
| "Dlaczego nie miałbym tańczyć?...Bo uważasz,że to głupie?...Coś,co pozwala chłopakowi dotykać wszędzie dziewczyny,nie jest głupie.To genialne." | |
| rapmetka dodał: 14 X 2013, 12:04:24 | głosy: +5 | -0 |
| "Albo za mnie wyjdziesz, albo przez całą wieczność będziesz mieć megakaca" | |
| rapmetka dodał: 14 X 2013, 12:01:24 | głosy: +3 | -0 |
| "Wiesz, nadzieja to straszna rzecz. Nie mam pojęcia, kto postanowił ją uznać za cnotę, bo wcale nią nie jest. To utrapienie. Nadzieja jest jak chodzenie z haczykiem wędkarskim w ustach, za który ktoś nieustannie ciągnie i ciągnie." | |
| rapmetka dodał: 14 X 2013, 11:53:14 | głosy: +0 | -0 |
| "Kiedy przebrzmiała ostatnia nuta, absolutna cisza trwała przez dłuższą chwilę. A potem wybuchły oklaski. Wiele osób oklaskiwało ich na stojąco. Pierwszy wstał jej ojciec. Uśmiechała się, a w jej sercu ledwie się mogło pomieścić tyle radości. Teraz Valeria miała zaśpiewać swój drugi kawałek. Ale to już nie miało znaczenia. Estella wiedziała, że do niej należy zwycięstwo. Wygrała, bo będzie śpiewała z Borisem. Wygrała, bo spełnią się jej marzenia. Ale przede wszystkim - wygrała, bo znalazła miłość." | |
| Talia11 dodał: 13 X 2013, 22:33:10 | głosy: +0 | -0 |
| "- Ta żmija Valeria zmarnieje ze zgryzoty - zawołała po programie Laura, podnosząc do góry kieliszek szampana. Wyszły we dwie, żeby uczcić swoje sukcesy. Pierwszy to ten, że obie przeszły do następnego etapu a drugi - że tego wieczoru Estella otrzymała najwięcej głosów, bijąc Valerię na głowę, przynajmniej o piętnaście procent." | |
| Talia11 dodał: 13 X 2013, 22:10:25 | głosy: +0 | -0 |
| "Usiadła na łóżku i spojrzała na wyświetlacz telefonu. W tej samej chwili przyszła jakaś wiadomość. 'Przykro mi za dzisiejszy wieczór. Chciałbym być tam gdzie ty.' Ivano! Estella uśmiechnęła się. To nie do wiary, napisał do niej właśnie wtedy, gdy ona myślała o tym samym! Jakie to romantyczne!" | |
| Talia11 dodał: 13 X 2013, 22:07:20 | głosy: +0 | -0 |
| "Do ósmej brakowało jeszcze parę minut, kiedy telefon znowu zadzwonił. Estella poczuła odruch niechęci. (...) Nazajutrz po emisji pierwszego odcinka Muzyki Marzeń i jak dotąd, odebrała już telefony od dwóch chłopaków i jednej dziewczyny. Nie miała pojęcia, w jaki sposób zdobyli numer jej komórki. Chłopcy chcieli się z nią spotkać, a dziewczyna składała jej gratulacje i zapewniała ją, że zasługuje na zwycięstwo, bo jest fantastyczna. Prawdę mówiąc, jeden z tych dwóch chłopaków przy okazji jej się oświadczył, ale przypuszczała, że tylko po to, żeby popisać się dowcipem." | |
| Talia11 dodał: 13 X 2013, 22:02:48 | głosy: +0 | -0 |
| "Przyjadę po ciebie o ósmej. Podaj mi adres esemesem, dobrze? Przyślę ci numer telefonu. Kiwnęła głową. - Estella... - Co? - Będę o tobie śnił przez całą noc." | |
| Talia11 dodał: 13 X 2013, 21:56:40 | głosy: +0 | -0 |
| "Podnosząc brew, Valeria posłała Estelli jadowity uśmiech. Ale Estella ją zignorowała i odwróciła się do kamery. - Nigdy nie uczyłam się muzyki. Skończyłam liceum z rozszerzonym programem nauki języków - powiedziała, patrząc prosto w obiektyw. Uśmiechnęła się przelotnie i na chwilę opuściła wzrok. - Po prostu śpiewam. Kiedy śpiewam, czuję się, jakbym szła po tęczy... Zrobiła pauzę i to wystarczyło, żeby zauważyć, że w studiu zrobiło się cicho jak makiem zasiał. Wszyscy zamilkli, nawet ta okropna Valeria. Estella znowu spojrzała w obiektyw, a jej oczy się śmiały. - Kiedy śpiewam, jestem szczęśliwa. Wydaje mi się, że należę do piosenki, a ona jest częścią mnie. A jeśli ci, którzy mnie słuchają, czują to co ja choćby w połowie, to i oni musza widzieć tęczę, przynajmniej przez moment." | |
| Talia11 dodał: 13 X 2013, 21:50:59 | głosy: +0 | -0 |
| "- Jesteście beznadziejne. Dwa skończone obciachy. Swój ciągnie do swojego. Estella nie chciała zostawić tego bez odpowiedzi, ale żadna odpowiedź nie przychodziła jej do głowy. - Sama jesteś beznadziejna - palnęła Laura, nie bawiąc się w uprzejmości, i wskazała podbrótkiem tę drugą dziewczynę. - Rozpadłabyś się na kawałki, gdybyś nie miała kogo ciągnąć za sobą smyczy." | |
| Talia11 dodał: 13 X 2013, 21:44:10 | głosy: +0 | -0 |