
| "- (...) To musi być prawdziwa miłość.- Pokiwał z podziwem głową. - Ha!- zaśmiała się.- Prędzej dobry interes, zbieg okoliczności albo strach przed samotnością. Jest wiele przyczyn, dla których dwoje ludzi trzyma się razem. (...) - Gadanie- prychnął zniecierpliwiony.- Jedynym sensownym powodem żeby z kimś się męczyć jest miłość. A dyrdymały o rozsądku, kasie i wygodzie to stek bzdur." | |
| Paulla23 dodał: 13 XI 2014, 20:11:47 | głosy: +0 | -0 |
| "- Oczywiście spóźniłam się do szkoły. Wparowałam do klasy zdyszana, potargana, spocona... - Jakie to podniecające!- wtrącił Bazyl z niewinnym uśmiechem." | |
| Paulla23 dodał: 13 XI 2014, 20:03:00 | głosy: +0 | -0 |
| "- Zawsze musisz odwracać kota ogonem? - Lepiej opowiedz o tym swoim fagasie. - Przepraszam, o kim? - No, tym lowelasie, z którym się prowadzałaś. - Nie nazywaj go tak! A skąd pewność, że był ktoś taki?- zapytała urażona. - Miłości i kataru nie da się ukryć.- Uśmiechnął się." | |
| Paulla23 dodał: 13 XI 2014, 20:00:35 | głosy: +0 | -0 |
| "- Nie sądziłam, że kiedykolwiek ucieszę się na twój widok.- Podniosła się i natychmiast usiadła z powrotem. - No proszę!- Bazyl pakował plecak, który otworzył się podczas upadku.- Nawet w obliczu śmierci nie tracisz nic ze swego uroku." | |
| Paulla23 dodał: 13 XI 2014, 19:56:25 | głosy: +0 | -0 |
| "Bazyl położył się na ciepłych od słońca liściach. - Ciekawe, czy te zioła naprawdę działają? Może wypróbuję je na tobie- zastanawiała się Inka. - Uważaj, bo mnie jeszcze do siebie przywiążesz, a to byłoby prawdziwe nieszczęście. - Myślałam raczej o tym drugim woreczku. - Niezła z ciebie wredota. Człowiek taszczy taką pół lasu na plecach, a ona mu aplikuje świństwo, które wyżre żołądek, zanim zdąży mrugnąć." | |
| Paulla23 dodał: 13 XI 2014, 19:52:38 | głosy: +0 | -0 |
| "- Nie masz pojęcia, jak bardzo działasz mi na nerwy! - No, to mamy coś wspólnego. - Dość!- Inka zatkała uszy rękoma. - O proszę! To jest dyskusja z dojrzałą osobą- prychnął Bazyl i wyjął paczkę gumy do żucia. Inka westchnęła ciężko jakby zabrakło jej argumentów. Spojrzała na uśmiechniętą kobietę i sama musiała się uśmiechnąć. - Sama pani widzi, co ja z nim mam. - Najważniejsze, że się kochacie.- Pani Marianna machnęła lekceważąco ręką. Inka i Bazyl spojrzeli po sobie zaskoczeni. Inka ze złością poczuła, że się rumieni, a Bazylowi przykleił się do twarzy najgłupszy z uśmiechów." | |
| Paulla23 dodał: 13 XI 2014, 19:43:27 | głosy: +0 | -0 |
| "Karol, jako dowódca, miał dostęp do bimbru praktycznie w ilościach nieograniczonych. Miało to oczywiście dobre jak i złe strony. Jak wszystko na tym świecie. Poranki witał Karol ze słowami typu: „ja pierdolę to był ostatni raz”. Natomiast zejście ze służby, przy upragnionym zniknięciu tego znienawidzonego słońca z horyzontu: „no to teraz odpalimy trochę polskiego smaku w tej diabelskiej krainie." | |
| agnieszka3201 dodał: 13 XI 2014, 13:32:51 | głosy: +0 | -0 |
| "Dąb. Można by wiele o nim opowiadać. Nie był może bystry w działaniach operacyjnych, nie był też może zbyt rozwiniętym człowiekiem, z którym można by podjąć ciekawą dyskusję o sensie istnienia ludzkości na Ziemi, ale był niezrównany w pędzeniu bimbru. Z czego on go robił? Tego nie wiedział nikt i dlatego stał się mimochodem najbardziej strzeżonym członkiem naszego plutonu. A bimber spod jego ręki był przedni. Nawet amerykańcy ustawiali się w zapisy, by za grube dolary dostać choć manierkę." | |
| agnieszka3201 dodał: 13 XI 2014, 13:32:34 | głosy: +0 | -0 |
| "W Tunezji gdzie mieszkasz, jest takie stworzonko, chociaż niezbyt duże - znane to zwierzątko. Fenek – vulpes zerda, taka nazwa jego, należy do gatunku bardzo drapieżnego." | |
| agnieszka3201 dodał: 13 XI 2014, 12:24:03 | głosy: +0 | -0 |
| "W rytmie ciałem swym poruszam, i mocno się czasem wzruszam. Kiedy wszyscy wiwatują, daktylem mnie też częstują!" | |
| agnieszka3201 dodał: 13 XI 2014, 12:23:47 | głosy: +0 | -0 |