
| "Nawet to, co najgorsze, kiedyś musi się skończyć. Jeżeli zagryziesz zęby i stawisz temu czoło, w końcu wszystko się ułoży." | |
| godelaine dodał: 02 IV 2015, 09:34:05 | głosy: +1 | -0 |
| "– Uśpienie Roberta byłoby wybraniem łatwej drogi, nieprawdaż? Bez konieczności wydawania pieniędzy na leki, bez odpowiedzialności i całego tego bałaganu. A może ludzie potrzebują czegoś więcej niż pójścia na łatwiznę? Może na świecie jest zbyt wielu ludzi niedoskonałych, z wieloma upośledzeniami i deficytami, z którymi „normalny” człowiek przy zdrowych zmysłach nigdy nie chciałby się zmierzyć. – Oczy Kate zalśniły złowieszczym blaskiem, na jej skórze pojawił się rumieniec, a głos drżał od nadmiaru emocji. – Ale może jednak warto dać im szansę. Kiedy spojrzałam Robertowi w oczy, zobaczyłam w nich więcej niż tylko okaleczonego, niepełnosprawnego psa. Ujrzałam przepiękną duszę, która potrzebuje kogoś, kto da jej drugą szansę. Zobaczyłam istotę, która tak wiele wycierpiała się w życiu, a jednak miała w sobie jeszcze na tyle odwagi, by mi zaufać. Robert chciał spróbować po raz ostatni, co to znaczy obdarzyć zaufaniem człowieka." | |
| godelaine dodał: 02 IV 2015, 09:33:22 | głosy: +1 | -0 |
| "Wzrok belfra pada na Agatę. - Spocznij! Numer piętnaście, co się dzieje? - Kłopot z nogą, panie profesorze. - Jak się nazywasz? – nauczyciel uważniej przygląda się Agacie. - Agata Kaczerak. - Kaczerak, wystąp! – i Agata daje krok do przodu. - Co jest? - Chore kolano, panie profesorze. Przeskoczyła mi w nim… ta.. no… łechtaczka." | |
| agnieszka3201 dodał: 01 IV 2015, 14:28:10 | głosy: +0 | -0 |
| "- Ciiiii…. – Andrzej zamyka mi usta długim pocałunkiem. W tym momencie wstyd i zażenowanie odpływają w otchłanie niebytu. Pozostaje tylko czułość i wzruszenie. Oddech Andrzeja staje się coraz głębszy, a wcześniejsze kanciaste ruchy teraz stają się rytmiczne i skoncentrowane. Czyż ciało nie jest mądre? Jest! Jest cudowne i kochane! Chcę zapamiętać tę chwilę na całe życie, mojego pierwszego mężczyznę, moją miłość i pierwsze doświadczenie Wszechświata!" | |
| agnieszka3201 dodał: 01 IV 2015, 14:27:55 | głosy: +0 | -0 |
| "… przybywaj na „Wyspy Pieprzowe” po kolejną porcję przygód! Z radością Cię powitam, ugoszczę i sprawię, że zapomnisz o wszelkich strapieniach i obawach. A tymczasem pozdrawiam Cię serdecznie i… już zmykam. Do zobaczenia niebawem! – pisze w zakończeniu Aneta Skarżyński. Czekamy zatem, licząc, że na ponowne spotkanie faktycznie nie będziemy musieli czekać zbyt długo." | |
| agnieszka3201 dodał: 01 IV 2015, 14:27:37 | głosy: +0 | -0 |
| "- Pani Aneto, major chciałby panią usłyszeć – kapitan podaje mi słuchawkę. - Dziękuję! Hr, hr hr… Aaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, aaaaaaaaaaaaaaaaaaa – i przelatuję pasaż sopranowy po całej skali, starając się zaśpiewać najmocniej, jak umiem. Tymczasem po drugiej strony słuchawki panuje głucha cisza. Czemu nikt się nie odzywa? Co, u licha? - Halo? - Na litość boską, co pani!? Chciałem tylko porozmawiać, po – roz – ma - wiać, a omal nie straciłem bębenków!" | |
| agnieszka3201 dodał: 01 IV 2015, 14:27:23 | głosy: +0 | -0 |
| "(...) wszak snom brakuje logiki, po prostu odzwierciedlają to, czego... Czego pragniemy." | |
| kamila dodał: 30 III 2015, 16:51:09 | głosy: +1 | -0 |
| "(...) im ktoś bardziej do ciebie podobny, tym trudniej go znieść." | |
| kamila dodał: 30 III 2015, 16:49:44 | głosy: +1 | -0 |
| "„czyny wynikają z odwagi, a myśli z pragnień”. Siepacze bogów, Księga 3, Rozdział 1. Dolina Mgieł."" | |
| JohnDaniels dodał: 30 III 2015, 16:18:15 | głosy: +0 | -0 |
| "Nieważne, jak kręta będzie nasza droga. Dopóki będziesz na mnie czekał na jej końcu, będę szczęśliwa." | |
| Miravelle dodał: 29 III 2015, 22:51:16 | głosy: +0 | -0 |