| "– Okultysta runął na kolana.
– Błagam, błagam, potężny, cudowny, uroczy...
– Uroczy? – prychnął Kamael. – Zwariował ze strachu, Daimonie." |
| Maboroshi dodał: 17 VI 2011, 15:49:06 |
głosy: +1 | -0 |
|
| "– Odchodząc, powiem ci to, com zrozumiało przez wieki istnienia na granicy światła i mroku. Zaprawdę nie obawiaj się losu swego, gdyż jest on jak talar nieustannie obracany w dłoniach Wiecznego. Dobra i zła, słodka i smutna strona wirują splecione w jedność. Bądź pozdrowiony, Burzycielu Światów, albowiem na zgliszczach najpiękniejszy wyrasta owoc." |
| Maboroshi dodał: 17 VI 2011, 15:48:24 |
głosy: +1 | -0 |
|
| "– Myślisz, że jesteś gotowy umrzeć? Patrz mi w oczy, gdy do ciebie mówię! Pytałem, czy jesteś gotowy umrzeć za to, co kochasz i w co wierzysz. Bo my tak. I właśnie wybieramy się oddawać życie i krew za Królestwo. Za takich jak ty, Tubiel. Za twoje lilie i róże. Za twój święty spokój. Ponieważ jesteśmy dostatecznie szaleni. Zastanów się dobrze, czy ty również." |
| Maboroshi dodał: 17 VI 2011, 15:47:20 |
głosy: +1 | -0 |
|
| "Michał gramolił się z błota. Fala dźwięku zmiotła go z siodła. Archanioł we fioletach wyszczerzył do niego zęby. Michał przyjął podaną dłoń, podźwignął się.
– Podobał się koncert? – spytał Izrafel. Turkusowe oczy lśniły najczystszym szaleństwem.
– Powalający. – mruknął Michał." |
| Maboroshi dodał: 17 VI 2011, 15:46:21 |
głosy: +2 | -0 |
|
| "Jakim prawem ten nadęty, śmieszny tępiciel chwastów ośmiela się przeszkadzać, skoro największe nieszczęście, jakie go kiedykolwiek spotkało, polegało na tym, że mszyce oblazły róże?" |
| Maboroshi dodał: 17 VI 2011, 15:45:12 |
głosy: +2 | -0 |
|
| "– Hej, Daimon! – zawołał Razjel. – Tylko nie zapomnij zachowywać się jak dupek!" |
| Maboroshi dodał: 17 VI 2011, 15:44:47 |
głosy: +2 | -0 |
|
| "Frey się roześmiał.
– Razjel, miłosierdzia. Zachowujesz się jak gderliwa ciotka. Na litość, nie proponuj mi tylko szalika i czapki." |
| Maboroshi dodał: 17 VI 2011, 15:44:21 |
głosy: +2 | -0 |
|
| "– Ene due rabe,
Zjadł głębianin żabę,
Żaba w brzuchu skacze,
A głębiani płacze." |
| Maboroshi dodał: 17 VI 2011, 15:43:37 |
głosy: +1 | -0 |
|
| "– Dugur, wiesz z kim teraz rozmawiam?
Galla skinął głową.
– To pan Asmodeusz – rzekł beznamiętnie. – Właściciel największej sieci kasyn i burdeli w Limbo i Otchłani, zwane Zgniłym Chłopcem, bo w wódce, cynizmie i luksusie próbuje utopić samotność i brak sensu życia.[...]
– Mam nadzieję, że tego go nie nauczyłeś, Azazelu – sarknął z przekąsem Asmodeusz.
Szef wywiadu Głębi klepnął go w plecy.
– Chodź, napijemy się wina, żeby utopić samotność i brak sensu życia." |
| Maboroshi dodał: 17 VI 2011, 15:43:14 |
głosy: +1 | -0 |
|
| "– Dziękuję – wymamrotał Gabriel. – Uratowałeś nas.
Fiołkowe oczy Zgniłego Chłopca pociemniały.
– Drobiazg – powiedział. – Czego się nie robi dla przyjaciół. Ale pozwól, że teraz pójdę w ustronne miejsce i zemdleję." |
| Maboroshi dodał: 17 VI 2011, 15:42:38 |
głosy: +1 | -0 |
|