
| "- Elyas. - Hm? – wymruczał. - Grasz na pianinie i studiujesz medycynę, prawda? - wyszeptałam i włożyłam wiele wysiłku, by mój głos zabrzmiał namiętnie. - Mhm… - powtórzył i znów zaczął głaskać mnie po udzie. - To znaczy, że bardzo potrzebne są ci palce, prawda? - Hmm? – W jego głos wkradła się nuta irytacji. - Więc na twoim miejscu natychmiast zabrałabym tę dłoń, zanim ją tobie połamię!" | |
| Miravelle dodał: 07 XI 2015, 21:15:51 | głosy: +0 | -0 |
| "A przecież książki to jeden z najcenniejszych darów na ziemi. Kunsztownie zestawione słowa, które zmieniały się w melodię, a potem w obrazy. Białe, puste kartki, na których powstawały światy większe od wszechświata. Przestrzenie, które wciągały ludzi i kazały im zapominać o wszystkim wokół. Literatura była magicznym zaklęciem, któremu całkowicie uległam." | |
| Miravelle dodał: 07 XI 2015, 21:15:26 | głosy: +0 | -0 |
| "Złapał mnie za dłoń i ścisnął. - Będzie dobrze - powiedział, a ja znowu pokiwałam głową. I wiedziałam. Że nic już nie będzie dobrze." | |
| Miravelle dodał: 07 XI 2015, 21:07:10 | głosy: +0 | -0 |
| "- Wszystko gra? Jak ta dziewczyna mnie znała... Lepiej niż ktokolwiek inny. - Jasne. Chodź poprzytulamy się. - Znowu? - Wiesz tego nigdy nie mam dość. - No, ja myślę." | |
| Miravelle dodał: 07 XI 2015, 21:06:49 | głosy: +0 | -0 |
| "Wciąż nie mogłem uwierzyć, że ta dziewczyna kochała mnie tak bardzo. Tak wiele ryzykowała, postawiła wszystko na jedną kartę. Przyszła do mnie, spojrzała mi w oczy i uświadomiła, że to, co się w życiu naprawdę liczy to miłość, zaufanie i poświęcenie." | |
| Miravelle dodał: 07 XI 2015, 21:06:33 | głosy: +0 | -0 |
| "- Tęskniłem za tobą. – Jego ręce objęły mnie w pasie i przyciągnęły bliżej. - Nie widziałeś mnie dwadzieścia cztery godziny. – Uśmiechnęłam się. - Trzydzieści godzin. Dokładnie policzyłem." | |
| Miravelle dodał: 07 XI 2015, 21:06:18 | głosy: +0 | -0 |
| "Takiej kobiety potrzebowałem, pragnąłem. Pięknej, silnej i z poczuciem humoru. Ona była moją jasną stroną i dawała mi pewność, że znowu nie wpadnę w jakieś bagno. A ja dla niej chciałem być oparciem i dawać jej poczucie bezpieczeństwa." | |
| Miravelle dodał: 07 XI 2015, 21:06:05 | głosy: +0 | -0 |
| "Poszliśmy na górę, do mojego pokoju. Tam mój chłopak wziął mnie na kolana i długo tulił. A ja płakałam. Nad wszystkim. Z żalu, że pewnie rozczarowałam rodziców, że o mały włos musiałabym radzić sobie z tym sama, że nie pójdę w tym roku na studia. A jednocześnie czułam ulgę i takie nieznośne oczekiwanie, że nadchodzi coś innego, nowego i cudownego." | |
| Miravelle dodał: 07 XI 2015, 21:05:34 | głosy: +0 | -0 |
| "Nie wiedziałem, jak mam dalej żyć. Co robić. Byłem taki samotny. Myślałem, że przyzwyczaiłem się do mojej samotności, do bycia outsiderem bo nawet gdy przebywałem w towarzystwie kumpli, to i tak zawsze miałem swoją odrębną rzeczywistość i swoje własne zdanie. Ale teraz... nie miałem już niczego to ona była całym moim światem." | |
| Miravelle dodał: 07 XI 2015, 21:05:15 | głosy: +0 | -0 |
| "- Nie mów do mnie. Już nigdy. Idź stąd, Aleks. Idź do swojego świata, do swoich idei, swoich kumpli i dziewczyn. I zapomnij, że mnie kiedykolwiek znałeś. Wymaż z pamięci, że pomogłeś pewnej dziewczynie, uratowałeś ją z rąk bandytów, a potem sam wrzuciłeś w jeszcze gorsze bagno." | |
| Miravelle dodał: 07 XI 2015, 21:04:53 | głosy: +0 | -0 |