
| "- Ile masz teraz lat ? -pyta, odpalający papierosa, bo wyszliśmy na zewnątrz. - Dwadzieścia. - Kurwa, wciąż jesteś dzieckiem -mówi, wypuszczając dym i strzepując popiół. -Wystaraczająco stara dla ciebie, by mnie pieprzyć." | |
| HexHall dodał: 27 XII 2015, 10:37:29 | głosy: +2 | -0 |
| "Widzę, że wiek nie sprawił, że jesteś zabawniejszy." | |
| HexHall dodał: 27 XII 2015, 10:29:37 | głosy: +4 | -0 |
| "-Wierzę, że znasz swoje miejsce- Jim pyta, patrząc na mnie. Przytakuję mądrze -Tak, sir. Nie powiem nikomu o tych orgiach, które tutaj macie, wy faceci. Jim odwraca znużony wyraz twarzy na Dexa, który wzdycha -Poradzę sobie z nią, nie martw się" | |
| HexHall dodał: 27 XII 2015, 10:20:26 | głosy: +3 | -0 |
| "-Więc jakie masz rozwiązanie? -Wyrozumiałość- odparł krótko Magnus.- Faerie od dawna nienawidziły Nefilim za ich surowość. Okażcie im coś innego niż surowość, a dostaniecie w zamian coś innego niż nienawiść!" | |
| agunia96 dodał: 27 XII 2015, 02:41:50 | głosy: +1 | -2 |
| "-Nie sądziłam, że potrafisz marzyć- powiedziała Clary i wzięła głęboki oddech.- Valentine napełnił twoje żyły trucizną, a potem wychował cię do nienawiści. Nigdy nie miałeś wyboru. ale miecz wszystko wypalił. Może taki jesteś naprawdę. Jonatan uśmiechnął się z trudem. -To byłoby piękne kłamstwo.- Przez jego twarz, o dziwo, przemknął cień uśmiechu, gorzko-słodkiego." | |
| agunia96 dodał: 27 XII 2015, 02:38:51 | głosy: +0 | -1 |
| "-Emmo, jesteś nie tylko moją przyjaciółką, ale najlepszą wojowniczką z nas wszystkich. A ja nie jestem tylko ich starszym bratem, ale i ojcem. Oni mnie potrzebują, ja potrzebuję ciebie.- Jego ręka drżała. Oczy koloru nieba były wielkie w bladej twarzy. Jules nie wyglądał na niczyjego ojca.- Proszę, Em." | |
| agunia96 dodał: 27 XII 2015, 02:34:43 | głosy: +0 | -1 |
| "Emma się zamyśliła. Nie potrafiła sobie wyobrazić życia bez Juliana. Tej straszliwej samotności. Nikt nie rozumiał jej tak jak on, nie chronił jej tak jak on. Troszczył się nie tyle o jej bezpieczeństwo, ile o uczucia. Z nikim innym nie byłaby szczęśliwa, na nikogo innego by się nie gniewała, nikt nie odrzucałby jej niedorzecznych pomysłów. Nikt nie kończyłby za nią zdań ani nie wybierał z sałatki ogórków, których nie lubiła, nie zjadał za nią skórek od chleba czy szukał zgubionych kluczy." | |
| agunia96 dodał: 27 XII 2015, 02:31:34 | głosy: +0 | -2 |
| "Jocelyn zignorowała szybkie bicie serca. Niczego po sobie nie pokazuj. Emocje to słabość. Taką lekcję odebrała od Valentine'a." | |
| agunia96 dodał: 27 XII 2015, 02:27:07 | głosy: +0 | -2 |
| "A ty- zwrócił się do Simona- wprawdzie nie potrzebujesz jedzenia, ale lepiej weź butelki z krwią, jeśli je masz. Tam, dokąd się wybieramy, może nie być niczego co mógłbyś... zjeść. -Zawsze jest wasza czwórka-zauważył Simon z lekkim uśmiechem." | |
| agunia96 dodał: 27 XII 2015, 02:25:28 | głosy: +0 | -2 |
| "-Które to ciało młodego Longforda? Tego, który zabił swojego parabatai. -Tam- wskazała Jia.- Dlaczego chcesz wiedzieć? -To najgorsza konieczność, jaką można sobie wyobrazić. Ja nie miałbym odwagi. ten młodzieniec się nią wykazał, więc chciałbym oddać mu cześć." | |
| agunia96 dodał: 27 XII 2015, 02:22:34 | głosy: +0 | -1 |