
| "Gospodarz poprawił okulary, po czym otworzył zamykaną na kluczyk szufladę i wyciągnął woreczek ze śnieżnobiałym proszkiem. Położył go na blacie i popatrzył znacząco na Kordiana. - Co to? - Gandalf biały." | |
| Miravelle dodał: 13 I 2016, 19:08:37 | głosy: +0 | -0 |
| "Uśmiechnęła się do niego blado. Ich spojrzenia spotkały się i przez moment trwali w bezruchu niczym para dzieciaków, które czują do siebie miętę, ale nie wiedzą, co z tym zrobić." | |
| Miravelle dodał: 13 I 2016, 19:08:16 | głosy: +0 | -0 |
| "- (...) Nie wiem, czy wiesz, ale ów profesor zamiast posłużyć się pojęciem redakcja tekstu", pisał o "paralingwistycznych środkach wyrazu związanych ze zorganizowaniem wypowiedzi pisemnej w przestrzeni dwuwymiarowej znakami graficznymi. Kordian pokręcił głową. - Znasz to na pamięć? - Powtarzaliśmy to na każdej imprezie studenckiej. To jedyne, co zapamiętałam z postępowania cywilnego. - To i tak sporo, jak na karnistkę. - Nie, czekaj, pamiętam jeszcze coś, też chyba z Radwańskiego: prawo cywilne nie formułuje reguł działań konwencjonalnych dla czystej igraszki intelektualnej." | |
| Miravelle dodał: 13 I 2016, 19:08:02 | głosy: +0 | -0 |
| "Na świecie jest właśnie taka sprawiedliwość, jaką dostaliśmy. Każdy ma swoją rolę do odegrania. Prokurator wyolbrzymia, my pomniejszamy, a sędzia szuka czegoś pośrodku. A przedtem ktoś układa normę prawną, wokół której wszyscy tańczymy jak pieprzeni Indianie, odpychając się wzajemnie i podkładając sobie nogi. To jest sprawiedliwość w demokratycznym wydaniu." | |
| Miravelle dodał: 13 I 2016, 19:07:31 | głosy: +0 | -0 |
| "Kordian przypomniał sobie jedną z wielu mądrości Piłsudskiego: balansujcie, dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalajcie świat." | |
| Miravelle dodał: 13 I 2016, 19:07:18 | głosy: +0 | -0 |
| "- (...)Jesteście młodzi, nie powinniście się kłócić, tylko kopulować. Harry nie mógł nie zauważyć, że wprowadził gości w konsternację. - Podczas gdy wy będziecie oddawać się rozkoszy, ja zajmę się wszystkim innym - dodał." | |
| Miravelle dodał: 13 I 2016, 19:07:05 | głosy: +0 | -0 |
| "(...)wszystkiego, udało mu się zapamiętać: złamane kutasy, jebane patisony, pierdolone świńskie ryje i chujogłowe tchórze...." | |
| Miravelle dodał: 13 I 2016, 19:06:48 | głosy: +0 | -0 |
| "- Męczy mnie określanie ich jako ci ludzie - odezwał się Harry jako pierwszy. - Odnoszę wtedy wrażenie, że są jakimś nieuchwytnym bytem, wręcz transcendentalnym, niemożliwym do objęcia rozumem, migoczącym gdzieś na styku metafizyki i realności. Nikt mu nie odpowiedział. - Może nazwijmy ich umownie Bandą Chuja - bąknęła Chyłka. - Proponuję zamiast tego Kolektyw - podsunął McVay wodząc wzorkiem po kuchni. Najwyraźniej powiem Peerelu spowodował chęć powrotu do komunistycznej nomenklatury." | |
| Miravelle dodał: 13 I 2016, 19:05:57 | głosy: +0 | -0 |
| "- Dobra, skończmy to pierdolenie - zaproponowała wreszcie. - Jest jednostronne." | |
| Miravelle dodał: 13 I 2016, 19:05:22 | głosy: +0 | -0 |
| "- Tak się już zżyliśmy, że możemy razem robić exodus z własnej kancelarii? Może założymy swoją? O nie, czekaj, wcześniej staniemy przed ołtarzem, ty przybierzesz moje nazwisko i będziemy mieć na szyldzie Chyłka & Chyłka. Co ty na to?" | |
| Miravelle dodał: 13 I 2016, 19:05:05 | głosy: +0 | -0 |