
| "„Tożsamość narodu to jego historia. Jeśli jej obraz jest zafałszowany, to mamy fałszywą tożsamość. Nie znamy samych siebie. Nie wiemy, kim jesteśmy, dokąd idziemy, czego pragniemy. Oddajemy niefrasobliwie przyszłość swoją i swoich dzieci w obce, niekoniecznie troskliwe, ręce. To ciężkie zaburzenie świadomości. Żeby móc przezwyciężyć tę przypadłość musimy przede wszystkim poznać prawdę o sobie. Taki był też powód, dla którego postanowiłem zająć się problematyką smoleńską - przeświadczenie, że nie znając siebie, nie istniejemy w pełni. Chciałem też zadośćuczynić tą książką za swoje winy i zaniedbania wobec Polski”." | |
| agnieszka3201 dodał: 05 II 2016, 11:42:39 | głosy: +0 | -0 |
| "Kiedy wysychają źródła, ludzie usiłują gasić pragnienie mirażem." | |
| fanime dodał: 01 II 2016, 13:47:54 | głosy: +0 | -0 |
| "(...) nic z wyjątkiem przeszłości nie posiadamy na pewno." | |
| fanime dodał: 01 II 2016, 13:46:45 | głosy: +0 | -0 |
| "Tak wiele jest prawdy w powiedzeniu, że ludzie często umierają w taki sposób, w jaki żyli. William był cichym, spokojnym człowiekiem, bez skłonności do ekscytowania się czy wprowadzania zamieszania. Cenił sobie własną przestrzeń, swoje myśli i robienie rzeczy po swojemu. Teraz umierał i czynił to dokładnie w ten sam sposób, w jaki żył - po cichu, bez fanfar czy zamieszania. To było tak bardzo w jego stylu." | |
| marzyciel dodał: 27 I 2016, 19:32:56 | głosy: +0 | -0 |
| "Glen potakująco kiwa głową, podnosi szklankę. Spoza krawędzi jej patrzy na Hildę. Wydaje mu się, jak gdyby Hilda zmalała, i serce napełnia mu litość. Jeśli raporty są zgodne z prawdą, Henryk nie ma nawet jednej szansy na sto- o ile Boog odebrał rewolwer (a jest to jedyne wyjaśnienie) - w tym wieku i w dodatku na pustyni... Co byś powiedział o miłej, nie męczącej wycieczce lotniczej na wybrzeże i z powrotem? Nie zapomni tych swoich słów aż do śmierci, tak jak nie zapomni twarzy Hildy w tej chwili. Boże, czemuż nie wysłał kogoś młodszego?" | |
| agunia96 dodał: 26 I 2016, 23:31:50 | głosy: +0 | -0 |
| "Rozmowa dobiega końca, krótka wymiana słów przed odłożeniem słuchawki. Ksiądz Stella wstaje zza biurka i podchodzi do wiszącego na ścianie krucyfiksu. Pies wynurza się spod stołu i wyczekująco ociera mu się o nogi. Ksiądz wlepia wzrok w postać na krzyżu skręconą w męce. Jakże mogę Cię prosić o jednego, kiedy jest tak wielu?" | |
| agunia96 dodał: 26 I 2016, 23:26:28 | głosy: +0 | -0 |
| "Ludzie niekiedy słyszą to, co chcą usłyszeć." | |
| kamila dodał: 26 I 2016, 15:22:36 | głosy: +0 | -0 |
| "na pewne rzeczy lepiej spuścić zasłonę milczenia." | |
| kamila dodał: 26 I 2016, 15:21:56 | głosy: +0 | -0 |
| "przeznaczenie nie jest pozbawione zmysłu ironii." | |
| kamila dodał: 26 I 2016, 15:21:06 | głosy: +0 | -0 |
| "Nie umknie kołomyi cebrzyk - moja biedna głowa, na moim spoczywając biurku. Na wciąż moim karku. Już posiwiała. Pod abażurem szkielet nareszcie przygasa. Jesteś tego świadkiem jak miło milczącym. Brwi nie marszcz. Po cholerę marszczysz?" | |
| agnieszka3201 dodał: 26 I 2016, 10:18:00 | głosy: +0 | -0 |