
| "– Zmierzcha – szepnął Edward refleksyjnie, spoglądając ku zachodowi na przesłonięty chmurami horyzont. Myślami wydawał się być daleko stąd. Wpatrywałam się w niego jak zaczarowana. Po pewnym czasie przeniósł wzrok na mnie. – To dla nas najbezpieczniejsza pora dnia – odpowiedział na malujące się w moich oczach pytanie. – Najłatwiejsza. Ale poniekąd i najsmutniejsza… Kolejny dzień dobiega końca, nastaje noc. Mrok jest tak przewidywalny, prawda? – Uśmiechnął się smutno. – Lubię noc. Gdyby nie ciemność, nigdy nie zobaczylibyśmy gwiazd." | |
| iness dodał: 27 VIII 2010, 19:35:30 | głosy: +6 | -15 |
| "Byłam absolutnie pewna kilku rzeczy. Po pierwsze, Edward pochodził z rodziny wampirów. Po drugie dręczyło go pragnienie – na ile był je w stanie pohamować, tego nie wiedziałam – pragnienie, by posmakować mojej krwi. Po trzecie wreszcie, byłam w tym wampirze bezwarunkowo i nieodwołalnie zakochana." | |
| iness dodał: 27 VIII 2010, 19:34:56 | głosy: +6 | -13 |
| "– Bello? – Odwróciłam się. Pochylił się w moją stronę, aż nasze twarze dzieliło zaledwie kilka centymetrów. Zamarłam. – Miłych snów – powiedział i owionął mnie jego oddech. Poczułam ten sam słodki zapach, który wydzielała kurtka, tyle że jeszcze bardziej intensywny. Oszołomiona przez chwilę nie wiedziałam, co się ze mną dzieje." | |
| iness dodał: 27 VIII 2010, 19:34:34 | głosy: +5 | -14 |
| "Przechylił głowę na bok i spojrzał na mnie zaciekawiony. – Mącę w głowach? – Nie zauważyłeś? A dlaczego niby wszyscy tańczą, jak im zagrasz? Puścił to pytanie mimo uszu. – Tobie też mącę? – Bardzo często – przyznałam." | |
| iness dodał: 27 VIII 2010, 19:34:06 | głosy: +4 | -13 |
| "– Nie możesz mi po prostu podziękować i zapomnieć o sprawie? – Dziękuję. – Spodziewałam się, że czymś mi to wynagrodzi. – Nie masz zamiaru sobie odpuścić, prawda? – Nie. – W takim razie... Mam nadzieję, że lubisz rozczarowania." | |
| iness dodał: 27 VIII 2010, 19:33:20 | głosy: +6 | -14 |
| "Nie ma krwi, nie ma żalu." | |
| iness dodał: 27 VIII 2010, 19:33:00 | głosy: +8 | -14 |
| "– Spróbuj się rozluźnić – doradził mi, czując, że znowu mam atak drgawek. – Rozgrzejesz się w okamgnieniu. Oczywiście najlepiej byłoby, gdybyś wyskoczyła z ciuchów. Edward warknął. – To potwierdzone naukowo – Zaczął się bronić Jacob. – Jedna z podstawowych zasad survivalu." | |
| iness dodał: 27 VIII 2010, 19:30:45 | głosy: +6 | -8 |
| "Nie martw się, już niedługo wrócę, żebyś za bardzo się nie stęskniła. Zaopiekuj się moim sercem – zostawiłem je przy tobie." | |
| iness dodał: 27 VIII 2010, 19:29:55 | głosy: +6 | -8 |
| "– Moje własne serce jest równie ciche. I tak jak to, należy do ciebie. - Edward" | |
| iness dodał: 27 VIII 2010, 19:29:13 | głosy: +5 | -7 |
| "– Martwisz się o nią? – spytałam. – Eee... – Nie był skłonny udzielić mi odpowiedzi. – Wyjawisz mi co zrobiła, żeby zagłuszyć przed tobą swoje myśli? Rzucił mi podejrzliwe spojrzenie. – Tłumaczyła słowa do „Glory, glory, hallelujah” na arabski. A kiedy skończyła zaczęła od początku, tylko że przeszła na koreański język migowy. Zaśmiałam się nerwowo." | |
| iness dodał: 27 VIII 2010, 19:28:39 | głosy: +4 | -7 |