| "Płonie otwarty ogień, myślała. Pożar ogarnia już jednak więcej niż można zobaczyć. Pod stosami ognisk, głęboko w ziemi, tli się i żarzy z tajemniczą siłą, sprawia, że ciepło przenika w dół, do głębszych warstw. Ten stłumionym, niewidzialny pożar jest jak... jak moja miłość. Nie można jej zdławić, trawi mnie powoli, tli się gorącym żarem, nic nie zdoła jej pokonać. Jest strasznie bolesna, ale zarazem rozkoszna i nie chcę się jej wyrzec." |
| patrycja175 dodał: 12 I 2011, 15:42:12 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Można żałować, ale czy żal odwróci bieg czasu?" |
| patrycja175 dodał: 12 I 2011, 15:39:39 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Gdy cierpisz, cierpię wraz z tobą. Chociaż to wszystko nie musi oznaczać miłości." |
| patrycja175 dodał: 12 I 2011, 15:39:15 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Kłótnie o pieniądze zabijają prawdziwą miłość." |
| annie28 dodał: 12 I 2011, 15:04:01 |
głosy: +14 | -0 |
|
| "- Wszyscy możemy mieć jakiś wpływ na to wszystko - odparł Żaczek z dziwną powagą. - Z
drobin powstaje całość, siły się sumują, jedno ziarnko prochu nic nie znaczy, wiele ziarenek prochu to materiał wybuchowy" |
| annie28 dodał: 12 I 2011, 14:55:20 |
głosy: +15 | -0 |
|
| "Mama zawsze powtarza, że pracować nad sobą trzeba do końca życia, bo zawsze jeszcze można coś poprawić." |
| annie28 dodał: 11 I 2011, 19:25:00 |
głosy: +13 | -0 |
|
| "Szczęście jest tym, co przychodzi pod wieloma postaciami, więć któż je może rozpoznać ?" |
| annie28 dodał: 11 I 2011, 17:38:12 |
głosy: +3 | -0 |
|
| "„Patch nie akceptował wielu ludzi w życiu, a ufał jeszcze mniejszej liczbie, ale jeśli istniał ktoś, kto znał wszystkie jego tajemnice, to był to Rixon…”" |
| gosiaq143 dodał: 10 I 2011, 22:50:54 |
głosy: +16 | -19 |
|
| "-Lubię kaczki - wtrącił dyplomatycznie Jem. - Zwłaszcza te z Hyde Parku. - Zerknął z ukosa na przyjaciela. Obaj siedzieli na brzegu wysokiego stołu, z nogami zwieszonymi nad podłogą. - Pamiętasz, jak próbowałeś kiedyś mnie namówić, żebym rzucił im piróg nadziewany mięsem, bo chciałeś sprawdzić, czy uda się wyhodować rasę kaczek kanibali?
-I zjadły go - przypomniał Will. - Krwiożercze małe bestie. Nigdy nie ufaj kaczkom." |
| MonicCullen dodał: 10 I 2011, 18:30:15 |
głosy: +43 | -38 |
|
| "Więc chłopcy przychodzili, holowali mnie po mieście, odstawiali z powrotem do domu, często wstępowali do mnie i wtedy Aniela nadciągała ze swymi słynnymi kanapkami. A ja czasami miałam złudzenie, że nic się nie zmieniło, wszystko jest jak dawniej, tylko po prostu minął nasz szczenięcy wiek, a wkrótce także przestaniemy być młodzieżą; i nurtowała mnie myśl, czy kiedyś, w tym czasie, który nadejdzie, gdy już będziemy sprawni zawodowo i niezależni, czy zachowamy tę więź, to braterstwo, czy będziemy się rozumieli i ufali sobie, tak jak teraz, czy też rozproszymy się po świecie z blednącymi i coraz mniej mówiącymi etykietkami: kolegów ze szkoły?" |
| edziulka dodał: 10 I 2011, 18:04:57 |
głosy: +0 | -0 |
|