
| "– Niech to nie zabrzmi ckliwie, – odezwał się Myron – ale gdyby FJ mnie zabił... – To spędziłbym kilka przyjemnych miesięcy na rozrzucaniu kawałeczków jego genitaliów po Nowej Anglii – odparł Win. – A potem pewnie bym go zabił... Myron uśmiechnął się. – Dlaczego po Nowej Anglii? – spytał. – Bo ją lubię. A w Nowym Jorku czułbym się bez ciebie samotny." | |
| dona dodał: 12 III 2011, 19:35:07 | głosy: +0 | -0 |
| "Gdyby Bóg obdarzył go drugim rozumiem, to ten rozum umarłby z samotności." | |
| dona dodał: 12 III 2011, 19:34:55 | głosy: +4 | -0 |
| "Tak naprawdę cały wszechświat jest pełen magii i tajemnic, jest dużo potężniejszy niż się wydaje." | |
| Heaven dodał: 12 III 2011, 19:33:30 | głosy: +0 | -3 |
| "Zwróciła uwagę na dziwnie nienaturalny układ rozpostartych rąk. Uprzytomniła sobie, że to ciało nie ułożyło się na żwirze, lecz zostało rzucone... Dobiegł ją głos Patryka, szept pełen grozy: - Wielki Boże! Ona... ona nie żyje - wyjąknął, gdy przyklęknąwszy obok Arleny, dotknął jej dłoni i ramion. W podobnych chwilach czas jak gdyby zatrzymuje się w miejscu." | |
| dona dodał: 12 III 2011, 19:33:26 | głosy: +0 | -0 |
| "- Żywo zainteresowało mnie coś, co pan powiedział przed chwilą. Powiedział pan, że zło czai się wszędzie. To prawie cytat z Eklezjasty. - Umilkł, twarz zajaśniała mu fanatycznym blaskiem i po krótkiej pauzie zacytował: - »Pełne zła jest serce synów rodzaju człowieczego, a szaleństwo mieszka w ich sercu, pokąd żyją«. Z satysfakcją wysłuchałem pańskich słów. Dziś, proszę pana, nikt nie wierzy w prawdziwe zło. (...) Ale zło, panie Poirot, to przecież zjawisko realne. To fakt! Ono istnieje! Jest potężne! Przechadza się po naszej ziemi!" | |
| dona dodał: 12 III 2011, 19:33:13 | głosy: +0 | -0 |
| "- W jakimś szalonym umyśle mogła zrodzić się myśl, że zamordowanie kogoś na przyjęciu w wieczór Hallowe'en to wspaniały pomysł, zupełnie jak z powieści. I to wszystko, od czego może pan zacząć. To po prostu ktoś, kto był na przyjęciu. - Pod krzaczastymi brwiami para oczu błysnęła w stronę Poirota. - Ja też tam byłem - powiedział. - Przyszedłem później, żeby popatrzeć, co się dzieje. - Energicznie kiwnął głową. - Tak, to dopiero problem, prawda? jak ogłoszenie w gazetowej rubryce towarzyskiej: Wśród obecnych był morderca." | |
| dona dodał: 12 III 2011, 19:31:26 | głosy: +0 | -0 |
| "Tam ją znaleźliśmy – ciągnęła pani Oliver. – Wie pan, ktoś wepchnął jej głowę w wodę z jabłkami. Wepchnął i przytrzymał; oczywiście już nie żyła. Utopiła się. Utopiła się w ocynkowanym wiadrze pełnym wody. Klęcząc, pochylała głowę, żeby schwytać jabłko. Nienawidzę jabłek – powiedziała pani Oliver – i do końca życia nie chcę już ich widzieć." | |
| dona dodał: 12 III 2011, 19:31:12 | głosy: +0 | -0 |
| "- To dosyć dziwne wydarzenie - zauważył. - Może zainteresowałyby pana Poirota. Wie pan, Poirot, słyszałem o panu... od Higginsona - (Higginson to było nazwisko naszego znajomego oficera) - mówił, że jest pan orłem w psychologii. - Owszem, studiuję psychologię - przyznał ostrożnie mój przyjaciel. - Zwrócił pan uwagę na twarz mojego kuzyna? Był zdruzgotany, nieprawdaż? Wie pan, dlaczego? Chodzi o dawną, przebrzmiałą historię klątwy rodzinnej. Opowiedzieć panu o tym?" | |
| dona dodał: 12 III 2011, 19:29:45 | głosy: +0 | -0 |
| "– No, no! – odezwał się Conway. – Posłuchajcie wiatru. Dzika noc. - Idealna dla duchów – rzucił Portal z zuchwałym uśmiechem. – W taką noc wszystkie diabły wychodzą z piekła. - Według lady Laury, nawet najczarniejszy z nich przyniósłby nam szczęście – zauważył Conway, śmiejąc się. Wiatr znów zawył przeraźliwie, a kiedy ucichł, rozległy się trzy głośne uderzenia w okute drzwi wejściowe. Wszyscy aż podskoczyli. - Kto to, na Boga, może być, o tej porze?" | |
| dona dodał: 12 III 2011, 19:28:02 | głosy: +0 | -0 |
| "Ale jestem pewniejsza niż kiedykolwiek, że on i tylko on jest moją przyszłością, bez względu na to, co działo się do tej pory." | |
| Heaven dodał: 12 III 2011, 19:24:45 | głosy: +3 | -3 |