Lista najnowszych zmian w książkach

Lista najnowszych zmian autorów/pisarzy

Nowe cytaty do książek

"Przez lata mieszkania w Warszawie czuł, że coś jest nie tak, że ta najbrzydsza metropolia Europy nie jest miejscem przyjaznym, że jego przywiązanie do burych murów to tak naprawdę neurotyczne uzależnienie, urbanistyczny syndrom sztokholmski. Tak jak więźniowie uzależniają się od więzienia, a mężowie od złych żon, tak on uwierzył, że sam fakt życia w brudzie i chaosie wystarczy, aby tenże brud i chaos obdarzyć uczuciem. Prokurator Teodor Szacki , warszawiak. Warszawiak, czyli bezdomny. Teraz, na pełnym słońca i gwaru dziedzińcu zamku w Sandomierzu, widział to wyraźnie. Jako obywatel wielkiego miasta nie miał ojczyzny, nie miał krainy szczęśliwego dzieciństwa, swojego miejsca na ziemi. Miejsca, gdzie wracającego po latach witają uśmiechy, wyciągnięte dłonie i zmienione przez czas, ale te same twarze. Gdzie rysy sąsiadów i przyjaciół, którzy już odeszli, odnajduje się w ich dzieciach i wnukach, gdzie można poczuć się częścią większej całości, odnaleźć sens w byciu ogniwem mocnego i długiego łańcucha."
Miravelle dodał: 27 VII 2016, 12:33:04 głosy: +0 | -0

"Prokurator Teodor Szacki nie miał szczęścia do szefowych. Poprzednia była technokratyczną suką, zimną i urodziwą jak wygrzebane spod śniegu zwłoki."
Miravelle dodał: 27 VII 2016, 12:32:46 głosy: +0 | -0

"Powiedziałbym, że to nikt stąd, gdyby nie to, że to musi być ktoś stąd."
Miravelle dodał: 27 VII 2016, 12:32:29 głosy: +0 | -0

"Potrzebował odtrutki dla kolejnego panegiryku, który wygłosiła jego piegowata koleżanka. Z tej opowieści wyłaniał się przystojny patriota, uczciwy biznesmen, płacący w terminie wysokie podatki obywatel, koneser sztuki, erudyta, człowiek światowy. Słowem, kolejna osoba bez skazy w Sandomierzu, mieście ludzi bez skazy, prawych, uczciwych i szlachetnych, którzy tylko raz na jakiś czas wezmą jakiegoś Żyda na widły albo poderżną komuś gardło i zostawia w krzakach."
Miravelle dodał: 27 VII 2016, 12:32:17 głosy: +0 | -0

"Odwrócił się, sędzia siedziała na kanapie z kieliszkiem wina w dłoni, biel i czerń z trupami w tle, jakże to narodowe, pomyślał Szacki. - Memento mori - powiedziała, stopę w czerwonej szpilce postawiła na kanapie. Nie miała majtek."
Miravelle dodał: 27 VII 2016, 12:31:57 głosy: +0 | -0

"Nie było chyba w Polsce lepszego miejsca, żeby spędzić wiosenny wieczór przy kuflu piwa, niż ocieniony kasztanami taras Kordegardy, zwanej wśród bywalców Kordą."
Miravelle dodał: 27 VII 2016, 12:31:38 głosy: +0 | -0

"(...) myślałem, że powinniśmy się uczyć od tych obrazów Prevota, że każde morderstwo, każda nienawiść, każde posądzenie fałszywe, że to zawsze jest złe i powinniśmy się tego wystrzegać. Żaden fanatyzm nie jest dobry, żadna przesada, nawet jeśli w dobrej wierze ktoś przesadza."
Miravelle dodał: 27 VII 2016, 12:31:22 głosy: +0 | -0

"Jak widać, martwił się niepotrzebnie. Jak widać, są legendy, w których nie ma ziarna prawdy. W których wszystko od początku do końca jest kłamstwem. Wszyscy kłamią, powiedział umierający ojciec Basi Sobieraj. - O kurwa - powiedział na głos. Nie widział reakcji biesiadników na to nieoczekiwane zagajenie (...) - O kurwa - powtórzył, tym razem głośniej i rzucił się biegiem przez rynek. - Chyba nie chcę być prawnikiem. - Usłyszał jeszcze z tyłu komentarz syna Chorko. Kiedy wpadł do Ratuszowej, musiał mieć obłęd w oczach, bo mroczny kelner porzucił swoją flegmę i bojaźliwie schował się za bar. W środku prawie nikogo nie było, pod ścianą siedziały dwie rodziny zabłąkanych turystów, musiały być naprawdę bardzo głodne, skoro zdecydowały się tu zostać na posiłek. - Gdzie są te meneliki, co tu zwykle siedzą? - wrzasnął do kelnera, ale zanim tamtemu słowa przecisnęły się przez gardło, napakowany hormonami system nerwowy Szackiego udzielił mu odpowiedzi i prokurator wybiegł, pozostawiając za sobą kolejne zdumione osoby, które tak samo jak towarzystwo w Trzydziestce spojrzały po sobie i nakreśliły kółko na skroni."
Miravelle dodał: 27 VII 2016, 12:31:00 głosy: +0 | -0

"Dwa metry wzrostu, tyleż w barach, postura niedźwiedzia, dłońmi mógłby ładować węgiel do kotła szybciej niż łopatą. Do ogromnego ciała przytwierdzona była głowa, o dobrodusznej, zaróżowionej twarzy, słomkowe włosy upięte zostały z tyłu w małą kitkę. Rzeźnik z wielopokoleniowego rodu rzeźników, którzy w genach mają rąbanie półtuszy."
Miravelle dodał: 27 VII 2016, 12:30:33 głosy: +0 | -0

"- Czy powinno się zamknąć szkoły? Szacki zdębiał. Przeciskał się systematycznie w kierunku wyjścia, ale pytanie było tak głupie, że stanął. - Dlaczego szkoły? - Żeby chronić dzieci. - Przepraszam, przed czym? - Przed misterium krwi. (...) Prokurator Teodor Szacki miał wrażenie, że uchylił drzwi do alternatywnej rzeczywistości. Rzeczywistości, jak sądził, dawnej, zapomnianej i nieprawdziwej, zasłanej trupami starych demonów. Cóż, wystarczyło zerknąć przez szparę, żeby dowiedzieć się, że żadne demony nie umarły, poszły jedynie spać, na dodatek była to drzemka nad wyraz lekka. I teraz z radości merdają wszystkimi swoimi demonicznymi ogonami, że mogą wyjść przez uchylone w Sandomierzu drzwi i pobawić się z prokuratorem Szackim."
Miravelle dodał: 27 VII 2016, 12:30:21 głosy: +0 | -0

|< << < 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254  > >> >| | Wszystkich cytatów: 32731