| "– Wozi dziewczyny furgonetką? Nic dziwnego, że [Simon] ma takie powodzenie u dam.
– Samochód to samochód. Po prostu jesteś wściekły, że Simon ma coś, czego ty nie masz.
– Ma wiele rzeczy, których ja nie mam – odparował Jace. – na przykład krótkowzroczność, złą postawę i beznadziejny brak koordynacji ruchowej." |
| asia18km dodał: 13 IV 2011, 22:07:05 |
głosy: +38 | -37 |
|
| "Dobre uczynki nie równoważą złych." |
| asia18km dodał: 13 IV 2011, 22:06:34 |
głosy: +39 | -34 |
|
| "(...) bardzo łatwo jest stracić wszystko, co uważało się za dane na zawsze." |
| asia18km dodał: 13 IV 2011, 22:06:10 |
głosy: +29 | -36 |
|
| "Valentine po raz pierwszy spojrzał na trupa i powiedział:
– Pozostałych Cichych Braci też zabiłem. Musiałem. Mieli coś, czego potrzebowałem.
– Co? Poczucie przyzwoitości?" |
| asia18km dodał: 13 IV 2011, 22:04:11 |
głosy: +40 | -25 |
|
| "– Twojemu ojcu. Zamierzam przehandlować ciebie za Dary Anioła.(...)
– Nie zna pani mojego ojca. Roześmieje się wam w twarz i zaproponuje pieniądze, żebyście odesłali moje ciało do Idrisu.
– Nie mów bzdur...
– Ma pani rację – przyznał Jace. – Prawdopodobnie każde wam zapłacić za przesyłkę." |
| asia18km dodał: 13 IV 2011, 22:03:46 |
głosy: +38 | -28 |
|
| "– Dał ci wybór, prawda? – przypomniał Luke. – Kiedy poszedłeś się z nim zobaczyć. Chciał, żebyś został i przyłączył się do niego?
– Tak.(...)
– A ty powiedziałeś „nie” – dokończył Luke.
Jace łypnął na niego spode łba i burknął:
– Wolałbym być mniej przewidywalny." |
| asia18km dodał: 13 IV 2011, 22:02:54 |
głosy: +35 | -28 |
|
| "– Co powiedział twój ojciec, kiedy się z nim widziałeś? – zapytał Luke. – Co obiecał?
– No, wiesz, to co zwykle. Bilety na Knicksów do końca życia." |
| asia18km dodał: 13 IV 2011, 22:02:00 |
głosy: +23 | -22 |
|
| "– A więc jest pan ojcem Clary – powiedział. – Bez obrazy, ale rozumiem, dlaczego ona pana nienawidzi. Twarz Valentine'a pozostała obojętna, niemal kamienna. Jego usta ledwo się poruszyły, kiedy zapytał:
– Dlaczego?
– Bo widać, że jest pan psychopatą." |
| asia18km dodał: 13 IV 2011, 22:01:43 |
głosy: +32 | -25 |
|
| "A potem zrobił krok w powietrze, tak spokojnie, jakby schodził z ganku. Clary krzyknęła głośno, kiedy runął w dół jak kamień... I wylądował lekko na stopach, tuż przed nią. Clary wytrzeszczyła oczy i rozdziawiła usta, kiedy wstał z lekkiego przysiadu i uśmiechnął się do niej szeroko.
– Gdybym powiedział, że właśnie do was wpadłem, pewnie uznałabyś to za oklepany żart." |
| asia18km dodał: 13 IV 2011, 22:01:30 |
głosy: +28 | -25 |
|
| "Alec obserwował ich przez uchylone drzwi. Jace opierał się o umywalkę, jego siostra czyściła mu rany i owiązywała je białą gazą.
– Dobrze, a teraz zdejmij koszulkę.
– Wiedziałem, że musisz coś z tego mieć." |
| asia18km dodał: 13 IV 2011, 22:01:14 |
głosy: +38 | -26 |
|