
| "[McMurphy] - Widzisz, stary - ciągnie - zamierzam zostać karcianym hersztem oddziału i rżnąć w oko od rana do nocy. Lepiej z mety prowadź mnie do szefa; raz na zawsze ustalimy, kto tu teraz rządzi." | |
| LittleGreenBag dodał: 07 V 2011, 18:23:23 | głosy: +0 | -0 |
| "Następnego ranka zbudziło mnie słońce. Usiadłem i jęknąłem. Rzeczy miałem pełe piasku. Po mojej lewej stronie, dziesięć stóp dalej na swoich ubraniach spali Yeamon i Chenault. Oboje nadzy, a jej ręka była przerzucona przez jego plecy. Gapiłem się, mysląc, że nikt nie mógłby mnie winić, gdybym straciwszy rozum, rzucił się na nią, obezwładniwszy wcześniej Yeamona uderzeniem w tył czaszki." | |
| LittleGreenBag dodał: 07 V 2011, 18:18:56 | głosy: +0 | -0 |
| "- Posłałem po kilka homarów- powiedział nam. - Nie mamy wyboru, musimy pić, dopóki ich nie dostarczą." | |
| LittleGreenBag dodał: 07 V 2011, 18:13:26 | głosy: +0 | -0 |
| "Pojawił sie kelner z naszym piwem i Sala zabrał je z tacki. - Żadna dziewczyna ze wszystkimi klepkami by tu nie przyjechała - powiedział. - Tylko dziewice. Rozhisteryzowane dziewice. - Pogroził mi palcem. - Spedalisz się w tym mieście, Kemp. Zapamiętaj moje słowa. W takim mieście każdy facet spedali się i oszaleje. - Nie wiem. - powiedziałem. - Niezła młoda sztuka przyleciała ze mną samolotem - uśmiechnąłem się. - Myślę, że poszukam jej jutro. Może będzie gdzieś na plaży. - Pewnie jest lesbijką. - odpowiedział. - To miejsce aż sie od nich roi. - potrząsnął głową. - Oto tropikalna zgnilizna... Bezustanne chlanie i żadnego seksu. - Osunął się na krzesło. - Doprowadza mnie to do szaleństwa... Zeświruję tu!" | |
| LittleGreenBag dodał: 07 V 2011, 18:12:19 | głosy: +0 | -0 |
| "[Dziennikarze] Była ich cała plejada - od rzeczywiście utalentowanych i uczciwych po degeneratów i nieudaczników, którzy z ledwością potrafili napisać tekst na pocztówce. Dziwacy, zbiedzy i niebezpieczne moczymordy, kubański złodziejaszek noszący pistolet pod pachą, meksykański półgłówek molestujący małe dzieci, alfonsi, pederaści oraz wrzody ludzkości najprzeróżniejszych rodzajów - w większości pracowali tylko tyle, by zarobić na kilka drinków i bilet lotniczy." | |
| LittleGreenBag dodał: 07 V 2011, 18:07:45 | głosy: +0 | -0 |
| "Jezu Chryste!- wykrztusiłam. Niestety. To tylko ja" | |
| kamila dodał: 07 V 2011, 18:07:29 | głosy: +1 | -0 |
| "ale ja jestem dobra w utrzymywaniu tajemnic- po śmierci babci całe moje życie było jednym wielkim sekretem. A jednak znaczniej łatwiej milczeć, gdy ma się przy sobie kogoś bliskiego." | |
| kamila dodał: 07 V 2011, 18:06:10 | głosy: +8 | -0 |
| "[Lotterman] Często zapewniał, że gdyby wszyscy ludzie, którzy pracowali dla jego gazety przez te wszystkie lata, stanęli jednocześnie przed obliczem Wszechmogącego - gdyby każdy z nich opowiedział historię swoich szwindli, przekrętów i zboczeń - wtedy bez najmniejszych wątpliwości sam Bóg osunąłby się z tronu i zaczął rwać sobie włosy z głowy." | |
| LittleGreenBag dodał: 07 V 2011, 18:03:32 | głosy: +0 | -0 |
| "pragnienie, żeby otrzymać odpowiedź tak jakby przysłania prawdziwą odpowiedź bo tą odpowiedzią może być coś, czego tak naprawdę nie chcesz usłyszeć. To coś zupełnie innego niż słuchanie głosu intuicji, wtedy wyciszasz wszystko dookoła i wsłuchujesz się w ten cichy głos mówiący z takim przekonaniem." | |
| kamila dodał: 07 V 2011, 18:02:23 | głosy: +0 | -0 |
| "szare lwy stąpają cicho przez zalanym słońcem las; pod gładką skórką poruszają się twarde mięśnie. Jeden z nich odwrócił się i uniósł łeb. Ślepe kamienne oczy wypatrują czegoś, w otwartym pysku widać ostre zęby, podmuch oddechu porusza liśćmi na ziemi. Lew wyczuwa, że ktoś na niego patrzy, w wielkim zimnym łbie pojawia się zmieszanie. To oczy pana, patrzą z daleka, kamienna grzywa spada na barki z dźwiękiem, jaki wydaje mokra glina." | |
| kamila dodał: 07 V 2011, 17:54:50 | głosy: +0 | -0 |