
| "SARA: No, ale nazwiemy to sztuką… Wolno nam! I nie trzeba się wiele napracować… Ludzi takie rzeczy wciąż mocno poruszają. Zainteresowanie gwarantowane! A skoro jest zainteresowanie to znaczy, że dzieło jest dobre! PRUDENCJUSZ KLEMENS: No, ale sterta śmieci na środku ulicy też budzi zainteresowanie… SARA: No, przestań! Śmieci to śmieci! A sztuka to zawsze pewne ryzyko! PRUDENCJUSZ KLEMENS: Wiem o tym. Kiedy ja zaczynałem tworzyć chrześcijańską poezję, nie wiedziałem, czy ktoś w ogóle będzie chciał to czytać. Wcześniej mało kto się tym zajmował… A ty czym zaryzykowałaś?" | |
| agnieszka3201 dodał: 24 VIII 2016, 13:12:53 | głosy: +0 | -0 |
| "Księża są jak samoloty. Jak któryś upadnie, to trąbią o tym wszystkie media. Nie wspominając ani słowem o tych, które wciąż latają..." | |
| agnieszka3201 dodał: 24 VIII 2016, 13:12:37 | głosy: +0 | -0 |
| "Poczuł się jeszcze bardziej zmęczony na myśl o tym całym czasie, który przelatywał mu przez place. Stanie w korkach, tysiące pustych godzin w sądzie, bezsensowne dziury w pracy, kiedy mógł najwyżej układać pasjansa, czekanie na coś, czekanie na kogoś, czekanie na czekanie. Czekanie jako wymówka, żeby absolutnie nic nie robić. Czekanie jako najbardziej męcząca profesja tego świata" | |
| VanillaEssa dodał: 19 VIII 2016, 19:37:45 | głosy: +0 | -0 |
| "Nie kocham cię. Nic a nic. I nie pokocham. Nigdy, nigdy." | |
| Miravelle dodał: 16 VIII 2016, 21:32:02 | głosy: +1 | -0 |
| "Ta karta udzieli odpowiedzi na wasze pytanie. Inne karty pozwolą do niej dotrzeć. Kładzie palec na karcie pośrodku. - Ta karta symbolizuje waszą obecną sytuację. Odwraca ją. - Śmierć? – szepcze Charlie, a jej palce zaciskają się na mojej dłoni. Kobieta spogląda na dziewczynę i przechyla głowę. - To niekoniecznie musi oznaczać coś złego – wyjaśnia. – Śmierć oznacza radykalną zmianę. Początek nowego rozdziału. To, że oboje coś utraciliście. Dotyka kolejnej karty. - Ta symbolizuje niedawną przeszłość. Odwraca kartę i nagle mruży oczy. Zerkam na kartę. Diabeł. - Ta karta oznacza, że w przeszłości byliście niewolnikiem czegoś lub kogoś. Może symbolizować wiele rzeczy. Zbyt duży wpływ rodziców. Toksyczny związek. – Patrzy mi w oczy. – Odwrócona karta oznacza czyjś negatywny wpływ. Chociaż dotyczy przeszłości, może również oznaczać coś, z czym borykacie się obecnie. Dotyka kolejnej karty. - Ta symbolizuje waszą najbliższą przyszłość. Przysuwa kartę do siebie, po czym ją odwraca. Wciąga gwałtownie powietrze. Charlie się wzdryga. Wpatruje się we wróżkę, czekając na wyjaśnienia. Wygląda na przerażoną. Nie wiem, w co się bawi ta kobieta, ale zaczyna mnie to wkurzać… - Wieża – szepcze Charlie. – Co to oznacza? Kobieta szybko odwraca kartę z powrotem, jakby była najgorsza z całej talii. Zaciska powieki i głęboko wzdycha. Po chwili otwiera oczy i wpatruje się w Charlie. - To oznacza… zniszczenie." | |
| Miravelle dodał: 16 VIII 2016, 21:30:32 | głosy: +0 | -0 |
| "- Co to znaczy? – pyta Charlie, odwracając się do mnie. Trzyma kartkę papieru. Podchodzę i wyjmuję ją z jej ręki. Wygląda na to, że ktoś składał ją i rozkładał tyle razy, że na środku się przetarła i zrobiła się tam dziura. Na kartce znajdują się słowa: Nigdy nie przestawaj. Nigdy nie zapominaj." | |
| Miravelle dodał: 16 VIII 2016, 21:27:30 | głosy: +2 | -0 |
| "Nie pamiętam ludzi, których znam. Pamiętam ludzi, których nie znam." | |
| Miravelle dodał: 16 VIII 2016, 21:25:19 | głosy: +1 | -0 |
| "Zaczyna się powoli. Deszcz. Kropla tu, kropla tam. Najpierw dudnienie o przednią szybę samochodu, potem również o boczne. W końcu mam wrażenie, że tysiące palców bębni o dach. Bum-bum-bum-bum-bum-bum-bum. Szum deszczu jest teraz wokół mnie. Wydaje mi się, że jest także we mnie, próbuje się wydostać na zewnątrz. Krople spływają po szybie, łącząc się ze sobą w długich liniach przypominających strugi łez. Spływają po szybie i znikają pod maską wozu. Próbuję włączyć wycieraczki, ale silnik jest zgaszony. Dlaczego silnik mojego samochodu jest zgaszony? Przecieram zaparowaną boczną szybę. Nic z tego, deszcz pada tak mocno, że i tak nic nie widać. Gdzie ja jestem? Obracam się za siebie, ale na tylnym siedzeniu nikogo nie ma. Znowu przenoszę spojrzenie z powrotem na przednią szybę. Muszę się skupić. Dokąd jechałem? Chyba zasnąłem. Nie wiem, gdzie jestem. Nie wiem, kim jestem. Jestem… Jestem… Jestem… No właśnie, kim ja jestem?" | |
| Miravelle dodał: 16 VIII 2016, 21:23:47 | głosy: +1 | -0 |
| "– Dlaczego w ogóle, do diabła ciężkiego, zawracasz sobie mną głowę? Gdybyśmy się lepiej znali, objąłbym ją. Potrzymał ją za rękę. Cokolwiek. Nie wiem, co robić. Nie ma zasad dotyczących postępowania z dziewczyną, z którą jest się od czterech lat, a poznało się ją dopiero dziś rano. - Jeśli wierzyć Ezrze, zakochałem się w tobie, zanim jeszcze nauczyłem się chodzić. Pewnie dlatego trudno mi z ciebie zrezygnować. Śmieje się cichutko. - Musisz być straszliwie wierny swym uczuciom, bo nawet ja sama zaczynam się nienawidzić." | |
| Miravelle dodał: 16 VIII 2016, 21:23:07 | głosy: +0 | -0 |
| "Dlaczego nie rozpoznałam własnego nazwiska? Gdzie ja w ogóle jestem? I przede wszystkim: kim ja w ogóle jestem? Nie mam przeszłości. Nie mam przeszłości." | |
| Miravelle dodał: 16 VIII 2016, 21:22:26 | głosy: +1 | -0 |