
| "Czasem ważniejsze od akcji są didaskalia." | |
| Ariena dodał: 02 VI 2011, 10:24:35 | głosy: +0 | -0 |
| "Szczęście jest wartością absolutną. Samą w sobie." | |
| Ariena dodał: 02 VI 2011, 10:24:04 | głosy: +7 | -0 |
| "Musisz sam dostać w kość. Jak my wszyscy..." | |
| Ariena dodał: 02 VI 2011, 10:22:38 | głosy: +0 | -0 |
| "Pitagoras to po prowdzie był Jędruś Waksmundzki... Jakosi w lecie na Jana wyseł Jędruś Waksmundzki na Turbacz w nocy. Noc była pogodno. Gwiazdy na niebie. Miesiącek wytacowoł się pomału na niebo. Było cicho. I w takom noc Jędruś usłysoł: „Świat gro. Syćko, co jest, jest grane. Słychać harmonije przestworzy. Ale tego nie kozdy usłysy. Ludzie majom hałas w uchu. A nie ino w uchu, w dusy tyz. Za duzo hałasu w ludziach, coby go mogli słyseć. Ale jakbyś go kie usłysoł, to byś pojon tajemnice świata..." | |
| marzyciel dodał: 02 VI 2011, 10:11:13 | głosy: +0 | -0 |
| "Schopenhauer uważał, że ludzie w swoich związkach uczuciowych są niczym jeżozwierze w mroźną, zimową noc. Chroniąc się przed zimnem, zwierzęta tulą się do siebie. Kiedy jednak znajdą się tak blisko siebie, by poczuć ciepło, boleśnie kłują się nawzajem kolcami. Odruchowo się więc odsuwają. Ale kiedy się odsuną, znowu marzną. Zimno popycha je ku sobie i ponownie nadziewają się nawzajem na kolce." | |
| marzyciel dodał: 02 VI 2011, 08:40:11 | głosy: +0 | -0 |
| "Są rzeczy w życiu, których kobiety nie rozumieją. Zdają sobie natomiast sprawę z potęgi słów, a na domiar złego, umieją się nimi świetnie posługiwać używając ich jak sztyletu. To dlatego kobiety nigdy nie toczą wojen. Nie muszą." | |
| marzyciel dodał: 02 VI 2011, 08:13:14 | głosy: +0 | -0 |
| "To jest właśnie nasze zajęcie. Siedzimy i rozmawiamy o innych ludziach. Dowiadujemy się, co się dzieje w ich życiu, dzielimy się opiniami, dyskutujemy, czy mają rację, czy nie, i jeśli trzeba, rozwiązujemy ich problemy w zaciszu naszych domów. Oczywiście nikt nigdy się do tego nie przyzna, ale wszyscy to robimy." | |
| madziach05 dodał: 01 VI 2011, 23:32:25 | głosy: +1 | -0 |
| "- To zabrzmiało trochę po wariacku... - No, nie wiem. W ciągu ostatnich miesięcy moja definicja wariactwa stała się dość elastyczna." | |
| Claudia dodał: 01 VI 2011, 21:42:15 | głosy: +32 | -30 |
| "[...] - Po prostu martwiłeś się, że zatrudnią instruktora, który będzie okażę się gorętszy od ciebie. Jace uniósł brwi. - Gorętszy ode mnie? - Tak może się zdarzyć. No wiesz, teoretycznie. - Teoretycznie planeta może nagle rozpaść się na pół, tak że ja i ty znajdziemy się po dwóch stronach, na zawsze i tragicznie rozdzieleni, ale się jakoś tym nie martwię. Niektóre rzeczy są po prostu zbyt nieprawdopodobne, żeby o nich rozmyślać..." | |
| Claudia dodał: 01 VI 2011, 21:39:11 | głosy: +37 | -29 |
| "I to mnie tak cholernie zabolało. Że on wie, że ja nie mam żadnych planów na weekend. I że on wie z pewnością także to, że moje plany to on. I że czekam na niego. I że mój telefon czeka, i mój zamek w drzwiach, i moje łóżko. I że ja czekam na niego, wracając w sobotę rano w pośpiechu z piekarni na rogu i bojąc się, że on mógł zadzwonić, a mnie akurat w tym czasie nie było. I że kupuję tak na wszelki wypadek dwa razy więcej bułek i dwa razy więcej jajek, gdyby na przykład nie zadzwonił, tylko po prostu przyszedł na śniadanie. I pomidory też kupuję. Bo przecież lubi jajecznicę z pomidorami." | |
| krwiobieg dodał: 01 VI 2011, 20:31:54 | głosy: +1 | -0 |