
| "Nasze argumenty i sugestie do niej nie trafiały. Znosiłyśmy Michała dla niej, choć z czasem stawało się to coraz trudniejsze. Żal nam jej było, widząc jak się dusi, ale swoje marzenia o rodzinie spełniła. Zastanawiam się, czy nie lepsze tutaj będzie określenie tej rodziny po prostu jej namiastką? Szkoda tylko, że nie miała z kim tego szczęścia dzielić." | |
| agnieszka3201 dodał: 30 IX 2016, 11:09:17 | głosy: +0 | -0 |
| "Życie nigdy jej nie rozpieszczało. Wychowała się w domu dziecka, gdzie zostawiła ją matka tylko na chwilę, „aby załatwić sprawy osobiste” i już nie wróciła. Izka miała wtedy sześć lat." | |
| agnieszka3201 dodał: 30 IX 2016, 11:08:59 | głosy: +0 | -0 |
| "Czy jest jakieś bardziej zaszczytne zadanie dla całego narodu, niż być wzorem społeczeństwa, które pokłada ufność w Bogu i powierza Mu rozbite fragmenty swojego życia społecznego, tak aby Pan je posklejał i naprawił? Najnowsza historia tego narodu dowodzi, że Bóg może dokonać niezwykłych cudów pośród ludzi, którzy w nim trwają i którzy pokładają nadzieję w Jego obietnicach." | |
| marzyciel dodał: 28 IX 2016, 18:38:40 | głosy: +0 | -0 |
| "Liczne badania dowiodły, że ludzie z lepszą postawą, lepszą równowagą i większą siłą mięśni mają mniej upadków i rzadziej się łamią w razie ich wystąpienia." | |
| agnieszka3201 dodał: 26 IX 2016, 08:37:07 | głosy: +0 | -0 |
| "Jeżeli musisz przyjmować – ze względu na inne choroby – leki, które powodują osteoporozę, to mimo to przy prawidłowym leczeniu możesz uzyskać prawidłową gęstość kości, ale oczywiście zajmie to więcej czasu." | |
| agnieszka3201 dodał: 26 IX 2016, 08:35:28 | głosy: +0 | -0 |
| "Do złamania może dojść w każdym miejscu układu kostnego. W małym stopniu zależy to od siły urazu, a głównie od kruchości kości. Najczęściej do złamań dochodzi w stawach biodrowych, kręgosłupie, żebrach i nadgarstkach." | |
| agnieszka3201 dodał: 26 IX 2016, 08:34:51 | głosy: +0 | -0 |
| "Chodzi o małe rzeczy, o codzienność. To jest właśnie miłość." | |
| Miravelle dodał: 24 IX 2016, 22:45:42 | głosy: +0 | -0 |
| "To było miękkie i cudowne. Niepewne i rozważne jednocześnie. Pocałował mnie raz, potem znowu, a potem trzeci raz z cichym 'grrr' pomiędzy. Jego zapach, który dotąd jakoś przegapiłam, wypełnij moje nozdrza. Pachniał piaskiem, słońcem i słodką mieszanką wanilii i dymu. Nie ohydnego dymu papierosowego, ale ciepłym dymem z fajki i kominka w jednym. Słodki Jezu, on jest jak mój własny, osobisty S'more. Ta kombinacja na serio mieszała mi w głowie. Rozdzieliliśmy się i tylko patrzyliśmy na siebie. Pochyliłam się opierając czoło o jego. Szczerze, potrzebowałam podpory. Kręciło mi się w głowie. Uśmiechnął się pierwszy, a ja odpowiedziałam mu tym samym. – Poczułaś to? – zapytał, niepokój przebiegł przez jego twarz. – Taa, poczułam. Ty też? – spytałam flirtując. – Nie, to znaczy tak, jasne że to poczułem, ale czy poczułaś to na głowie? – zapytał, zaczynając uśmiechać się szeroko. – O czym ty mówisz? – zapytałam, podnosząc rękę do włosów. – O Jezu, Grace, mewa właśnie nasrała ci na głowę – oświadczył i zaczął się trząść. – Co? – krzyknęłam, zrywając się z miejsca i kręcąc w kółko. Oczywiście mewa nasrała mi na głowę. Jego śmiech rozbrzmiewał na plaży." | |
| Miravelle dodał: 24 IX 2016, 22:44:36 | głosy: +1 | -0 |
| "Nie jesteś podniecony? W końcu spotkasz ludzi, którzy zrozumieją twój staroświecki, dziwaczny ziemski slang." | |
| Miravelle dodał: 24 IX 2016, 22:42:30 | głosy: +0 | -0 |
| "- Może wszyscy śpią? - Ale gdzie? W krematorium? Snem wiecznym?" | |
| Miravelle dodał: 24 IX 2016, 22:42:09 | głosy: +0 | -0 |