| "- Wróćcie przed zmierzchem. Pamiętaj, że nadal masz szlaban.
- Obiecuje nie czerpać z tej wycieczki żadnej przyjemności - oznajmił Lend uroczyście.
- Idź mi z stąd, wariacie - powiedział jego ojciec, kręcąc głową." |
| Claudia dodał: 19 VI 2011, 13:43:24 |
głosy: +2 | -1 |
|
| "Wybuchnęłam śmiechem.
- Bez szans.
Popatrzył na mnie urażony.
- O co ci chodzi?
- Wolę chłopaków z pulsem." |
| Claudia dodał: 19 VI 2011, 13:39:25 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "- Nie. Chciałem powiedzieć, że postanowiłem wyciągnąć stąd ciebie. Twoje życie nie powinno tak wyglądać. Zasługujesz na coś więcej. Chociażby na szafkę.
- I prawo jazdy?
- Nie zapędzajmy się." |
| Claudia dodał: 19 VI 2011, 13:37:33 |
głosy: +3 | -0 |
|
| "- Rany, to musi być super...
- Mniej więcej tak jak posiadanie szafki. Czasami wkładam prawo jazdy do szafki i to jest taki odjazd,' że aż się boję, że w końcu eksploduje od nadmiaru odjazdowości." |
| Claudia dodał: 19 VI 2011, 13:35:10 |
głosy: +4 | -0 |
|
| "- Nie chodzi tylko o wampiry. Są całe gatunki, o których istnieniu nie masz pojęcia! I jeśli to potrwa dłużej, przestaną istnieć, a wtedy świat stanie się zimny i pusty.
- To jeszcze nie jest?" |
| Claudia dodał: 19 VI 2011, 12:59:05 |
głosy: +1 | -0 |
|
| "- To był rozkaz?
- Nie, groźba." |
| Claudia dodał: 19 VI 2011, 12:55:08 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Na dole żyjemy w złudzie zmysłowej, w chaosie wrażeń, w fałszu pojęcia, że żyjemy...
Trzeba wstąpić na górę: z góry rzeczy małe maleją, wielkie olbrzymieją; im wyżej, tym bardziej; bardzo wysoko małe zupełnie nikną, wielkie staja się bez kresu i granic. I tam bardzo wysoko jest cisza, która daje moc usłyszenia tego, co milczy – i wtedy jest się w rzeczywistości ze sobą." |
| marzyciel dodał: 18 VI 2011, 19:34:15 |
głosy: +1 | -0 |
|
| "We Francji piekarz zawsze był w centrum życia wioski. Karmi ludzi. I wkłada swój honor, swoja miłość i umiejętności w każdy boule z osobna, dzięki temu jest rzemieślnikiem. Robi chleb własnymi rękami. Tym różni się od maszyny. Dlatego chce mu się iść do pracy o północy i nie przerywa jej, dopóki nie upiecze tyle chleba, by starczyło dla wszystkich. A w każdym bochenku zostawia cząstkę siebie." |
| marzyciel dodał: 18 VI 2011, 19:29:24 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Co było, a nie jest, nie piszę się w rejestr." |
| Mateush dodał: 18 VI 2011, 18:59:34 |
głosy: +5 | -0 |
|
| "Czy bałem się jutra? Nie. Zawsze liczyłem, że będzie lepsze. Jest w nas psach, taka dziecinna ufność w lepsze jutro. Liczymy na nie nawet w najgorszych opresjach. Kiedy tracimy tę ufność , umieramy. I nie jest to strach, ale rezygnacja. Nie rzucamy się z okna ani nie łykamy tabletek. Po prostu umieramy z żalu, tęsknoty, beznadziei" |
| edytka2221 dodał: 18 VI 2011, 17:19:52 |
głosy: +0 | -0 |
|