
| "Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej." | |
| Kasumi dodał: 24 VI 2011, 18:14:49 | głosy: +0 | -0 |
| "Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca." | |
| Kasumi dodał: 24 VI 2011, 18:14:06 | głosy: +0 | -0 |
| "...bliskie więzi mogą łączyć zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Nie widziała w tym nic bardziej zdrożnego niż w związku mężczyzny z kobietą. Wiedziała jednak, że wiele osób tego nie pochwala i że nie wszystkie uczucia bez względu na płeć, miały dobry wpływ na zaangażowane w nie osoby." | |
| Tetis dodał: 24 VI 2011, 17:38:07 | głosy: +6 | -0 |
| "- Duchy. Skoro nie ma pan krewniaka na cmentarzu, to musiał pan przyjechać tutaj z powodu duchów, prawda ? - Słyszał pan o duchach ? - Jasne, że tak. Widziałem je na własne oczy. Ale jeśli chce pan kupić bilety, musi pan pojechać do Izby Handlowej. - Potrzebne są bilety ? -No przecież nie można wchodzić tak sobie do czyjegoś domu, nie ?" | |
| madziach05 dodał: 24 VI 2011, 16:53:33 | głosy: +0 | -0 |
| "Dom znajdziesz tam, gdzie będą ludzie, którzy ci go stworzą." | |
| Zafrina dodał: 24 VI 2011, 14:11:11 | głosy: +0 | -0 |
| "Salomon Pawłowicz opowiada sen Maszy: Raniutko tata zapowiedział że mam umrzeć i zostać pochowana a dół dla mnie wykopał własnoręcznie i czeka już gotowy pod trzepakiem pobiegłam po pomoc do matki ale mama obierała ziemniaki i powiedziała że trudno córeczko jak trzeba to trzeba i żebym sie kładła do grobu bez nerwów spokojnie bo ojciec i brat pomogą mi wejść" | |
| Blumka dodał: 24 VI 2011, 12:59:59 | głosy: +0 | -0 |
| "... i miała do wyboru albo zemdleć, albo wziąć się w garść. Wybrała zemdlenie, żeby dać sobie trochę czasu do namysłu." | |
| Blumka dodał: 24 VI 2011, 11:21:42 | głosy: +0 | -0 |
| "- Dzwonię do ciebie ostatni raz w życiu. - Samobójstwo? - pyta Dżerzi z uśmiechem. - Nie pasujesz mi do portretu samobójcy. Za dużo włoskiej energii. - Zabójstwo... Dzwonię z kliniki... Zabijam ciebie w sobie. Teraz Dżerzi milknie i to trwa dość długo, zanim z siebie wydusi: - Jody. Ja cię do niczego nie zmuszam. - Wiesz co, Dżerzi... Ty nie jesteś wart, żeby zostać ojcem." | |
| Blumka dodał: 24 VI 2011, 11:13:02 | głosy: +0 | -0 |
| "- To nie jest pożegnanie na zawsze, Luce. Mam nadzieję, że nie żegnamy się na długo. Zobaczymy jak sytuacja …..się rozwinie. – pogładził ją po włosach. – Proszę, nie martw się. Zawsze po ciebie przychodzę. Nie pozwolę ci odejść, zanim nie zrozumiesz. - W takim razie odmawiam zrozumienia. – powiedziała. Daniel zaśmiał się głośno." | |
| madziach05 dodał: 24 VI 2011, 10:11:25 | głosy: +10 | -17 |
| "Jak mogłabym zakończyć coś, czego nigdy wcześniej nie doświaczyłam? Coś, na co czekałam przez całe życie?" | |
| katie157 dodał: 24 VI 2011, 09:27:06 | głosy: +3 | -0 |