
| "- Ćwiczysz kontrolowanie gniewu? - zainteresowałam się. Potrząsnął głową i przygryzł dolną wargę. - Nie. Staram się nie śmiać - wyjaśnił. - Ta staruszka do ciebie strzelała i nie chcę tego bagatelizować, ale w pralni totalnie straciłem nad sobą panowanie. Nie ja jeden zresztą. Byłem tam z trzema mundurowymi, którzy odpowiedzieli na wezwanie, i wszyscy musieliśmy iść na tyły, żeby się opanować. Twój przyjaciel Eddie Gazarra śmiał się tak bardzo, że zmoczył mundur. Naprawdę wywiązała się strzelanina między tą staruszką a Lulą?" | |
| Katia dodał: 05 X 2016, 21:45:20 | głosy: +1 | -0 |
| "- Tu nie chodzi o równouprawnienie kobiet. To kwestia osobista. Chcę, żebyś wspierał mnie w moim wyborze kariery zawodowej. - Ty nie masz żadnej kariery - zaprotestował Joe. - Ty masz misję samobójczą. Większość kobiet stara się unikać zabójców i gwałcicieli. A ja mam dziewczynę, która chodzi i stara się ich znaleźć. A jakby mordercy i gwałciciele nie wystarczyli, to teraz jeszcze wkurwiłaś cały gang." | |
| Katia dodał: 05 X 2016, 21:43:05 | głosy: +1 | -0 |
| "- Gdzie jesteś? - w Newark, szukam NS-a. - Nie mam co liczyć, że tam zostaniesz, co? Wynajmiesz pokój? - Co jest? - Mamy tu trupa. Został zastrzelony, a potem wycięto mu jaja. - Członek gangu? - Jak najbardziej. Ze Sznytów. Na czole miał świeżo wycięte Z. - Z jak Złomiarz? - Tak bym obstawiał. Już się boisz czy jeszcze nie? - Ja zawszę się boję. - Dobrze. A tak przy okazji, łykam Gastrocynesine. Nie cierpię tego. Za każdym razem gdy odzywa się mój pager, dostaję nerwowego tiku w oku, bo się boję, że właśnie znaleźli twoje ciało. - Przynajmniej nie musisz się martwić, że ktoś mi chirurgicznie usunie jaja. Nastąpiła krótka chwila ciszy. - To chore - powiedział w końcu Morelli. - Chciałam nadać rozmowie lżejszy ton. - No to ci się nie udało - stwierdził i się rozłączył." | |
| Katia dodał: 05 X 2016, 21:31:44 | głosy: +1 | -0 |
| "W głębi duszy wiem, że wszystko to jest zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe, i że nie przetrwa, ale jeśli nawet tak będzie, to nie zmieni faktu, że już coś wniosłaś do mojego życia, coś, czego w nim brakowało, chociaż dotąd nie zdawałem sobie sprawy, że czegoś w nim brakuje. [...] Bycie z Tobą sprawia, że znowu się czuję bezbronny, a nie czuję się bezbronny od czasów dzieciństwa. Nie mogę powiedzieć, że ten stan zawsze mi się podoba, ale dokonanie innego wyboru byłoby gorsze, ponieważ oznaczałoby, że więcej Cię nie zobaczę." | |
| Miravelle dodał: 04 X 2016, 18:13:57 | głosy: +0 | -0 |
| "Twoja matka wrzeszczy, że spóźnisz się na autobus. Widzi już, jak nadjeżdża. Nie zatrzymujesz się, żeby ją przytulić i powiedzieć jej, że ją kochasz. Nie dziękujesz za to, że jest taka dobra, serdeczna, cierpliwa. Oczywiście, że nie-pędzisz w dół po schodach i mkniesz w kierunku przystanku. Tylko że jeśli to był ostatni raz, kiedy widziałeś swoją matkę, to jednak jakby trochę żałujesz, że się nie zatrzymałeś i nie zrobiłeś tych wszystkich rzeczy. A może nawet, że nie spóźniłeś się na autobus." | |
| agunia96 dodał: 02 X 2016, 20:02:53 | głosy: +0 | -0 |
| "Widzisz, Stephanie, powiedziałam do siebie w duchu, tak się kończy, kiedy opróżniasz konto, kupując takie bzdety jak buty i bielizna, a potem nie stać cię na kajdanki." | |
| Katia dodał: 02 X 2016, 15:34:21 | głosy: +2 | -0 |
| "Nie proś życia o wieczność, proś je o to, by po porostu było. Czasem jest złe. Czasem jest wręcz beznadziejnie złe. Ale właśnie wtedy, właśnie wtedy, gdy już gorsze być nie może, może być tylko lepsze. I kiedyś będzie. Jeśli tylko będziesz o nie walczyć." | |
| Miravelle dodał: 01 X 2016, 20:51:37 | głosy: +0 | -0 |
| "Umierać od środka to zgubić elementy układanki, która kiedyś była całością." | |
| Miravelle dodał: 01 X 2016, 20:51:19 | głosy: +0 | -0 |
| "Wszedł w moje życie, śpiewając lekko zachrypniętym głosem o dziewczynie ulotnej jak papierowy dym." | |
| Miravelle dodał: 01 X 2016, 20:51:06 | głosy: +0 | -0 |
| "Lubiłam myśleć, że ludzie są jak dzwonki na wietrze, które kołyszą się wolno na nitkach i tańczą razem z wiatrem. Ale czasem ten wiatr jest zbyt silny, nici zbyt słabe. Czasem urywają się gdzieś w połowie lub na początku i nie da się już związać ich końców, a dzwonek, gdy raz spadnie na ziemię, nie zadzwoni nigdy." | |
| Miravelle dodał: 01 X 2016, 20:50:56 | głosy: +0 | -0 |