Lista najnowszych zmian w książkach

Lista najnowszych zmian autorów/pisarzy

Nowe cytaty do książek

"- Przestań - zażądałam. - Dość. To nie jest zabawne. - Buuu-buuuu-buuuu. No to go walnęłam. To był jeden z tych impulsów, które jakoś omijają mózg. Atak okazał się totalnym zaskoczeniem. [...] Usłyszałam chrupnięcie i z nosa Anthony'ego trysnęła krew. Zamarłam przerażona. Komandos parsknął śmiechem i odciągnął mnie, żebym się nie pobrudziła. Anthony miał szeroko otwarte oczy i usta. Trzymał się za nos. Komandos wsunął mu wizytówkę do kieszeni koszuli. - Zadzwoń, jak będziesz chciał pogadać. Wyszliśmy ze sklepu i wsiedliśmy do cayenne. Komandos odpalił silnik i rzucił mi spojrzenie z ukosa. - Moim partnerem sparingowym jest zazwyczaj Czołg. Ale może następnym razem powinienem wejść na ring z tobą. - Miałam szczęście, że trafiłam. Komandos uśmiechał się szeroko i w kącikach oczu pojawiły mu się maleńkie zmarszczki. - Randka z tobą to superzabawa."
Katia dodał: 07 X 2016, 19:14:03 głosy: +1 | -0

"- Jestem pracownikiem biurowym - powiedziałam. - Myślę, że to TY powinieneś z nim pogadać. Komandos zaparkował przed sklepem. - Oboje z nim porozmawiamy. Ostatnio, jak zostawiłem cię w samochodzie samą, to cię ktoś ukradł."
Katia dodał: 07 X 2016, 19:02:34 głosy: +1 | -0

"- Przepraszam. To była decyzja pod wpływem chwili... co widać po moim stroju. Moja matka będzie musiała brać leki na uspokojenie, gdy zaczną do nie dzwonić i donosić o mojej obecności na cmentarzu. - Jesteśmy ubrani na czarno, więc wszystko pasuje - stwierdził spokojnie Komandos. -Tylko nie rozpinaj bluzy, żeby mężczyźni nie powpadali do grobu."
Katia dodał: 07 X 2016, 17:05:20 głosy: +1 | -0

"Odłożyłam pistolet na półkę i zdjęłam bluzę. - Dziewczyno. - Komandos wyciągnął z kieszeni swojego pilota i nacisnął jakiś guzik. - Co zrobiłeś? - zainteresowałam się. - Wyłączyłem tu kamerę. Hal spadłby z krzesła, jakby zobaczył cię w tym stroju. - Długa historia, nawet nie chcesz słuchać, krótko mówiąc, ubrałam się tak na złość Morellemu. - Popieram wszystko, co irytuje Morellego. - Komandos przysunął się bliżej i spojrzał na mnie. - Nie powiem, żebym uznał to za typowy strój do pracy, ale podoba mi się."
Katia dodał: 07 X 2016, 17:01:39 głosy: +1 | -0

"- To było co innego. To był stan nagłej konieczności. A poza tym nie opierałem się na nodze, leżałem na plecach. Czemu jesteś podrapana i masz podarte ciuchy? Coś ty, do cholery, robiła? Miałaś spać w biurze. - Spadłam ze schodów - W firmie Komandosa? - Ta. Chcesz jeszcze jedno piwo? Lody? - Chcę wiedzieć jak ci się udało spaść ze schodów. - Spieszyłam się do wyjścia i zderzyłam się z Komandosem, i spadliśmy ze schodów. [...] - Biedny dureń. Mam nadzieję, że ubezpieczył sobie ten budynek - mruknął."
Katia dodał: 07 X 2016, 16:54:39 głosy: +1 | -0

"- Możesz zdjąć blokadę? - spytałam Komandosa. Trącił wielki kawał metalu czubkiem stopy. - Czołg już jedzie ze sprzętem. Jakim cudem założyli ci blokadę na parkingu? - To Morelli. Uważa, że ten samochód nie jest bezpieczny. - O? - No dobra, wymaga trochę kosmetyki. - Słonko, ten wóz ma w podłodze trzydziestocentymetrową dziurę. - Ta, ale ta dziura jest z tyłu i nawet jej nie widzę, gdy jadę. A jak mam otwarte tylne okna, to spaliny wywiewa, zanim w ogóle do mnie dolecą. - Dobrze wiedzieć, że to sobie gruntownie przemyślałaś."
Katia dodał: 07 X 2016, 16:46:32 głosy: +1 | -0

"Wysiadłam i zadzwoniła moja komórka. - Dziecino - powiedział Komandos. - Co ty robisz przed domem kultury? - Valerie ma wieczór panieński. Czy z Halem wszystko wporządku? - Taa. Kamery cię złapały. Ludzie w dyspozytorni tak się śmiali, że nie dali rady zajść na dół na tyle szybko, żeby cię powstrzymać. - Słyszałam, że zatrzymali Złomiarza, więc chyba mogłam już wyjść. - Też to słyszałem, ale jak na razie nie byłem w stanie potwierdzić tej wiadomości. Posłałem za tobą człowieka. Postaraj się go nie uszkodzić."
Katia dodał: 07 X 2016, 16:37:07 głosy: +1 | -0

"- Mam pięć minut. Powiedz mi o Złomiarzu. - Nie ma o czym mówić. Chce mnie zabić. Powiedziałam ci wszystko wczoraj. - I co z tym robisz? - Connie. Lula i ja porwałyśmy Zabójcę. Plan był taki, żeby nam powiedział wszystko o Złomiarzu, ale nie wypaliło. Komandos dokończył bajgla i odsunął się nieco od stołu, dopijając kawę. - Porwanie Zabójcy to dobry pomysł. Czemu nic nie powiedział? - Nie chciał. Komandos znieruchomiał z kubkiem uniesionym w pół drogi do ust. - Powinnaś go zmusić. - Miałyśmy zamiar mu wtłuc, ale kiedy już go przywiązałyśmy do krzesła, okazało się, że żadna z nas nie jest w stanie go uderzyć. Komandos ryknął śmiechem, rozlewając kawę po stole. Odstawił kubek i sięgnął po serwetkę, próbując się nie śmiać, ale z marnym skutkiem. - Jezzu - mruknęłam. - Chyba pierwszy raz widzę, żebyś się z czegoś tak śmiał."
Katia dodał: 07 X 2016, 16:30:03 głosy: +1 | -0

"- To coś mocno przypomina porwanie - powiedziałam. - Nie, skąd - zaprzeczyła Lula. - My go tylko zatrzymałyśmy. To nam wolno. - Myślę o zmianie zawodu - wyznała Connie. - Na jakiś bardziej normalny... na przykład w oddziale saperów, jako ten odpowiedzialny za detonację bomb."
Katia dodał: 07 X 2016, 16:19:37 głosy: +1 | -0

"- Robi się późno. Powinnam wracać do domu. - Ja też - dołączyła Lula. - Muszę wrócić do domu i nakarmić kota. Popatrzyłam na nią zaskoczona. - Nie wiedziałam, że adoptowałaś kota. - Raczej myślę o tym. Myślę o tym, żeby wstąpić po drodze do sklepu zoologicznego i kupić kota, wtedy będę musiała wrócić do domu, żeby go nakarmić."
Katia dodał: 07 X 2016, 16:16:39 głosy: +1 | -0

|< << < 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217  > >> >| | Wszystkich cytatów: 32731