
| "Mawia się, że w sprawach miłości Ziemianki potrafią wykazać się większą bezwzględnością od Ziemian. Racja! Nie ma też istot bardziej barbarzyńskich w kwestiach zemsty. Racja do kwadratu! Żaden przedstawiciel płci szkaradnej nie utka zręczniej intrygi. I biada temu, kto wpadnie w ich sieć pajęczą. Pozna wtenczas czym jest misterium męki i udręki. I to jest racja nad racjami!" | |
| agnieszka3201 dodał: 17 X 2016, 10:48:30 | głosy: +0 | -0 |
| "- Szesnaście minut - odparła bez namysłu, budząc tym jego śmiertelne zdumienie. - Skąd pani wie tak dokładnie? - Przez ten makaron. Na zegar ciągle patrzyłam. - I nic się nie działo kompletnie? - Jakie nic? Makaron mi kipiał..." | |
| fanime dodał: 13 X 2016, 11:54:55 | głosy: +0 | -0 |
| "Od lat marzyłam o spotkaniu zboczeńca, który zadecydował kiedyś, że pięciopiętrowe budowle wind nie potrzebują, bo zasiedlają je widocznie taternicy i alpiniści." | |
| fanime dodał: 13 X 2016, 11:52:32 | głosy: +0 | -0 |
| "Przez parę kolejnych nocy nie mogłam spać. Tworzyłam w głowie motyw spotkania. Fascynujące zajęcie. Polecam zwłaszcza tym kobietom, których mężowie zapomnieli o służbie w małżeństwie. Los mi sprzyjał!" | |
| agnieszka3201 dodał: 12 X 2016, 15:13:01 | głosy: +0 | -0 |
| "Jego tors jakby bardziej rozbudowany, a naprężone mięśnie napinały koszulę tu i ówdzie. Przybliżył się, nalał szampana i snuł opowieści o tym, jak w końcu trafił do Polski i jak bardzo miał złamane przeze mnie serce. Chyba nie za bardzo go wtedy słuchałam, bo moje narządy przygłuszały jego głos. Tak zwane motylki w brzuchu grały mi marsza. To ponoć oznaka zakochania." | |
| agnieszka3201 dodał: 12 X 2016, 15:12:45 | głosy: +0 | -0 |
| "Dreszczyk emocji przeszywał moje ciało na myśl o tym, co nastąpi. Już za zakrętem ujrzałam moją miłość. Stał tam pod naszym umówionym drzewem. Z oddali widziałam ten jego tajemniczy wzrok." | |
| agnieszka3201 dodał: 12 X 2016, 15:12:26 | głosy: +0 | -0 |
| "Zresztą niech bratowa sama sobie pomyśli, chcecie całe życie robić w polu, na kolanach, w cebuli, narobić się w tym, co może zrobić każdy we wsi? Macie piękny obiekt, co prawda, zapuszczony, ale wystarczy trochę pracy, trochę rozumu przy tym, a Stefan będzie prawdziwym ogrodnikiem, nie w tych maleńkich cieplarenkach, które jeszcze ma, ale na prawdziwym cudzie, który da wam prawdziwe pieniądze." | |
| agnieszka3201 dodał: 11 X 2016, 14:52:46 | głosy: +0 | -0 |
| "Za domem, za beztroską, swobodą. Mówią mi, a szczególnie często Irminka, że już niebawem czeka mnie życie znacznie lepsze od obecnego, bez nakazów i zakazów, swobodne. Mają rację? To, które nadchodzi, będzie lepsze od tego, które wprawdzie jeszcze jest, ale kończy się? Może i tak. Przekonam się już niebawem. W końcu, czy mam inne wyjście? Taryfa zatrzymuje się na łuku zakrętu ulicy, tuż za budkami z dewocjonaliami, a prawie vis a vis głównej bramy wejściowej do klasztoru." | |
| agnieszka3201 dodał: 11 X 2016, 14:52:33 | głosy: +0 | -0 |
| "- Tak więc, Wiesiuniu mój, po miesiącach miłości do dwóch kobiet, do tej Ukrainki i do naszej Anitki, Ryszard zaproponował w końcu Anitce, żeby ta jego nowa ukraińska miłość zamieszkała razem z nimi w ich domu na Poleskiej. Nie do wiary, prawda? Sama bym nie uwierzyła, gdyby to mnie nie tyczyło." | |
| agnieszka3201 dodał: 11 X 2016, 14:52:20 | głosy: +0 | -0 |
| "- Przeszkodziłem w czymś? - Nie. Właśnie wróciłam do domu. Byłam z Lulą na zakupach. - Terapia rekreacyjna? - Też, ale potrzebowałam nowej sukienki. - Pokazałam mu kieckę. - Lula mnie na nią namówiła. Co myślisz? Oczy mu pociemniały, a wargi zacisnęły się w nieznacznym uśmiechu. Poczułam gorąco na twarzy, a sukienka wysunęła mi się palców i spadła na podłogę. Komandos podniósł ją i podał mi. - Okay - powiedziałam, zdmuchując kosmyk włosów z czoła. - Chyba wiem, co myślisz o tej sukience. - Gdybyś wiedziała, to nie stałabyś teraz tutaj - powiedział. - Gdybyś wiedziała, zabarykadowałabyś się w sypialni ze spluwą w dłoni. Gulp..." | |
| Katia dodał: 10 X 2016, 19:16:17 | głosy: +2 | -0 |