
| "Nasza miłość nigdy nie umrze, chociaż Kirricka już nie ma. Zostanie przy mnie, mimo że jego ciało stanie się strawą dla robaków, którymi sam niegdyś się żywił. Kirrick będzie żył w moim sercu do końca mych dni." | |
| Vindicta dodał: 29 IX 2011, 17:58:11 | głosy: +0 | -0 |
| "Mieliśmy oboje tak wiele planów. Moje-w porównaniu do twoich-były dość egoistyczne i ja dostałam, czego pragnęłam. Kiedy cię straciłam, zrozimiałam jednak, że to ty miałeś rację." | |
| Vindicta dodał: 29 IX 2011, 17:55:31 | głosy: +0 | -0 |
| "Przypięta do niego kartka z ostrzeżeniem dowodziła, że starannie przemyślano sformułowania tekstu: Nie wyjmować tego patyka. Nawet żeby sprawdzić, co się stanie. To WAŻNE!." | |
| Smokoniarka dodał: 28 IX 2011, 21:16:39 | głosy: +1 | -0 |
| "(...) literatura to nie tylko czytanie do poduszki albo dla zabawy, służy też do tego, aby coś z niej wynieść, choćby nawyk rozglądania się wokół." | |
| fervently dodał: 28 IX 2011, 13:15:57 | głosy: +1 | -0 |
| "Z rozdziału pt. Przepraszam pana…: (…) Andrzej zdjął z siebie ciepły zimowy płaszcz i odwrócił się w stronę szafy. Zrobił krok i zastygł w bezruchu. Obok niej siedziała dziewczyna, a w zasadzie już kobieta, bo na oko miała gdzieś ze dwadzieścia parę lat. Ubrana dosyć skromnie. Prosta sukienka, prosty sweterek, taki, jaki dawniej robiły nam babcie na drutach. Na nogach zwyczajne, typowe kozaczki. Na kolanach trzymała palto, na pewno niczym specjalnym nie wyróżniające się na ulicy. Krótko mówiąc, odziana niezbyt szykownie, lecz schludnie. A poza tym… A poza tym szatynka z włosami do ramion, oczy szare, a może niebiesko-szare – w tym świetle Andrzejowi trudno się było zorientować. Zresztą i tak zrobiło mu się głupio, bo nagle złapał się na tym, iż niegrzecznie się w nią wpatruje. (…) Z rozdziału pt. Na osobności: (…) Andrzej nie lubił być zaskakiwany. Czasem skupiał się na pracy, coś pisał albo coś redagował, różnie. Magda doskonale wiedziała, iż jej nagłe wtargnięcie może go zdekoncentrować, wyrwać ze skupienia, utrudnić pracę, a nawet pozbawić weny twórczej. Tym razem jednak sytuacja była całkiem inna, no i te drzwi uchylone… Andrzej stał odwrócony do wejścia plecami, więc nie mógł widzieć wchodzącej żony. Jednak gdy się odezwała, gwałtownie obrócił się w jej kierunku. Przy uchu trzymał telefon. Spojrzał na Magdę wyraźnie zaskoczony, po czym rzucił zdawkowo: – Oddzwonię później – i przerwał rozmowę. – Tak… Co się stało? – spytał mocno speszony. (…)" | |
| mkusmirowska dodał: 28 IX 2011, 08:18:28 | głosy: +0 | -0 |
| "(...) obejrzyj sobie niedźwiedzia w jego legowisku, zanim wypowiesz się na temat jego charakteru. (...) poznasz mnie, kiedy ze mną zamieszkasz." | |
| annie28 dodał: 27 IX 2011, 16:03:09 | głosy: +9 | -0 |
| "Jak bowiem drogocenny klejnot nie traci swej wartości nawet wówczas, gdy go ukryjemy w kupie gnoju, tak podeszły wiek i roztropność powinny być szanowane nawet we wstrętnych osobach naszych podwładnych." | |
| annie28 dodał: 27 IX 2011, 16:00:57 | głosy: +30 | -1 |
| "(...) są takie rzeczy na świecie, do których trzeba długo się przyzwyczajać." | |
| annie28 dodał: 27 IX 2011, 15:54:44 | głosy: +17 | -0 |
| "(...) Ale jednym ze słych skutków zniewolenia jest to, że kiedy nie ma już nikogo, kto by nas do czegoś zmuszał, często okazuje się, że prawie całkowicie utraciliśmy zdolność do zmuszenia samych siebie do czegoś." | |
| annie28 dodał: 27 IX 2011, 15:53:35 | głosy: +11 | -0 |
| "Jedną z ujemnych stron przygód jest to, że kiedy znajdziemy się w jakimś cudownym miejscu, to najczęściej nerwy i brak czasu nie pozwalają nam nim się nacieszyć (...)" | |
| annie28 dodał: 27 IX 2011, 15:51:18 | głosy: +16 | -0 |