| "Może młodym rzeczywiście przysługuje prawo do tego, aby oszczędzono im widoku starszych, gdy ci dostają się w szpony namiętności." |
| marzyciel dodał: 15 X 2011, 19:59:38 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Uroda kobiety nie jest jej wyłączna własnością, lecz częścią bogactwa, które przynosi ona ze sobą na świat. Ma obowiązek dzielić się tym bogactwem.
A jeżeli ja się już nim dzielę? - pyta trochę jakby z zapartym tchem." |
| marzyciel dodał: 15 X 2011, 19:58:01 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Czy dzisiejsza młodzież jeszcze się zakochuje? A może to już przestarzały mechanizm, zbędny i dziwaczny, jak napęd parowy?" |
| marzyciel dodał: 15 X 2011, 19:56:44 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "W tym roku przedmiotem jego kursu jest poezja romantyczna." |
| marzyciel dodał: 15 X 2011, 19:55:23 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Żyje z tego, że uczy na Politechnice Kapsztadzkiej, dawniej uniwersytecie. Jest adiunktem w dziedzinie komunikacji społecznej.
Ponieważ sam nie szanuje materiału, który wykłada, nie robi wrażenia na studentach. Kiedy do nich mówi, patrzą na niego, jakby był przezroczysty, i nie pamiętają jego nazwiska." |
| marzyciel dodał: 15 X 2011, 19:53:56 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "W samotności przekonał się, że cierpienie wyrabia charakter i zamiast doprowadzić człowieka do szaleństwa czyni go bardziej pokornym." |
| madziach05 dodał: 15 X 2011, 18:40:13 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Brittany, nie da się wszystkiego przewidzieć. Atak z zaskoczenia ma to do siebie, że jest ... z zaskoczenia." |
| siialala dodał: 15 X 2011, 17:14:33 |
głosy: +3 | -3 |
|
| "Uniosłam twarz do góry i poczułam światło księżyca pieszczące moja skórę, i pomyślałam o Danielu. O odwadze, z jaka wkroczył do kawiarni. O czułości, z jaką mnie przytulał. O jego gorących pocałunkach. O pięknie jego zwierzęcej postaci. Nawet jeżeli przeżyję dzisiejsza noc, stracę Daniela." |
| siialala dodał: 15 X 2011, 17:12:21 |
głosy: +2 | -6 |
|
| "Daniel spoglądał na mnie z odrazą. Uderzyła we mnie, wywołało to ostry ból serca, który - jak z zaskoczeniem stwierdziłam - byłam w stanie przeżyć." |
| siialala dodał: 15 X 2011, 17:09:04 |
głosy: +2 | -7 |
|
| "– Bardzo dziękuję za tortownicę – dodała Gabrysia i uśmiechnęła się bez najmniejszego trudu. W tejże chwili pojęła różnicę między Eksperymentalnym Sygnałem Dobra a prawdziwym uśmiechem: ten ostatni był naprawdę zaraźliwy. Przynajmniej w wypadku pani Szczepańskiej. Słaby, niepewny, mimowolny, a nawet ukradkowy – ale jednak był to uśmiech, który zmienił nie do poznania tę zaciętą, obojętną, smutną twarz." |
| Serfer dodał: 15 X 2011, 15:33:01 |
głosy: +6 | -0 |
|