| "Jesteś jak te psy, te niechciane, które przez całe życie są źle traktowane. Kopiesz je i kopiesz, a one wciąż wracają, wciąż płaszczą się i merdają ogonem. Proszą, błagają. Mają nadzieję, że tym razem zrobią coś dobrze i wreszcie je pokochasz. Taka właśnie jesteś, prawda Rach? Jesteś psem." |
| Miravelle dodał: 01 XI 2016, 14:41:38 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Ludzie, z którymi coś nas kiedyś łączyło, nie pozwalają nam odejść i żebyśmy nie wiem, jak bardzo próbowali, nie wyplączemy się z tego, nie uwolnimy. Może po pewnym czasie przestajemy po prostu próbować." |
| Miravelle dodał: 01 XI 2016, 14:41:20 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Pomimo tych uczuć wiem, że prawdziwą siłę pokazuje ten, kto potrafi odejść. A ja jestem teraz silna. Tak naprawdę zawsze byłam." |
| Miravelle dodał: 01 XI 2016, 14:40:36 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "- Nie to coś więcej niż początek. To kolejny etap.
- Podoba mi się.
Pocałował mnie - słodko i namiętnie - jakby składał obietnice. Jakby na świecie nie było by do roboty nic innego poza obdarzaniem mnie miłością." |
| Miravelle dodał: 01 XI 2016, 14:39:47 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "(...)nie tylko mój świat kręci się wokół niej, ale że to ona jest całym moim światem. Że ona jest nie tylko powodem, dla którego chce mi się oddychać, ale w ogóle jest moim powietrzem. Że ona nadaje znaczenie każdej mojej myśli, każdemu uderzeniu mojego tętna, każdemu szeptowi mojej świadomości. Ona jest moim całym wszystkim." |
| Miravelle dodał: 01 XI 2016, 14:39:29 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Nic, co ona powie czy zrobi, nie będzie dla mnie miało żadnego znaczenia. Słyszysz? Już wygrałam. Bo mam ciebie." |
| Miravelle dodał: 01 XI 2016, 14:38:47 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Jesteś moja. A ja jestem twój. A to oznacza, że jestem z tobą związany pod każdym względem i w każdej sytuacji. Na dobre i na złe. Jeśli tego nie widzisz, to nie mamy szans." |
| Miravelle dodał: 01 XI 2016, 14:38:11 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "- To jest twoje bikini? - burknął Hudson za moimi plecami. - Jesteś praktycznie goła. To rozproszy facetów podczas gry.
- Pomyśl o tym jako o naszej tajnej broni.
- Z tym, że to ja będę jednym z tych facetów - powiedział i od niechcenia poprawił klejnoty w swoich granatowych szortach do pływania.
Uśmiechnęłam się. Jego podniecenie było oczywiste, a wewnątrz mnie nagle wszystko zaczęło topnieć.
- Później, chłopcze. - To była obietnica. - A tymczasem mógłbyś posmarować mi plecy?" |
| Miravelle dodał: 01 XI 2016, 14:37:54 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "- Zostawienie cię tego rana było najtrudniejszą, pierdoloną rzeczą, którą musiałem zrobić od długiego czasu. - syknął. - Nie traktuj tego powierzchownie." |
| Miravelle dodał: 01 XI 2016, 14:37:07 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "- Jezu, Alayna. Chcę cię tak bardzo, że nie potrafię nad sobą zapanować. Źle się zachowuję.
- Hudson - powiedziałam, zmniejszając dystans. - Jeśli to ma być złe zachowanie, to proszę - nie przestawaj." |
| Miravelle dodał: 01 XI 2016, 14:36:50 |
głosy: +0 | -0 |
|