
| "Płaczę. Pod prysznicem. Gdy myję zęby. Gdy się ubieram. Płaczę. Nigdy nie doświadczyłem czegoś takiego, nawet choć trochę podobnego. Rozpacz, żal, smutek, ból ból ból. Dziura w piersi, której nie można wypełnić. Jątrząca się rana. Wyrwa, której nie potrafię załatać, jestem rozbity i nie mogę się pozbierać i nic nie mogę na to poradzić. Płaczę, gdy się ubieram. Płaczę." | |
| krwiobieg dodał: 05 XI 2011, 23:51:24 | głosy: +0 | -0 |
| "Nieco na uboczu, owinięty zielonoszarym płaszczem, z twarzą na pół przysłoniętą kapturem stał Halt. I uśmiechał się." | |
| Rivienna dodał: 05 XI 2011, 23:30:52 | głosy: +23 | -2 |
| "Pomyślał o długich dniach spędzonych w lesie z Haltem. O satysfakcji, jaką odczuł, kiedy jego strzały zaczęły trafiać do celu, najpierw pojedyncze, a potem wszystkie - gdy ich groty wbijały się dokładnie tam, gdzie zamierzył. Wspomniał godziny, spędzone na nauce tropienia zwierząt i ludzi. Nauce ukrywania się. Pomyślał o Wyrwiju, o odwadze i oddaniu małego konika. I przypomniał sobie, jaką dumą napawały go proste słowa pochwały z ust Halta. ,,Nieźle". Nic więcej. Lub choćby skinienie głową, gdy dobrze spełnił zadanie. Nagle wiedział już, co ma czynić. Uniósł głowę, patrząc baronowi w oczy, i oznajmił stanowczym tonem: - Jestem zwiadowcą, panie." | |
| Rivienna dodał: 05 XI 2011, 23:16:09 | głosy: +24 | -0 |
| "- O, słodka parka, czemu nie w łóżku? - Czekamy na ciebie, żebyś świeczkę trzymał." | |
| clary dodał: 05 XI 2011, 21:03:33 | głosy: +6 | -2 |
| "- Zabijmy go! - zaproponowałam z nadzieją. - Nie mogę, nie dał jeszcze zgody na podatki. - Nie mówię o zombie - wskazałam palcem na podnoszącego się z burzanów Bringema." | |
| clary dodał: 05 XI 2011, 21:02:29 | głosy: +4 | -2 |
| "- Próbowałaś popełnić samobójstwo - powiedział Irga spokojnie. - Nie udało się. Otworzyłam usta. - Gałąź się złamała - wyjaśnił Otto. - Też sobie wymyśliłaś, wieszać się na oblodzonej gałęzi. Jakbyś mi powiedziała, to bym ci wkręcił hak w sufit." | |
| clary dodał: 05 XI 2011, 20:56:26 | głosy: +15 | -3 |
| "- Do hipnozy w sprawach naukowych potrzebna ci była ta książka, tak? Rozpustnik! Chciałeś ją uśpić i... - Cicho, cicho - Irga zakrył głowę. - Nie muszę do tego żadnej usypiać! Same dadzą !" | |
| clary dodał: 05 XI 2011, 20:52:51 | głosy: +10 | -5 |
| "Weszłam do mieszkania Irgi bez pukania. Jak przypuszczałam, nekromanta spał spokojnie w swoim łóżku. Wylałam mu na głowę szklankę zimnej wody. - Ach!- wykrzyknęłam, upadając na podłogę. - Puść mnie, ty bydlaku! Irga w milczeniu siadł mi na plecach i zadarł spódnicę do góry. Próbowała się wyrwać, ale była znacznie od niego słabsza. - Aiiii ! - piszczałam, gdy ten wyżymał wodę z własnych włosów na moją pupę." | |
| clary dodał: 05 XI 2011, 20:35:27 | głosy: +6 | -2 |
| "Irga uśmiechnął się tak, że od razu nabrałam ochoty, by dać mu w gębę." | |
| clary dodał: 05 XI 2011, 20:30:20 | głosy: +9 | -2 |
| "- Co do niego to i ślepy się nie omyli - potaknęłam. Kozioł pochylił głowę i mściwie bodnął go poniższy pasa. -- Teraz przywiąż go u chatki. Musimy wierzyć, że żywogłot ma katar..." | |
| nata15 dodał: 05 XI 2011, 18:49:27 | głosy: +1 | -1 |