
| "- Co jest grane? Zmęczyłam się tym czekaniem w samochodzie. Myślałam, że załatwimy to raz-dwa i pojedziemy na śniadanie. [...] - Loretta ma zły dzień - wyjaśniłam. Lula obrzuciła Lorettę przeciągłym spojrzeniem. - No, to widzę. Ciągle jest w piżamie. - A zauważyłaś coś jeszcze? - spytałam słodko. - Jak na przykład to, że próbuje ułożyć sobie włosy rewolwerem? - Nie chcę iść do więzienia - jęknęła Loretta. - Nie jest tak źle - pocieszyła ją Lula. - Jak dostaniesz się do więzienia o zmniejszonym rygorze, to jeszcze ci zrobią wszystkie zęby." | |
| Katia dodał: 06 XI 2016, 13:36:07 | głosy: +0 | -0 |
| "Wiem natomiast, że Tyler nie umie śpiewać. Wiem, bo od kwadransa usilnie próbuje. (...)myli połowę tekstów i wyje potępieńczo razem z chórkami." | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:39:02 | głosy: +0 | -0 |
| "Może jednak ja i Jamie wcale się tak bardzo nie różnimy? Może atakujemy, bo atak jest najlepszą obroną?" | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:38:47 | głosy: +0 | -0 |
| "Chwilami nienawidzę tego jak bardzo jest przystojny. Taki atrakcyjny od niechcenia." | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:38:37 | głosy: +0 | -0 |
| "Wychodzi z pokoju, a ja siadam na łóżku i biorę głęboki oddech. Koniec ze łzami i złością. Wbijam wzrok w dywan i siedzę nieruchomo. Myślę wyłącznie o tym, że już więcej tak nie chce. Mam dość poczucia winy, tego, że czuję się skrzywdzona i samotna. Jetem zmęczona." | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:38:25 | głosy: +0 | -0 |
| "- Rozpracowałaś już dlaczego ludzie robią tak irracjonalne rzeczy jak podróż do Portland z przybranym bratem?" | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:38:10 | głosy: +0 | -0 |
| "- Brakowało mi Twojego wypytywania. I tego jak uparta jesteś w swoich przekonaniach. I namolna. I jak fantastycznie wyciągasz najbardziej absurdalne wnioski. I jak nigdy, ale to przenigdy się nie wycofujesz." | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:37:59 | głosy: +0 | -0 |
| "Największą różnica między twoim ojcem a Tylerem - odzywa się szeptem i na chwilę zawiesza głos - polega na tym, że twój ojciec nigdy nie wrócił - dodaje po chwili wahania." | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:37:45 | głosy: +0 | -0 |
| "- Bo kiedy naprawdę na kimś ci zależy, to chcesz, żeby ten ktoś dobrze się czuł - odpowiadam - Właśnie to robisz, kiedy kogoś kochasz." | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:37:31 | głosy: +0 | -0 |
| "Trzyma tę głupią tabliczkę na wysokości nosa i kiedy nasze spojrzenia się spotykają, mruży oczy. Śmieje się. Czuję, że ogarnia mnie spokój. Ucisk w piersi maleje. Serce przestaje obijać się o żebra. Oddech się uspokaja. Po prostu stoję tam, na środku hali przylotów, potrącana i poszturchiwana przez innych podróżnych. Nie obchodzi mnie, że blokuję przejście. Że wyglądam, jakbym się zgubiła. Wiem tylko, że Tyler tu jest, że stoimy naprzeciwko siebie i mam wrażenie, że wszystko wraca na swoje miejsce. Jakby nie było tych trzystu pięćdziesięciu dziewięciu dni." | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:37:05 | głosy: +0 | -0 |