
| "Chwilami nienawidzę tego jak bardzo jest przystojny. Taki atrakcyjny od niechcenia." | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:38:37 | głosy: +0 | -0 |
| "Wychodzi z pokoju, a ja siadam na łóżku i biorę głęboki oddech. Koniec ze łzami i złością. Wbijam wzrok w dywan i siedzę nieruchomo. Myślę wyłącznie o tym, że już więcej tak nie chce. Mam dość poczucia winy, tego, że czuję się skrzywdzona i samotna. Jetem zmęczona." | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:38:25 | głosy: +0 | -0 |
| "- Rozpracowałaś już dlaczego ludzie robią tak irracjonalne rzeczy jak podróż do Portland z przybranym bratem?" | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:38:10 | głosy: +0 | -0 |
| "- Brakowało mi Twojego wypytywania. I tego jak uparta jesteś w swoich przekonaniach. I namolna. I jak fantastycznie wyciągasz najbardziej absurdalne wnioski. I jak nigdy, ale to przenigdy się nie wycofujesz." | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:37:59 | głosy: +0 | -0 |
| "Największą różnica między twoim ojcem a Tylerem - odzywa się szeptem i na chwilę zawiesza głos - polega na tym, że twój ojciec nigdy nie wrócił - dodaje po chwili wahania." | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:37:45 | głosy: +0 | -0 |
| "- Bo kiedy naprawdę na kimś ci zależy, to chcesz, żeby ten ktoś dobrze się czuł - odpowiadam - Właśnie to robisz, kiedy kogoś kochasz." | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:37:31 | głosy: +0 | -0 |
| "Trzyma tę głupią tabliczkę na wysokości nosa i kiedy nasze spojrzenia się spotykają, mruży oczy. Śmieje się. Czuję, że ogarnia mnie spokój. Ucisk w piersi maleje. Serce przestaje obijać się o żebra. Oddech się uspokaja. Po prostu stoję tam, na środku hali przylotów, potrącana i poszturchiwana przez innych podróżnych. Nie obchodzi mnie, że blokuję przejście. Że wyglądam, jakbym się zgubiła. Wiem tylko, że Tyler tu jest, że stoimy naprzeciwko siebie i mam wrażenie, że wszystko wraca na swoje miejsce. Jakby nie było tych trzystu pięćdziesięciu dziewięciu dni." | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:37:05 | głosy: +0 | -0 |
| "- Nie wiem, jak powinien się czuć człowiek, który kogoś kocha - wyznaje ze śmiechem Tyler - ale jeśli miłość oznacza, że człowiek myśli o drugiej osobie w każdej sekundzie dnia... Jeśli oznacza, że cały jego nastrój poprawia się, gdy ta osoba jest w pobliżu... Jeśli oznacza, że zrobiłby dla tej osoby absolutnie wszystko - mruczy - to moja miłość do ciebie nie zna granic." | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:36:49 | głosy: +0 | -0 |
| "- Potrzebuję cię, bo jesteś jedną z nielicznych osób, którym ufam. Potrzebuję cię, bo znasz mnie taki, jakim byłem, a mimo to jesteś przy mnie. Potrzebuję cię, bo jestem w tobie zakochany, Eden, i nie mam pojęcia, co bym bez ciebie zrobił." | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:36:25 | głosy: +0 | -0 |
| "I nagle wszystko we mnie się rozpada. Moje serce przestaje bić. Płuca zapadają się w sobie. Krew rzednie. Gardło przeszywa ból – całe moje ciało staje się siedliskiem bólu. Głowę mam zbyt ciężką, a kolana uginają się pode mną." | |
| Miravelle dodał: 05 XI 2016, 15:36:13 | głosy: +0 | -0 |