| "- [...] Zawsze sikasz ze strachu na horrorach.
- Ale to nie miał być horror - powiedziała Jess. - Słyszałam, że miał być jak Zmierzch. A nawet się nie całowali." |
| vaanilka dodał: 24 I 2012, 23:32:40 |
głosy: +3 | -0 |
|
| "- Pamiętasz jak miałyśmy po pięć lat i bawiłyśmy się w licealistki? - zapytała Eve.
- Ja nazywałam się Roberta. Wtedy myślałam, że to najfajniejsze imię na świecie. Ktoś musiał mi czegoś dosypywać do kakao - powiedziała Jess." |
| vaanilka dodał: 24 I 2012, 23:26:23 |
głosy: +3 | -0 |
|
| "Nie była taka płytka, za jaką najwyraźniej ją uważał. W ogóle nie była płytka. To, że kochasz torebki, jeszcze nie czyni cię płytkim. Prawda?" |
| vaanilka dodał: 24 I 2012, 23:09:38 |
głosy: +4 | -0 |
|
| "Choć pisząc z nim referat, przynajmniej będzie miała okazję udowodnić, że pod jej długimi kręconymi włosami krył się mózg. I że czasami wykorzystywała go do myślenia o innych rzeczach niż te, za które można zapłacić kartą kredytową." |
| vaanilka dodał: 24 I 2012, 23:08:09 |
głosy: +2 | -0 |
|
| "Nie chciała stać nieruchomo. Miała wtedy wrażenie, że cienie się do niej zbliżały. Podkradały. Żeby ją otoczyć swoimi mackami." |
| vaanilka dodał: 24 I 2012, 23:03:45 |
głosy: +1 | -0 |
|
| "Białe Sapki, sine ryłko I smaczniutkie masz póldupki.
Legnij ze mną, ty, baryłko, Na oblapkę i caluski." |
| stefandedalus dodał: 24 I 2012, 21:59:53 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "O, Milly Bloom. w sercu cię noszę, Jak w lustro patrzeć w ciebie mogę. I wolę ciebie ubogą
bez grosza Niż Kasię Keogh z ostem i ogrodem." |
| stefandedalus dodał: 24 I 2012, 21:52:07 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "— […]I dlatego Zoe boi się, że ją wydziedziczysz.
— Wydziedziczę? Nie pleć głupstw. Powiedziała, że jest lesbijką, a nie republikanką." |
| nimikina dodał: 24 I 2012, 21:10:45 |
głosy: +1 | -0 |
|
| "Często na przeszłości lepiej postawić krzyżyk, zwłaszcza takiej, jak jego przeszłość: naznaczonej nędzą i hańbą." |
| annie28 dodał: 24 I 2012, 18:43:39 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "To dziwne, myślał John, stojąc w kabinie za Xhex, ale jeśli zagrozisz swojemu kutasowi, że jak stanie, to potniesz go z jajami na plastry i wyciepniesz do kubła - posłucha. Warto zapamiętać na przyszłość.
Kabina prysznicowa była wystarczająco obszerna dla jednej osoby, ale dla nich dwojga była za ciasna i musiał mocno przywrzeć tyłkiem do zimnych kafli, żeby mieć pewność, że pan Figlarz i zgrana parka jego kamratów, Dyndał i Majtał, będą trzymać się od niej z dala." |
| annie28 dodał: 24 I 2012, 17:08:59 |
głosy: +2 | -0 |
|