
| "(...) Żyła dla tej jednej wieczornej godziny, dla tych kilku chwil, które popychały ją ku przyszłości i ku ledwie ukształtowanym bolesnym uczuciom, których nie potrafiła ani wyrazić, ani zrozumieć. Przyjaciele którzy spacerują po Leningradzie w świetlistym zmierzchu. Nie mogła żądać i nie żądała od niego niczego więcej, mimo to podczas tej jednej, jedynej godziny po długim dniu pracy, kiedy serce omal nie wyskoczyło z jej piersi i kiedy brakło jej tchu, była naprawdę szczęśliwa." | |
| AnaMari dodał: 03 II 2012, 14:25:34 | głosy: +10 | -1 |
| "(...) Przestało jej bić serce. Przestało bić w chwili, gdy mocno zagryzła wargę, żeby nie spytać: kochasz mnie? Pragnęła wpaść w przerażenie, które sparaliżowałoby i ją i jej myśli, lecz nie mogła. Chciał, żeby go o coś spytała? A co cisnęło jej się na usta? Co próbowało się przebić przez zaciśnięte zęby, przez milczenie, przez pozbawione tchu piersi i zastygłe bez ruchu serce?" | |
| AnaMari dodał: 03 II 2012, 14:07:30 | głosy: +11 | -0 |
| "- To najlepsza pora, Taniu. Chcesz wiedzieć dlaczego? - Lepiej mi nie mów. - Bo już nigdy nie będzie tak jak teraz. Życie już nigdy nie będzie tak proste i skomplikowane." | |
| AnaMari dodał: 03 II 2012, 13:54:38 | głosy: +14 | -0 |
| "Wiedziała, że nie może z nim iść. A on? Czy on też wiedział? Czy zdawał sobie sprawę, że znalazła się w sytuacji bez wyjścia, że jest zmieszana i skonsternowana? Czy rozumiał, jakie miotają nią uczucia?" | |
| AnaMari dodał: 03 II 2012, 13:49:56 | głosy: +10 | -1 |
| "(...) Tania wzięła czapkę, ale zanim zdążyła wyjść na korytarz, do kuchni wrócił Aleksander. Był sam. - Zapomniałem... Tatiana spuściła głowę i bez słowa podała mu czapkę. Wyciągnął rękę i musnął palcami jej dłoń. Musnął i lekko przytrzymał. Podniosła oczy i spojrzała na niego ze smutkiem. Co zrobiłaby na jej miejscu dorosła kobieta? Bo jej chciało się płakać. Mogła tylko przełknąć ból i udawać dorosłą. - Przepraszam - szepnął tak cicho, że chyba źle go usłyszała. Potem odwrócił się i wyszedł." | |
| AnaMari dodał: 03 II 2012, 13:26:52 | głosy: +8 | -1 |
| "Życie jest nieprzewidywalne. I właśnie to lubię w nim najmniej. Szkoda, że nie ma nic wspólnego z matematyką" | |
| AnaMari dodał: 03 II 2012, 13:12:52 | głosy: +11 | -0 |
| "(...) To dziwne światło, te płonące węgle, ten głos. Uczucia, które nie wiedzieć kiedy przywarły do niej niczym mokre ubranie, były tak intensywne i nagłe, że omal nie dostała mdłości." | |
| AnaMari dodał: 03 II 2012, 13:09:25 | głosy: +8 | -0 |
| "(...) Wciąż pamiętam, jak pierwszy raz posmakowałam słonej wody z Morza Czarnego. Pamiętam, jak pierwszy raz zgubiłam się w lesie. Może pamięta się tylko to, co spotyka człowieka pierwszy raz w życiu?" | |
| AnaMari dodał: 03 II 2012, 12:50:16 | głosy: +16 | -0 |
| "Jeśli nie rozumiesz przyczyny, dla której coś się dzieje, zadaj sobie pytanie: co z tego może wyniknąć, a przede wszystkim - kto na tym skorzysta?" | |
| Elisabeth dodał: 03 II 2012, 12:02:39 | głosy: +21 | -0 |
| "Ech, ci chłopcy. Jeśli się nie plączą pod nogami, to się biją. A jak się nie biją, to albo kradną, albo coś psują" | |
| Elisabeth dodał: 03 II 2012, 11:59:22 | głosy: +3 | -0 |