
| "Czasem chcę niewiele: móc zadzwonić do niego przed snem i usłyszeć coś przyjemnego i czułego. Pójść z nim na długi spacer brzegiem morza, ramię przy ramieniu. Rozmawiać. Ugotować coś wspólnie. Cieszyć się, że on jest i cieszy się z tego, że ja jestem. Czasem jednak bardzo tęsknię za bliską obecnością mężczyzny. Za kimś, kto byłby mój, mój bez wątpienia. Za kimś, z kim dzieliłabym łóżko i stół, smutek i radość. Za krzątaniem się razem po domu i za jedzeniem we dwoje. Za wspieraniem się nawzajem. Za tym, żeby ktoś mój znów przyjechał po mnie, gdy kończę pracę późno wieczorem, żeby zawiózł mnie, jak dziecko, do domu, zrobił herbaty, pościelił łóżko, nakrył kołdrą, potrzymał za rękę i pocałował na dobranoc. Za prawdziwym tańcem i seksem z mężczyzną, którego pragnę i który pragnie mnie. Za łagodnym współbyciem i żeby było do kogo wracać..." | |
| fervently dodał: 07 II 2012, 12:59:50 | głosy: +0 | -0 |
| "Kiedy myślę o tańcu, kiedy taniec po mnie sięga - czuję szybsze bicie serca." | |
| fervently dodał: 07 II 2012, 12:52:14 | głosy: +0 | -0 |
| "Flamenco jest wtedy, kiedy patrzymy na siebie nawzajem najgłębszym spojrzeniem, w którym widać duszę - tylko patrzymy. Albo myślimy sobie jednocześnie. Albo jedno z nas telefonuje, kiedy drugie na to czeka. Sytuacja 'o krok', 'a przecież tak niewiele brakowało'. Sytuacja dochodzenia do granicy, ale nieprzekraczanie jej. Flamenco." | |
| fervently dodał: 07 II 2012, 12:51:29 | głosy: +0 | -0 |
| "Może uczciwiej byłoby wyznać całą prawdę, zamiast uciekać za parawan lęków i obaw?" | |
| AnaMari dodał: 07 II 2012, 01:14:05 | głosy: +22 | -1 |
| "Ich miłość przetrwała ciężkie próby. I nagle ślub. Sztandar, wielki plakat obwieszczający światy, że spotkali się, pokochali i postanowili się pobrać. Jakby od zawsze miało tak być. Jakby ich zalotom nie towarzyszyło kłamstwo, zdrada, wojna, głód i śmierć wszystkich tych, których kochała." | |
| AnaMari dodał: 07 II 2012, 01:12:49 | głosy: +10 | -0 |
| "(...) Dawałem Ci wszystko, choć niewiele mi w duszy zostało. To ty dzieliłaś się sobą ze wszystkimi. Ja tylko z tobą." | |
| AnaMari dodał: 07 II 2012, 01:09:27 | głosy: +18 | -0 |
| "Zło jest pojęciem względnym, kronikarzu. Nie można zawiesić na nim wywieszki. Nie można go dotknąć, posmakować czy ciąć go mieczem. Gdzie jest zło, zależy od tego, w którym miejscu stoisz, wskazując oskarżycielskim palcem." | |
| Aleathiel dodał: 07 II 2012, 00:46:28 | głosy: +4 | -0 |
| "- Jak długo tu jesteśmy? - Nie wiem. Kilka minut? - Gdzie twój dokładny zegarek? - W plecaku. Chciałem, żeby czas przestał płynąć." | |
| AnaMari dodał: 07 II 2012, 00:41:09 | głosy: +14 | -2 |
| "(...) - Kochasz go nad życie, prawda? Jak, jakim cudem zdołałaś to przede mną ukryć? Przecież kochasz go nade wszystko... Tak. Kocham go nade wszystko. - Daszo - odrzekła Tania z mocą - ciebie kocham bardziej. - Ale oczu nie otworzyła. - I wcale tego nie ukrywałaś. Nie, wprost przeciwnie. Marina miała rację. Po prostu byłam ślepa.(...) - Nie ukrywałaś miłości, zostawiałaś ją na widoku, w tysiącu różnych miejsc. Tak, teraz to widzę, teraz widzę wszystko. - Rozpłakała się i znowu gwałtownie zakaszlała. - Ale jak to możliwe? Przecież byłaś dzieckiem, małą dziewczynką! Mała dziewczynka nie może tak kochać! - Jęknęła boleśnie." | |
| AnaMari dodał: 06 II 2012, 21:03:13 | głosy: +8 | -1 |
| "Ech... nie ma się czym chwalić... Pewien informatyk miał umrzeć. No i zagraliśmy, kto napisze lepszy program. Następnie oba po sobie wpuściliśmy na rynek. Programowanie jako gra...? To mógł wymyślić tylko informatyk... - I co się stało? -On napisał XP, a ja Vistę... Nie wiem dlaczego,ale nikt nie pokochał mojej Visty... No i trzeba było dać mu kolejne trzydzieści lat..." | |
| Lojtkowa dodał: 06 II 2012, 17:13:46 | głosy: +7 | -11 |