Lista najnowszych zmian w książkach

Lista najnowszych zmian autorów/pisarzy

Nowe cytaty do książek

"- Mogę o coś spytać, Halt? - odezwał się ostrożnie Horace. Nie był pewien, czy powinien rozpraszać skupionego na obserwacji zwiadowcę. Jednak Halt po prostu skinął głową, nie odwracając wzroku od kołyszących się na wietrze krzaków. - O co chodzi z tym „Obserwacja. Krzyk. Strzał”? Halt nie miał nic przeciwko temu, żeby odpowiedzieć na pytanie rycerza. Jeśli miał w przyszłości współdziałać ze zwiadowcami, powinien poznać ich metody działania. [...] - Wybacz, Horace - odezwał się Halt. - Pytałeś mnie o system „Obserwacja. Krzyk. Strzał”. Otóż jest to sposób działania w takiej sytuacji, jak obecna. Will szuka ich śladów, a przede wszystkim oznak wskazujących, że ktoś zszedł z drogi, by zaczaić się na poboczu. Patrząc na ziemię, nie dasz rady równocześnie obserwować otoczenia. Ja go w tym wyręczam, sprawdzam teren po obu stronach drogi. Jeżeli z zarośli wyłoni się strzelec, krzyczę, a wówczas Will natychmiast pada na ziemię. Jednocześnie ja strzelam do kusznika. Obserwacja. Krzyk. Strzał. - On obserwuje ślady. Ty obserwujesz teren, gdy zaś trzeba krzyczysz i strzelasz - podsumował Horace. - Otóż to, właśnie. Poruszamy się skokami po pięćdziesiąt metrów, dzięki czemu mogę skutecznie go osłaniać. Kłopoty zaczną się wtedy, gdy dotrzemy do tych drzew przed nami."
carolinee14 dodał: 28 VIII 2012, 14:21:51 głosy: +7 | -0

"Zszedł z drogi, pochylił się i natychmiast zniknął w krzakach[Will]. Horace krzyknął cicho. Halt spojrzał na niego. - Co się stało? Horace wskazał kępy zarośli porastające zbocze wzgórza. Willa ani śladu. Młody rycerz nie potrafił dostrzec żadnego ruchu prócz nieznacznego kołysania się gałęzi muskanych wiatrem. - Widziałem to już nie raz i nie dwa, a za każdym razem aż dreszcz mnie przechodzi. Coś niesamowitego. - Owszem - przyznał Halt, przypatrując się pochyłości przed nimi. - Nic dziwnego. Jest w tym naprawdę bardzo dobry. Rzecz jasna - dodał skromnie - to ja nauczyłem go wszystkiego, co potrafi. Pośród zwiadowców cieszę się niejaką sławą jako ekspert w dziedzinie poruszania się w sposób niewidoczny dla innych. Horace zmarszczył brwi. - Zaraz. Wydawało mi się, że ekspertem jest Gilan? - zdziwił się. - Nawet Will kiedyś mi powiedział, że wszystkich co trudniejszych sztuczek nauczył się od niego. - Och, czyżby? - spytał chłodno Halt. - A jak sądzisz, u kogo uczył się Gilan? Nad tym Horace się nie zastanawiał. Który to już raz miał sobie za złe, że gada szybciej, niż myśli. - Ach... No tak. Oczywiście, że od ciebie - przyznał. Halt skłonił się lekko. - Otóż to - stwierdził z wielką godnością."
carolinee14 dodał: 28 VIII 2012, 14:20:02 głosy: +11 | -0

"- Halt - rzekł Horace. - Pomyślałem sobie... Zwiadowcy wymienili rozbawione spojrzenia. - Niebezpieczne zajęcie - odparli równocześnie. Wcześniej, przez wiele lat, Halt identycznymi słowami kwitował tę samą kwestię wypowiadaną przez Willa. Horace jednak nie dał się zbić z tropu. - Tak, tak. Wiem. Ale, mówiąc poważnie, jak stwierdziliśmy wczoraj, w pobliżu znajduje się Zamek Macindaw... [...]"
carolinee14 dodał: 28 VIII 2012, 14:18:55 głosy: +6 | -0

"- Nie gadaj, tylko bierz się do roboty. W końcu przecież wychowałeś się na wsi. Horace pokręcił głową. - Wcale nie wychowałem się na wsi. Wychowałem się na Zamku Redmont - stwierdził. - Za to ty byłeś hibernijskim księciem. Na pewno mieliście całe stada bydła, no nie? - Owszem. Mieliśmy też rosłych osiłków, takich jak ty, którzy się nim zajmowali - Halt zmarszczył brwi. - Najważniejszy jest byk. Jeśli uda nam się pognać byka, krowy pobiegną za nim. Horace rozejrzał się po stadku. - A który to byk? Halt uniósł wysoko brwi - wyżej niż zwykle. - Taaak, widać, że wychowałeś się na zamku - wskazał jedno ze zwierząt. - Tutaj masz byka. Horace zerknął na zwierzę i otwarł oczy nieco szerzej. - O, tak. Bez wątpienia - przyznał. - I co mamy z nim zrobić? - Wystraszyć go. Rozzłościć. Rozdrażnić - pouczył Halt. Horace spoglądał z powątpiewaniem. - Nie jestem wcale pewien, czy mam ochotę go rozzłościć. Halt parsknął pogardliwie. - Nie bądź głupi! - obruszył się. - Co on ci może zrobić? [...]- Co on mi może zrobić? Pewnie nic, najwyżej rozszarpie mnie na strzępy - stwierdził, na co Halt machnął pogardliwie ręką. - Tymi maleńkimi różkami? Przecież to ledwie wyrostki na czole. [...] - No, już! - ponaglił go Halt. - Wystarczy, że zwiniesz płaszcz i trzepniesz nim byka po pysku. To na pewno go rozjuszy. - Mówiłem już, że wcale nie pragnę go rozjuszyć - zaprotestował Horace. - Litości! Jesteś wszak sławetnym Rycerzem Dębowego Liścia! Pogromcą niecnego Morgaratha! Zwycięzcą tuzina pojedynków! - wypomniał mu Halt. - Ale w żadnym z nich nie miałem do czynienia z takim przeciwnikiem - przypomniał Horace. Doszedł do wniosku, że spojrzenie byka stanowczo nie przypada mu do gustu. - Czy istniał kiedy taki byk, który zdołałby stawić ci czoło? - perorował Halt. - Trzepnij go płaszczem, a będzie zmykał jak niepyszny. Krowy pognają za nim i sprawa załatwiona."
carolinee14 dodał: 28 VIII 2012, 14:17:50 głosy: +5 | -0

"- Co trzeba zrobić, żeby wygonić bydło z zagrody? - spytał Horace. - Trzeba je wystraszyć. Przerazić. Jak już się krówki ruszą, wskoczymy na koń i pognamy je na Skottów - objaśnił Halt. Przechadzał się pośród zwierząt, które spoglądały nań bez zaciekawienia. Pchnął jedną z krów. Wrażenie było takie, jakby usiłował przesunąć dom. Zamachał rękami. - Sio! - zawołał. Krowa wypuściła głośno wiatry, lecz poza tym ani drgnęła. - Ale ją przestraszyłeś - zaśmiał się Horace. Halt zerknął na niego spode łba. - Zdejmij płaszcz. Może wpadną w popłoch, kiedy nagle zobaczą takiego drągala - rzekł kwaśno."
carolinee14 dodał: 28 VIII 2012, 14:14:49 głosy: +7 | -0

"Horace wciągnął w nozdrza miły zapach drzewnego dymu. - Pewnie coś pichcą. Oby - westchnął. - Okrutnie zgłodniałem. - Kto wygaduje coś o żarciu? - wzdrygnął się Will, udając zaskoczenie i rozejrzał się na wszystkie strony. Potem niby to uspokoił się: - Ach, to ty, Horace. Pod tym płaszczem stałeś się właściwie niewidzialny. Horace obdarzył go znużonym spojrzeniem. - Willu, to było nawet śmieszne. Przez pierwsze dziesięć razy. Ale czy naprawdę uważasz, że nadal jesteś zabawny? Ku ubolewaniu Willa, Halt, który nadstawiał ucha, zaśmiał się krótko."
carolinee14 dodał: 28 VIII 2012, 14:14:10 głosy: +10 | -0

"Erak także skinął głową na znak zgody. Uważał, że Evanlyn przeprowadziła trudną rozmowę ze zręcznością godną męża stanu. A może żony stanu? - przemknęło mu przez głowę. Tylko że to przecież jeszcze panna."
carolinee14 dodał: 27 VIII 2012, 14:14:57 głosy: +1 | -0

"- Nie ma mowy - uciął. - Nie pozwolę, by zbrojny oddział Skandian maszerował przez Arydię. - Ale ich jest tylko trzydziestu - rzekł niewinnym tonem Svengal."
carolinee14 dodał: 27 VIII 2012, 14:14:39 głosy: +17 | -0

"Jeśli ktoś czeka, aż będzie gotów - to będzie czekał przez całe życie"
carolinee14 dodał: 27 VIII 2012, 14:13:43 głosy: +18 | -0

"-Założę się że do Horace'e by pani tak nie potraktowała. Odwróciła się jak oparzona i przyglądała się obcemu nader podejrzliwie. - Że co? W swym długim życiu Halt stawał czoło wargalom, straszliwym kalkarom miał do czynienia z pijanymi krwią Skandianami i hordami temudżeinów. A jednak rozzłoszczona gospodyni to ci innego. -Nic, nic - wymamrotał potulnie."
carolinee14 dodał: 27 VIII 2012, 14:12:02 głosy: +7 | -0

|< << < 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23  > >> >| | Wszystkich cytatów: 289

Aktywność użytkownika carolinee14

kobieta carolinee14

Znajduje się tutaj większość informacji o zmianach dokonywanych w portalu przez użytkownika.

Nowe tematy dyskusji