| "Tak, mam ogromną moc, ale to nie znaczy, że zawsze wiem jak ją mądrze wykorzystać." |
| LadyRaven dodał: 29 IV 2012, 19:57:37 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Często zapominamy, że superman jest przede wszystkim człowiekiem, że może czegoś nie wiedzieć..." |
| LadyRaven dodał: 29 IV 2012, 19:56:31 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Pamiętaj: twoja nadzieja może umrzeć tylko razem z tobą!" |
| LadyRaven dodał: 29 IV 2012, 19:52:46 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Jak uczy historia, nie należy lekceważyć ludzi kierujących się niezachwianą wiarą w słuszność swojej sprawy." |
| LadyRaven dodał: 29 IV 2012, 19:52:13 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Jeśli naszym dziełem są potwory, to znaczy, że prawdziwymi potworami jesteśmy my..." |
| LadyRaven dodał: 29 IV 2012, 19:49:14 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Więc mimo wszystko żyć po ludzku to znaczy nie tyle żyć dla jakiejś idei, a raczej starać się żyć w zgodzie z innymi... ale przede wszystkim w zgodzie z własnym sumieniem." |
| LadyRaven dodał: 29 IV 2012, 19:45:41 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "ESP-er - Człowiek, który potrafi działać w niezwykły sposób, używając mocy, płynącej ze swego serca." |
| LadyRaven dodał: 29 IV 2012, 19:40:33 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Ludzie muszą sami dokonywać wyborów, nieważne, jak są one złe. Inaczej nie będą czuli się wolni." |
| Miravelle dodał: 29 IV 2012, 19:39:57 |
głosy: +5 | -2 |
|
| "- Więc chcesz, żebym wytropiła nadnaturalnie szybkiego snajpera, który może rozpłynąć się w powietrzu, odzyskała wasze mapy i na dodatek zrobiła to w taki sposób, by nikt się nie dowiedział, co i dlaczego robię? - Dokładnie - stwierdził z rozbrajającym uśmiechem Derek. Westchnęłam. - Załatwmy robotę papierkową." |
| Miravelle dodał: 29 IV 2012, 19:39:26 |
głosy: +5 | -2 |
|
| "Wspaniale. W zasadzie sama chciałam się z nim spotkać, ale jeśli już musiałabym to zrobić, to lepiej, żebym była wówczas w szczytowej formie. Powód? Curran był złośliwym, rozpustnym sukinsynem, który lubił upokarzać mnie przy każdej nadarzającej się okazji i sprawiało mu to ogromną radość. Niestety, zamiast mierzyć się z nim jak równy z równym, leżałam bezradna w łóżku, w budynku znajdującym się na terytorium Gromady. I to po tym, jak ten pacan osobiście mnie uratował. Najchętniej po prostu przykryłabym się kocem i udała, że śpię. Może wtedy wyszedłby bez słowa. Zapomnij, mruknęłam do siebie. Zerknęłam na Currana - przyglądał mi się uważnie od dłuższej chwili. - Wyglądasz jak gówno w trawie - powiedział w końcu. - Dzięki! Staram się, jak mogę." |
| Miravelle dodał: 29 IV 2012, 19:38:30 |
głosy: +3 | -1 |
|