
| "Każda butelka to delikatny aro-mat innych czasów, innych miejsc; każda - od najbardziej plebejskiego Liebfraumilch do ary-stokratycznego Veuve Clicquot rocznik 1945 - jest pokornym cudem. Magią dnia powsze-dniego, jak zwykł mawiać Joe. Transmutacją podstawowego, organicznego surowca w tkankę, z której utkane są marzenia. Alchemią dla laika." | |
| Miravelle dodał: 24 V 2012, 17:40:07 | głosy: +0 | -0 |
| "Wino krzyczy, peroruje bombastycznie, szepcze łagodnie i słodko. Opowiada o wielkich sprawach, cudownych planach, tragicznej miłości i straszliwej zdradzie. Zaśmiewa się do nieprzytomności. Cicho chichocze pod nosem. Szlocha w konfrontacji z własnym odbiciem. Przywraca do życia dawno minione gorące, letnie mie-siące i wspomnienia, o których najlepiej byłoby zapomnieć. Każda butelka to delikatny aro-mat innych czasów, innych miejsc (...)" | |
| Miravelle dodał: 24 V 2012, 17:39:44 | głosy: +0 | -0 |
| "Wino jest obdarzone mową. Przecież każdy o tym wie. Wystarczy rozejrzeć się wokół. Spytać wyroczni na rogu ulicy; nieproszonego gościa na przyjęciu weselnym; świętego szaleńca." | |
| Miravelle dodał: 24 V 2012, 17:39:22 | głosy: +0 | -0 |
| "Wino gada. Niczym brzuchomówca. Przemawia milionem głosów. Rozwiązuje języki, radośnie wyciąga z ciebie tajemnice, których nigdy nie zamierzałeś nikomu zdradzić, których istnienia nawet nie byłeś świadom." | |
| Miravelle dodał: 24 V 2012, 17:38:45 | głosy: +0 | -0 |
| "Niekiedy wszystko zależy od przypadku. Po latach wyczekiwania - na odpowiednią koniunkcję planet, przypadkowe spotkanie, moment nagłego natchnienia - sprzyjające warunki pojawiają się samoistnie, przychodzą skrycie, bez fanfar, bez ostrzeżenia.Jay sądzi, że to przeznaczenie. Joe nazywał to magią." | |
| Miravelle dodał: 24 V 2012, 17:38:19 | głosy: +0 | -0 |
| "Czasami wszystko jest wynikiem zwyczajnej chemii, czegoś nieokreślonego w powietrzu; jedno banalne wydarzenie wprawia w ruch ciała, które od dawna tkwiły w stanie inercji. Jeden gest pociąga za sobą nagłe, nieodwracalne zmiany. Alchemia dla laika, jak mawiał Joe. Magia dnia powszedniego." | |
| Miravelle dodał: 24 V 2012, 17:37:54 | głosy: +0 | -0 |
| "Ale przeszłość jest podstępną chorobą. Może ją przenosić podmuch wiatru, dźwięk fletu, ruch tancerki." | |
| Miravelle dodał: 24 V 2012, 17:36:45 | głosy: +0 | -0 |
| "(...) Czy od tego uciekała? Nie przed śmiercią, tylko od tysięcy maleńkich skrzyżowań jej życia z życiem innych, od zerwanych związków, od ogniw będących ogniwami wbrew samym sobie, od obowiązków? Czy przez tamte wszystkie lata uciekałyśmy od naszych miłości, przyjaciół, przypadkowych słów wypowiedzianych w przejściu, słów, które mogą zmienić kurs całego życia." | |
| Miravelle dodał: 24 V 2012, 17:35:40 | głosy: +0 | -0 |
| "Zastałam ich oboje w sklepie, na pół pusty czajnik z czekoladą stał na ladzie pomiędzy nimi. Josephine miała oczy różowe, ale pełne ulgi, prawie radosne. Roux śmiał się z czegoś, co mówiła, dziwny, nieznany mi śmiech, egzotyczny, bo on się śmieje bardzo rzadko. Przez sekundę czułam coś, nieomal zazdrość. Ci dwoje należą do siebie." | |
| Miravelle dodał: 24 V 2012, 17:35:08 | głosy: +0 | -0 |
| "Moja powinność jest jasna. Pocieszać nawet tam, gdzie pociechę się odrzuca - prowadzić." | |
| Miravelle dodał: 24 V 2012, 17:34:23 | głosy: +0 | -0 |