
| "Po pierwsze trzeba znaleźć faceta o imieniu Boreasz i zmusić go do udzielenia informacji... - Boreasz? - zapytał Leo. - To bóg borowania? Po drugie, ciągnął Jason, trzeba znaleźć te ventusy, które zaatakowały ich nad Wielkim Kanionem... - Nie lepiej nazywać ich duchami burzy? - wtrącił Leo. - 'Ventusy' brzmi jak robaki jelitowe." | |
| siialala dodał: 08 VII 2012, 13:34:24 | głosy: +0 | -0 |
| "(...) - Widziałeś kiedy opętany makaron? - Nie sądzę. Makaron? - Powaga. Co najmniej czterojajeczny, z bonusem do rzutu na agresję. (...)" | |
| YoonaChoi dodał: 08 VII 2012, 12:33:05 | głosy: +0 | -0 |
| "Gwiazdy, światła nieba, czuwają nad ludźmi, o których rozmarzony wzrok rywalizują. Ale jedno jest przeznaczenie. Jedna droga." | |
| MiaAkuma dodał: 08 VII 2012, 12:02:03 | głosy: +0 | -0 |
| "- Chodzi o Willa - powiedziała. - Zachowuje się w jadalni całkiem niedorzecznie. Charlotte zrobiła zdziwioną minę. - A czym różni się ta niedorzeczność od tej w bibliotece. zbrojowni czy innym miejscu, gdzie zwykle jest niedorzeczny? - Bo tam musimy - odparła Jessamine, jakby to było oczywiste. (...)" | |
| MiaAkuma dodał: 08 VII 2012, 11:59:03 | głosy: +9 | -17 |
| "- Wiesz, nie sądziłem, że tak wygląda burdel. Stali przed wejściem do Mrocznego Domu przy Whitechapel High Street. Dom wyglądał na ciemniejszy i bardziej zaniedbany niż ostatnio, jakby ktoś pokrył go dodatkową warstwą brudu. - A co właściwie sobie wyobrażałeś, James? Królowe nocy machające z balkonów? Nagie posągi w holu?" | |
| MiaAkuma dodał: 08 VII 2012, 11:55:31 | głosy: +8 | -18 |
| "(...) - Wiecie, co to oznacza? Will odstawił wazon na stół. - Że się podpaliłeś i nawet tego nie zauważyłeś?" | |
| MiaAkuma dodał: 08 VII 2012, 11:45:10 | głosy: +8 | -18 |
| "- Jest pan teraz odurzony? - Tessa zadała pytanie z całą powagą, ale w chwili, kiedy wypowiedziała te słowa, uświadomiła sobie, że musiały zabrzmieć bardzo niegrzecznie albo, co gorsza, kokieteryjnie. Nieznajomy zresztą zbyt pewnie stał na nogach jak na pijanego. Wystarczająco dużo razy widziała Nate`a w tym stanie, żeby poznać różnicę. Może ten chłopak był tylko szalony. - Jaka bezpośrednia! Ale przypuszczam, że wszystkie takie jesteście, wy, Amerykanki, prawda? - Chłopak wyglądał na rozbawionego. - Tak zdradza panią akcent. (...)" | |
| MiaAkuma dodał: 08 VII 2012, 11:40:56 | głosy: +5 | -21 |
| "- Nie wiem, jak tobie, ale mnie się ta laska nie podoba. Konkuruje z Marcie o pierwsze miejsce na mojej liście poczwar." | |
| Chitose dodał: 07 VII 2012, 16:10:05 | głosy: +7 | -18 |
| "- Rozmawiam ze swoją kanapą, flirtuję z telewizorem i odtwarzaczem DVD, jadam śniadanie z tosterem i jestem już bliska wdania się w romans z odkurzaczem!" | |
| Chitose dodał: 07 VII 2012, 15:56:30 | głosy: +0 | -0 |
| "- Zacznijmy więc od mężczyzny. W książce jest wyjaśnione, że jego poczucie wartości wymaga od kobiety, po pierwsze, zaufania... - W miarę możliwości ślepego, jak zakładam. - ...i podziwu... - Przypuszczalnie bezkrytycznego. - ...poza tym akceptacji... - ...dla wszystkiego i wszystkich, ze szczególnym ignorowaniem własnych potrzeb. - ...i zachęty... - ...do szybkiej jazdy, wypadania z szosy, spożywania alkoholu i niepohamowanego zaspokajania swojego popędu płciowego!" | |
| Chitose dodał: 07 VII 2012, 15:49:01 | głosy: +0 | -0 |