
| "Otuliła się pelerynką, po czym utkwiła w małżonku ufne spojrzenie. – Kochany, czy jest na to jakaś rada? – przemówiła głosem zbolałego pisklątka. W trudnej sytuacji życiowej nie masz lepszego sposobu na znalezienie ratunku, niż zwrócić się do Prawdziwego Mężczyzny w tonacji Zbolałego Kurczątka. Szczebiotliwe i żałosne dźwięki pobudzają natychmiast odruch opiekuńczy, będący, jak wiadomo, najpiękniejszą z cech charakteru Prawdziwego Mężczyzny. Odruch ten, w połączeniu z naturalnym pragnieniem dominacji oraz instynktem łowieckim (tym motorem, bądź co bądź, postępu), może zdziałać cuda." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 10:54:58 | głosy: +6 | -0 |
| "(...) nie było cienia złudzeń: on nie myślał o niej tyle, co ona o nim. Gorzej: on zapewne nie myślał o niej wcale, podczas gdy ona tęskniła za nim jak chory pies." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 10:53:39 | głosy: +5 | -0 |
| "(...) na parapecie uchylonego okna śnieg zostawił swą przesyłkę w formie sporej kupki. Rosła ona cicho, rozszerzając się na blat pobliskiego biurka." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 10:53:06 | głosy: +0 | -0 |
| "Może i dla niej – trzydziestoletniej, porzuconej i rozczarowanej – Los znalazł wreszcie jakiś mały okruch szczęścia. Może. A może i nie. Trudno uwierzyć Losowi, gdy już raz zawiódł." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 10:52:27 | głosy: +0 | -0 |
| "Mama Borejko zawsze i przede wszystkim zwracała uwagę na oczy, w przeciwieństwie do ojca, który lubił oceniać ludzi na podstawie budowy ich czoła." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 10:51:50 | głosy: +3 | -0 |
| "Liczyła więc [Ida] dalej, liczyła – i z wolna się uspokajała. Przy 842 ujrzała nagle grubego, białego barana, skaczącego przez płot – i zmylił się jej rachunek. Spała." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 10:51:16 | głosy: +4 | -0 |
| "Mama Borejko przypomniała sobie, jak w tym samym kościele, przed laty, stała przed ołtarzem w skromnym białym kostiumiku i patrząc na swego oblubieńca zastanawiała się, dlaczego w tak ważnej chwili życiowej nie ma on krawata. Od tego czasu minęło całkiem sporo lat i przez te lata ani razu nie żałowała wyboru." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 10:50:37 | głosy: +5 | -0 |
| "Ech, trzeba się otrząsnąć z tych rodzinnych zależności i wpływów. W ogóle – od wszelkich wpływów trzymać się z daleka." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 10:49:31 | głosy: +0 | -0 |
| "Człowiek obdarzony wrażliwością meteorologiczną wyczuwa ciche nadejście śniegu nawet przez sen; porusza się w ciepłej pościeli, przewraca się z boku na bok, uchyla powieki – w pokoju jest ciemno i na dworze jest ciemno, ale zza okien promieniuje tajemnicza obecność czegoś nowego i jasnego. Człowiek przeciąga się pod ciepłą kołdrą, przeszywa go długi, miły dreszcz oczekiwania. I zaraz potem sen powraca, głębszy i smaczniejszy niż przedtem." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 10:48:58 | głosy: +0 | -0 |
| "Aniołki odważyły się wyśpiewać drżąco Lulajże, Jezuniu, przy czym każdy z nich jechał w innej tonacji, a fałszował w innym miejscu." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 10:48:00 | głosy: +8 | -0 |