
| "Do mojego kraju można się dostać z każdego świata." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 15:12:40 | głosy: +13 | -0 |
| "– Och, Aslanie! – powiedziała [Łucja]. – Kochany jesteś, że przyszedłeś. – Byłem tu przez cały czas – odpowiedział – ale dopiero ty sprawiłaś, że stałem się widzialny." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 15:11:55 | głosy: +9 | -0 |
| "– Czy ty... czy tam jesteś również, panie? – zapytał Edmund. – Jestem – rzekł Aslan. – Ale tam noszę inne imię. Musicie mnie rozpoznać pod tym imieniem." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 15:11:10 | głosy: +14 | -1 |
| "– Och, Aslanie – powiedziała Łucja – Czy powiesz nam, jak dostać się do twojego kraju z naszego świata? – Będę wam o tym mówił przez cały czas – rzekł Aslan. – Ale nie powiem wam, jak długa czy jak krótka będzie to droga. Powiem wam tylko, że biegnie przez rzekę. Ale nie lękajcie się tego, bo ja jestem Wielkim Budowniczym Mostów." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 15:10:35 | głosy: +11 | -0 |
| "Łucja (...) wyszeptała: – Aslanie, Aslanie, jeżeli nas w ogóle kiedykolwiek kochałeś, ześlij nam teraz pomoc! (...) Przed nimi pojawił się niewielki jasny punkt i kiedy się weń wpatrywali, wystrzelił z niego szeroki snop światła. (...) Łucja wpatrzyła się w płynące ku nim światło i nagle wydało się jej, że widzi w nim jakiś ciemny, ruchomy kształt. (...) gdy był tuż nad jej głową, poznała, że to albatros.(...) Drinian przesunął rumpel, kierując statek za białym ptakiem, nie wątpiąc ani przez chwilę, że to ich dobry przewodnik. Z wyjątkiem Łucji nikt jednak nie wiedział, że okrążając maszt, albatros szepnął do niej: «Odwagi, kochane serduszko!» A głos – była tego pewna – był głosem Aslana (...)." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 15:09:27 | głosy: +15 | -0 |
| "– Czy kiedyś będę mogła przeczytać tę opowieść jeszcze raz (...)? Czy mi ją kiedyś opowiesz, Aslanie? (...) – Tak, opowiem ci ją. Będę ci ją opowiadał przez długie, długie lata." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 15:08:20 | głosy: +7 | -0 |
| "I nagle ze wschodu uderzył powiew wiatru (...) Tego, co ów podmuch wiatru przyniósł ze sobą, żadne z trojga dzieci nigdy już nie zapomniało. Przyniósł zapach i dźwięk – dźwięk muzyki. Edmund i Eustachy nigdy o tym później nie chcieli mówić. Łucja potrafiła tylko powiedzieć: «To było takie, jakby mi miało za chwilę pęknąć serce!» (...) «To było takie smutne?» «Smutne? O nie!» – odpowiedziała Łucja. Nikt w łodzi nie miał wątpliwości, że tam, poza Końcem Świata, widzieli wówczas Krainę Aslana." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 15:08:01 | głosy: +4 | -0 |
| "Wtedy lew powiedział... (...) «Musisz pozwolić, abym ja cię rozebrał».(...) Już za pierwszym razem wbił pazury w moją skórę tak głęboko, że wydawało mi się, iż sięgnęły do samego serca. A kiedy zaczął ściągać ze mnie skórę, poczułem taki ból, jakiego jeszcze nigdy w życiu nie czułem. Jedyną rzeczą, jaka pozwalała mi ten ból wytrzymać, była ulga przy zsuwaniu się ze mnie tego paskudztwa. Wiesz, coś takiego, jak zdrapywanie sobie strupa ze zranionego miejsca. Boli, ale drapiesz dalej, bo cieszysz się, że to złazi." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 15:07:04 | głosy: +10 | -0 |
| "Dla was drzwi do Krainy Aslana są w waszym własnym świecie." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 15:06:04 | głosy: +13 | -0 |
| "– Psiakość! – zawołał Edmund. – Zostawiłem w Narnii swoją nową latarkę!" | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 15:03:00 | głosy: +7 | -0 |