
| "Wolne stworzenia, daję wam siebie nawzajem! (...) Daję wam na zawsze tę krainę, Narnię. Daję wam lasy, owoce, rzeki. Daję wam gwiazdy i daję wam siebie. Nieme zwierzęta, te, których nie wybrałem, również do was należą. Traktujcie je dobrze, opiekujcie się nimi, lecz nie wracajcie do ich sposobu życia, jeśli nie chcecie przestać być mówiącymi zwierzętami. Bo z nich was wywiodłem i do nich możecie powrócić." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 16:37:57 | głosy: +6 | -0 |
| "W otaczającej ich ciemności wreszcie coś się działo. Z tak daleka, że Digory nie mógł nawet rozpoznać kierunku, zaczął dochodzić jakiś śpiew. Niekiedy wydawało mu się, że głos dobiega ze wszystkich stron jednocześnie, a niekiedy, że wydobywa się spod ziemi. Jego niskie, głębokie tony mogły być głosem samej ziemi. Ta pieśń nie miała słów, trudno nawet było powiedzieć, że miała jakąś melodię. Był to jednak najcudowniejszy dźwięk, jaki Digory kiedykolwiek słyszał, poza wszelkimi porównaniami, tak cudowny, że aż wprost trudny do zniesienia." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 16:36:48 | głosy: +7 | -0 |
| "– Synu – rzekł Aslan do niego – znam cię od dawna. A ty mnie znasz? – Chyba nie, panie – odpowiedział dorożkarz. – W każdym razie nie tak, jak to się zwykle rozumie. Ale jeśli już mam być szczery, to jednak coś takiego czuję, jakbyśmy się już kiedyś spotkali. – To dobrze – rzekł Lew. – Znasz mnie lepiej, niż ci się wydaje, a będziesz żył, by poznać mnie jeszcze lepiej." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 16:34:51 | głosy: +9 | -1 |
| "Gdy Lew mówił te słowa, oboje patrzyli w jego twarz. I nagle (...) ta twarz zdała się jakimś bezbrzeżnym oceanem płynnego złota, w którym się unosili, a wokół nich, nad nimi i wewnątrz nich tryskała taka słodycz i moc, że czuli się tak, jakby nigdy przedtem nie byli naprawdę szczęśliwi, mądrzy, dobrzy, a nawet żywi i przebudzeni. Pamięć tej chwili pozostała w nich na zawsze. Odtąd kiedykolwiek poczuli smutek, lęk czy złość, wspomnienie tego niewysłowionego oceanu złotej dobroci i pewność, że wciąż jest tak blisko, jakby za rogiem lub za sąsiednimi drzwiami, przywracała im nadzieję." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 16:28:07 | głosy: +10 | -0 |
| "– Ale... błagam cię... czy nie mógłbyś... czy nie możesz dać mi czegoś, co uzdrowiłoby moją mamę? – Do tej chwili wpatrywał się w jedną z wielkich przednich łap Lwa (...); teraz, w rozpaczy, podniósł głowę i spojrzał mu prosto w twarz. To, co zobaczył, zaskoczyło go tak, jak chyba jeszcze nic w całym jego życiu. Bo oto złotobrązowa twarz nachyliła się ku niemu i (...) w wielkich oczach pojawiły się błyszczące łzy. Te łzy były tak duże i tak błyszczące, że nie mógł się oprzeć myśli, iż Lew jeszcze bardziej żałuje jego matki niż on sam." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 16:26:13 | głosy: +6 | -0 |
| "– Rabadaszu – powiedział Aslan – bądź ostrożny. Twoja zguba jest blisko, ale wciąż jeszcze możesz jej uniknąć. (...) – Demon! Demon! Demon! – wrzasnął książę. – Wiem, kim jesteś. Jesteś tym odrażającym narnijskim diabłem.(...) – Miej się na baczności, Rabadaszu – powiedział spokojnie Aslan. – Twoja zguba jest coraz bliżej, już jest u drzwi, już naciska klamkę. – Niech niebo runie! – wrzeszczał Rabadasz. – Niech się ziemia rozstąpi! (...) Bądź jednak pewien, że nigdy, nigdy nie ustąpię (...) – Godzina wybiła – rzekł Aslan." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 16:24:01 | głosy: +7 | -0 |
| "Oto, co znaczy być królem: trzeba być pierwszym w każdym rozpaczliwym ataku i ostatnim w każdym rozpaczliwym odwrocie; a kiedy w kraju nastanie głód (...), trzeba nosić piękniejsze stroje i śmiać się głośniej, ale jeść mniej niż jakikolwiek z twoich poddanych." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 16:22:28 | głosy: +10 | -0 |
| "To ja ciebie zraniłem.(...) Rany na twoich plecach – łza za łzę, ból za ból, krew za krew – odpowiadały ranom, jakie pozostawił bat na plecach niewolnicy twojej macochy, tej niewolnicy, którą uśpiłaś przed swoją ucieczką. Trzeba było, abyś poznała, co się wówczas czuje." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 16:21:49 | głosy: +13 | -0 |
| "Nawet zdrajca może się poprawić. Znam jednego, któremu się to udało." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 16:20:32 | głosy: +13 | -0 |
| "Potem Hwin, trzęsąc się cała, wydała z siebie dziwne rżenie i podbiegła truchtem do Lwa. (...) – Moja najdroższa córko – powiedział Aslan (...). – Wiedziałem, że nie będziesz się wahała do mnie podejść. Radość będzie twoja." | |
| Serfer dodał: 31 VII 2012, 16:19:50 | głosy: +10 | -0 |