
| "– Postanowiliśmy, że pobierzemy się jeszcze tego lata – oświadczył nagle Baltona (...). – Ja wiem, że ojciec Patrycji jest przeciwny pośpiechowi, ale czekaliśmy już tak długo... (...) Przecież Patrycja tak pięknie zaliczyła pierwszy rok (...)! Chyba już to widać, że miłość nie musi przeszkadzać w zdobyciu wykształcenia (...). – Bardzo, bardzo się cieszę – powiedziała Gabrysia, obserwując z pewnym przestrachem całe obłoczki jasnych plam, które zaczęły jej przesłaniać rzeczywistość. – Być może zaraz zemdleję – uprzedziła rzeczowo. – E, nie przesadzaj – pocieszyła ją Pulpa. – Więc ustaliliśmy, że po ślubie zamieszkamy – na razie – na zapleczu kwiaciarni, a potem kupimy sobie jakąś miłą kawalerkę... – Wolałabym usiąść – stwierdziła Gabriela i spróbowała dostać się na wiklinowy fotel, przebywając chwiejną, daleką przestrzeń pomiędzy drzwiami a środkiem pokoju. Podłoga uginała się wyraźnie pod jej stopami, jakby była z jakiejś elastycznej, obrzydliwej błony. Gabrysię chwyciły nudności. – O rany! – zerwał się Baltona. – Ona naprawdę!... – Myślę – wyszeptała Gabrysia – że naprawdę. I zemdlała." | |
| Serfer dodał: 01 VIII 2012, 14:56:00 | głosy: +7 | -0 |
| "– (...) po mszy zobaczyłem, jak te dwie panny zaczepiają ludzi, wychodzących z kościoła. Wszystkim mówiły, że są z radia „S”, i pytały, co to jest cudzołóstwo. – Och – powiedziała Gabrysia bardzo słabo. – I kto jest za, a kto przeciw. Nagrywały odpowiedzi na magnetofon (...). Myślę, że powinna pani tego posłuchać. Ale nie to jest najgorsze. – Nie? – jęknęła Gabrysia. – Nie to. One mi uciekły przez dwie jezdnie koło kościoła, i to na czerwonym świetle, w pełnym ruchu! Wyciągnąłem je w ostatniej chwili spod autobusu!" | |
| Serfer dodał: 01 VIII 2012, 14:53:57 | głosy: +15 | -0 |
| "– Najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku. – Jest to prawda, Aurelio, i do tego powszechnie znana. Zdaje się, że jeszcze od czasów Konfucjusza. – Nie śmiej się, ja sama to dziś odkryłam. Znalazłam drogę do mojego ojca, a Kreska znalazła drogę do mnie." | |
| Serfer dodał: 01 VIII 2012, 14:51:38 | głosy: +8 | -0 |
| "– Jeden profesor – rzekł poufnie pan Jankowiak – mówił mi tu kiedyś, że w pierwszych klasach specjalnie przykręcają śrubę i stawiają dzieciakom tróje, żeby im się w głowach nie poprzewracało. – Nie moja rzecz, panie Bronku, ale to chyba głupi pomysł. Każdy lubi dostać dobrą zapłatę za dobrą robotę. Dzieciak tak samo." | |
| Serfer dodał: 01 VIII 2012, 14:50:37 | głosy: +11 | -0 |
| "– Ja kłamię?! – zdumienie Laury nie miało granic. – Ja nigdy nie kłamię, mamusiu! Nigdy! – Nigdy? – powtórzyła Gabrysia, czując jak zimny dreszcz przebiega jej po krzyżu. Spojrzała prosto w oczy swego dziecka. Były niewinne i czyste jak leśne jeziorka. O kolorze stali. – Ja tylko (...) przemieniam świat. Mówię inaczej, niż jest. To takie zabawne – takie śmieszne! To jest jak czary. Bardzo lubię opowieści i układanie słów." | |
| Serfer dodał: 01 VIII 2012, 14:49:37 | głosy: +11 | -0 |
| "– Dzieci pachną najpiękniej na świecie. – Czym pachną? – Dzieckiem!" | |
| Serfer dodał: 01 VIII 2012, 14:48:23 | głosy: +14 | -0 |
| "Ludzie Wschodu, w odróżnieniu od nas, mają jeszcze tę rzadką umiejętność, że potrafią czytać między wierszami, z tyłu i w tle. Wielkie nagłówki i wielkie artykuły przynoszą tylko wersję prawdy, ponieważ ludzie wolą wierzyć w to, co wiarygodne, a nie w to, co prawdziwe. (...) Myśleć trzeba samemu. Ludzie Wschodu jeszcze to potrafią." | |
| VanillaEssa dodał: 01 VIII 2012, 14:37:06 | głosy: +0 | -0 |
| "Samobójstwo jest jak Wieża Babel ten sam potępiony akt dostania się do nieba po swojemu, niekoniecznie taką drogą, jaką przewidział dla nas Bóg." | |
| VanillaEssa dodał: 01 VIII 2012, 14:31:58 | głosy: +0 | -0 |
| "We wrzasku jedynie cisza wydaje się bezpieczna, w biciu tylko dotyk łagodny, w pijaństwie jasny umysł, a w rozpaczy spokój." | |
| VanillaEssa dodał: 01 VIII 2012, 14:27:24 | głosy: +0 | -0 |
| "-Zjem coś, potem przetrawię, potem pójdę coś poderwać, a potem pójdę spać. Jestem naprawdę wstrząśnięty śmiercią kolegi." | |
| VanillaEssa dodał: 01 VIII 2012, 14:25:37 | głosy: +0 | -0 |