
| "A Ziemia pod nim kręciła się, oddychając razem z nim. Księżyc toczył się po niebie jak lustrzana piłka i oblewał go całego tajemniczym światłem, z coraz to innej strony. Na wschodzie niebo pojaśniało i natychmiast odezwał się pierwszy poranny ptak." | |
| Serfer dodał: 02 VIII 2012, 12:42:37 | głosy: +0 | -0 |
| "- Masz - powiedział, podając jej ciemne futro z norek. - Pomyślałem, że może ci być zimno. - Gdzie ty je... - Zerwałem je z jednej baby wracającej do domu z targu. Nie martw się, miała wystarczająco dużo naturalnej wyściółki." | |
| millenka9610 dodał: 02 VIII 2012, 12:42:03 | głosy: +81 | -30 |
| "nawet dziwna miłość jest lepsza od braku miłości." | |
| spacerwchmurach dodał: 01 VIII 2012, 23:39:01 | głosy: +7 | -0 |
| "Jedni ludzie doskonale potrafią żyć z balastem, inni zaczynają pisać pamiętniki, dzienniki, diariusze, wspomnienia, co tam się komu zamarzy" | |
| awiola dodał: 01 VIII 2012, 18:08:40 | głosy: +0 | -0 |
| "– Zaczyna mi się wysypka na brzuchu – dobiegło spoza gałęzi ponure wyznanie Laury. – Na twarzy też – pocieszyła siostrę Pyza." | |
| Serfer dodał: 01 VIII 2012, 15:39:57 | głosy: +5 | -0 |
| "– Za pozwoleniem, moja droga – leniwie odezwała się Laura, która najwyraźniej miała z całej sceny mnóstwo uciechy. – Nie musisz być taka ofiarna, pan Filipek jest bardzo miły. – Pan Filipek? Skąd wy się właściwie znacie? – jęknęła Natalia, szarpiąc okowy. – My? – spytała Laura, wyraźnie grając na zwłokę. – Hm. Hm. Cóż. Pan Filipek raz przyszedł do ciebie z panem Tuniem, ale ciebie nie było. Dałam im wtedy herbatki – wyjaśniła. Natalia padła w tył, znajdując ciepłe oparcie w pluszu kanapki. – Teraz nareszcie rozumiem swoją sytuację – powiedziała z goryczą. – Bardzo ci dziękuję, Tygrysku. – Cóż, dziecko istotnie zadzwoniło dziś rano – wtrącił Nerwus obronnie; nie darmo Laura rzuciła mu przed sekundą spojrzenie wołające o pomoc. – Dzwoniła do Tunia. To jest lojalne dziecko. Chciało naprawić to, co ty popsułaś. Ale Tunio leży w gipsie, więc dziecko powiedziało wszystko mnie. Nie powinnaś dziecka winić. – Chciałam tylko twego dobra, ciociu – dodało dziecko serdecznie." | |
| Serfer dodał: 01 VIII 2012, 15:39:17 | głosy: +0 | -0 |
| "– Ostatni biuletyn był taki, że ona nie wyjdzie za mąż wcale. – To się tylko tak mówi – machnęła ręką Ida – do czasu, gdy na widnokręgu nie zamajaczy właściwy żagiel. I potem nadal tak się mówi, dopóki nie wiadomo już na sto procent (...)." | |
| Serfer dodał: 01 VIII 2012, 15:36:44 | głosy: +13 | -0 |
| "– Moja ciocia Patrycja powiedziała kiedyś, że przyjaźń między kobietą a mężczyzną jest niemożliwa (...). Chyba że... – Chyba że występuje jako uczucie towarzyszące? – podpowiedział Filip." | |
| Serfer dodał: 01 VIII 2012, 15:36:00 | głosy: +0 | -0 |
| "– A jak ta twoja noga? – Moja noga? – zdziwiła się Nutria. – Jaka noga? – Ta skaleczona. Szkłem. – Ach! Już jej nie mam, to jest – już o niej zapomniałam (...)." | |
| Serfer dodał: 01 VIII 2012, 15:34:58 | głosy: +8 | -0 |
| "To normalne w miłości, że ludzie podporządkowują się sobie nawzajem." | |
| Serfer dodał: 01 VIII 2012, 15:34:12 | głosy: +0 | -0 |