
| "Może rzeczywiście coś było w tych wszystkich badaniach, które dowodziły, że ludzie systematycznie czytający mają znacznie większy dystans do świata i są bardziej odprężeni." | |
| Miravelle dodał: 16 VI 2017, 22:20:41 | głosy: +0 | -0 |
| "Kiedy siadasz na ciepłej desce, masz równie dwuznaczne wrażenia. Z jednej strony cieszysz się, bo tyłek ci nie marznie, z drugiej masz świadomość, dlaczego deska jest ciepła." | |
| Miravelle dodał: 16 VI 2017, 22:20:27 | głosy: +0 | -0 |
| "Twój udział jest wart tyle co, ptasie gówno lecące w moim kierunku. Trafi mnie, pójdę do najbliższego kibla je zmyć. Zrobię unik, to nigdy więcej już o nim nie pomyślę." | |
| Miravelle dodał: 16 VI 2017, 22:20:07 | głosy: +0 | -0 |
| "- Mamihlapinatapai - wyrecytowała bez zająknięcia Chyłka. Tego się nie spodziewał. - Powtórz - poleciła. - Co... co to ma niby znaczyć? - Powtórz, Zordon. - Mami... (...) - To z jagańskiego. Najtrudniejsze do przetłumaczenia ze znanych słów, bo w żadnym innym języku nie ma bezpośredniego odpowiednika. Nigdy nawet nie słyszał o jagańskim, ale nie miał zamiaru o tym wspominać. - Oznacza spojrzenie wymieniane przez dwójkę ludzi, które sugeruje, że obydwoje chcieliby sobie coś powiedzieć, tyle że żadne z nich nie ma odwagi, by to zrobić." | |
| Miravelle dodał: 16 VI 2017, 22:19:06 | głosy: +0 | -0 |
| "- Mam masować sobie tyłek, rozumiesz Zordon? - bąknęła Joanna. - Zupełnie ją popierdoliło." | |
| Miravelle dodał: 16 VI 2017, 22:18:23 | głosy: +0 | -0 |
| "- To nie pierwszy raz w historii świata, kiedy kobieta nie jest pewna, kto odpowiada za zainfekowanie jej tym... tym stworzeniem. Dźgnęła się lekko w brzuch i skrzywiła. - Zainfekowanie? - Noszę pasożyta, co tu ukrywać? - odparła i wzruszyła ramionami. - To znaczy formalnie tylko jego zalążek, ale i tak czuję się jak Sigourney Weaver w Obcym." | |
| Miravelle dodał: 16 VI 2017, 22:17:59 | głosy: +0 | -0 |
| "- Sukinsyńskie pomioty! Jak ich dorwę (...) przysięgam, zesrają się na kwadratowo." | |
| Miravelle dodał: 16 VI 2017, 22:17:24 | głosy: +0 | -0 |
| "Psikanie ubrania zamiast skóry było równie zasadne, jak nakładanie żelu do włosów na rzęsy." | |
| Miravelle dodał: 16 VI 2017, 22:17:08 | głosy: +0 | -0 |
| "- Widziałem, że zaparkowałeś swoje cinquecento obok mojego samochodu – rzucił przyjaznym tonem imienny partner. - Tak, ekhm… rzeczywiście - Wyjątkowo charakterystyczny samochód. Aplikant pokiwał głową nie mając zamiaru poprawiać szefa, że daihatsu nie ma wiele wspólnego ze wspomnianym fiatem. Stał w progu czekając, aż Żelazny powie, żeby zajął miejsce przed biurkiem. Ten jednak marszczył czoło, wpatrując się w ścianę. - Nie, nie – bąknął. – Inaczej nazywają ten samochód… - Oni? - Słyszałem rozmowę kilku chłopaków z noryobory. [...] - Pikaczento! – powiedział w końcu Artur." | |
| Miravelle dodał: 16 VI 2017, 22:16:51 | głosy: +0 | -0 |
| "- Wszyscy pacjenci się na ciebie skarżą. To żart?! Bezczelni! Co jest nie tak z tymi ludźmi? Człowiek się stara, diagnozuje, wykonuje badania, leczy i odsyła zdrowych do domu, a Ci jeszcze mają do niego jakiejś pretensje. - Przepraszam, niby za co? - zapytałem oburzony. - Za brak empatii. - E…tam. Nic nowego. Mogłem się tego spodziewać. Płacą mi za leczenie, nie za empatię - odpowiedziałem obojętnie." | |
| Miravelle dodał: 16 VI 2017, 22:14:23 | głosy: +0 | -0 |