
| "[...] - Może jednak lepiej, gdybyśmy pojechali wszyscy razem, we trzech - odezwał się chwilę po tym, jak przyjaciel zniknął mu z oczu. - Nasza trójka uczyniłaby cztery razy więcej hałasu niż on - stwierdził Halt. Horace zmarszczył czoło, nie bardzo rozumiejąc wyliczenie. - Cztery? Dlaczego cztery razy więcej? Chyba trzy? Halt pokręcił cierpliwie głową. - Niezupełnie. Will i Wyrwij prawie wcale nie hałasują. Ja i Abelard też nie. Natomiast, co się tyczy ciebie i tego istnego trzęsienia ziemi na kopytach, które zwiesz swym wierzchowcem... - urwał, wskazując na Kickera. Horace poczuł się mocno urażony wobec takiej oceny wiernego Kickera, do którego żywił głębokie przywiązanie. - Przesadzasz, Halt! - zaprotestował głośno. - Zresztą nawet jeżeli masz rację, to nie jest wina Kickera. Nikt go nie uczył chodzić na paluszkach... - urwał nagłe, bowiem zdał sobie sprawę, że, mówiąc podniesionym głosem, potwierdza właśnie to, co Halt przed chwilą powiedział. Zwiadowca pochwycił jego spojrzenie i znacząco skłonił głowę. Ciekawa rzecz, pomyślał Horace, jak wiele ironii można zawrzeć w zwykłym spojrzeniu lub skinieniu głową. Bywa, że jeden gest wyraża więcej niż setki słów." | |
| carolinee14 dodał: 27 VIII 2012, 14:03:51 | głosy: +8 | -0 |
| "[...] - Zeszłej nocy mówiłeś coś całkiem innego - zauważył Will, szczerząc się w uśmiechu. Otwarłszy szeroko oczy, zaczął wymachiwać rękami, jakby w przestrachu. - Ojojoj, ratunku! Willu! Zaraz przyleci wielki, zły kruk i mnie porwie. Horace zaśmiał się, nieco zmieszany. - Owszem, przyznaję, poczułem się trochę nieswojo - wyznał. - Ale to dlatego, że nie spodziewałem się takich odgłosów. - Całe szczęście, że byłem przy tobie, aby cię obronić - rzekł Will protekcjonalnym tonem. Halt, który przysłuchiwał się ich rozmowie, pakując swoje rzeczy, uznał, że jego dawny uczeń posunął się zbyt daleko. - A wiesz, Willu - odezwał się - zaraz po tym, jak usłyszałeś kruka, doszedł mych uszu jeszcze inny, wielce dziwaczny odgłos. Jakby szelest, ale taki trochę trzeszczący. Will spojrzał nań ciekawie. - Naprawdę? Nic nie słyszałem. Jak sądzisz, co to było? - Nie jestem całkiem pewien - stwierdził z namysłem zwiadowca - ale odnoszę wrażenie, że doszedł mych uszu odgłos wydawany przez twoje włosy, stające dęba ze strachu. Horace parsknął, a Halt obdarzył go jednym ze swoich rzadkich uśmiechów. Will odwrócił się, udając, iż jest wielce zajęty pakowaniem manatek. Poczuł, że się czerwieni. - Ach, tak. Tak. Bardzo śmieszne, Halt. Bardzo śmieszne - mruknął. Zachodził jednak w głowę, skąd brodaty zwiadowca wiedział, że w tamtej chwili Will, którym targnął dreszcz, równocześnie poczuł, jak jego włosy się unoszą." | |
| carolinee14 dodał: 27 VIII 2012, 14:02:29 | głosy: +6 | -0 |
| "- To wcale nie jest takie dziwne, jak wam się zdaje. Większość kruków posiada zdolność latania. A teraz może byście się przymknęli i dali mi spać?" | |
| carolinee14 dodał: 27 VIII 2012, 14:00:32 | głosy: +4 | -0 |
| "[...] - No, właśnie. Moim zdaniem przeszli tędy dzień lub dwa przed nami. Wyprostowali się. Horace z podziwem pokiwał głową. - Potraficie wydedukować to wszystko z jednego skrawka materiału? Halt spojrzał na niego z ukosa. Miał jeszcze w pamięci uwagę Horace'a o bezpodstawnych domysłach, wygłoszoną poprzedniego dnia. - Ależ skąd - odpowiedział. - To tylko niczym nie poparte spekulacje. Cała sztuka sprowadza się do tego, żeby wygłosić je z odpowiednią pewnością siebie." | |
| carolinee14 dodał: 27 VIII 2012, 13:59:11 | głosy: +10 | -0 |
| "[...] - A jak długo może żyć kruk? - drążył Horace,marszcząc z lekka brwi. Halt westchnął ciężko i spojrzał ku niebu. Wiedział już do czego zmierza młody wojownik. Will próbował się wtrącić: - Horace ... Rycerz uniósł dłoń ,nie dając mu dojść do słowa - Chodzi mi o to,że przecież chyba się tam nie rozmnaża i nie jest to pra-pra-pra-pra-prawnuczek tamtego kruka,no nie? - stwierdził. - Zresztą jakby mógł się rozmnażać skoro jest tylko jeden? - Horace to jest legenda - rzekł cierpliwie Halt. - Nie należy jej brać dosłownie - Dobrze - upierał się dalej Horace - ALe dlaczego nie nazwali tego miejsca jakoś zwyczajnie? Na przykład : Przełęczą Wielkiej Bitwy"? Albo "Przełęczą Zasadzki? Halt darzył Horace'a uczuciem niczym młodszego brata. A może nawet młodszego sytna,zaraz po Willu.Podziwiał jego umiejętności szermiercze i bitewną odwagę. Jednak czasami,choć tylko czasami,odczuwał przemożną chęć,by walnąć głową młodego rycerza o pień najbliższego drzewa. - Nie jesteś w stanie pojąć, że istnieje coś takiego, jak metafora? - Że co? - zdziwił się Horace, który najwyraźniej nie znał tego pojęcia. Halt rozejrzał się za drzewem, lecz na szczęście dla Horace'a, w zasięgu wzroku nie rosło ani jedno." | |
| carolinee14 dodał: 27 VIII 2012, 13:57:40 | głosy: +8 | -0 |
| "Zarówno mężczyźni jak i kobity odgrywają rolę ożywionych żołądków, kierowanych odczuciami intelektualnymi i artystycznymi na poziomie małży." | |
| mothqueen dodał: 27 VIII 2012, 13:51:10 | głosy: +0 | -0 |
| "Przez pewien czas rozpamiętywał tę rozmowę i roześmiał się gorzko, myśląc o tym, jak to siostra i jej narzeczony, całe ich otoczenie i otoczenie Ruth poddają swoje ciasne, mizerne bytowanie władzy ciasnych, mizernych formułek, jak Ci biedacy tłoczą się w ścisku i krępują wzajemnie opiniami o sobie, rezygnując z wszelkiej osobistej odrębności i z prawdziwego życia tylko po to, by uczynić zadość dziecinnym przepisom, którym ślepo ulegają. (...) Gdzie te wielkie dusze? Wielcy mężczyźni i wielkie kobiety?" | |
| mothqueen dodał: 27 VIII 2012, 13:50:10 | głosy: +0 | -0 |
| "Była to stara jak świat tragedia ograniczonej umysłowości pragnącej przewodzić światu." | |
| mothqueen dodał: 27 VIII 2012, 13:46:54 | głosy: +0 | -0 |
| "Umysł Ruth nacechowany był ową pospolitą zaściankowością, która każe wierzyć ludziom, że właśnie ich kolor skóry, wierzenia religijne i przekonania polityczne są jedynie odpowiednie i lepsze od wszystkich innych, gdy tymczasem pozostałe ludzkie istoty, rozsiane po całym świecie, nie są tak uprzywilejowane jak oni." | |
| mothqueen dodał: 27 VIII 2012, 13:46:10 | głosy: +0 | -0 |
| "(...) właściwością jednak umysłów ograniczonych jest przypisywanie ciasnoty duchowej wyłącznie innym osobom." | |
| mothqueen dodał: 27 VIII 2012, 13:44:06 | głosy: +0 | -0 |