
| "- Halt - rzekł Horace. - Pomyślałem sobie... Zwiadowcy wymienili rozbawione spojrzenia. - Niebezpieczne zajęcie - odparli równocześnie. Wcześniej, przez wiele lat, Halt identycznymi słowami kwitował tę samą kwestię wypowiadaną przez Willa. Horace jednak nie dał się zbić z tropu. - Tak, tak. Wiem. Ale, mówiąc poważnie, jak stwierdziliśmy wczoraj, w pobliżu znajduje się Zamek Macindaw... [...]" | |
| carolinee14 dodał: 28 VIII 2012, 14:18:55 | głosy: +6 | -0 |
| "- Nie gadaj, tylko bierz się do roboty. W końcu przecież wychowałeś się na wsi. Horace pokręcił głową. - Wcale nie wychowałem się na wsi. Wychowałem się na Zamku Redmont - stwierdził. - Za to ty byłeś hibernijskim księciem. Na pewno mieliście całe stada bydła, no nie? - Owszem. Mieliśmy też rosłych osiłków, takich jak ty, którzy się nim zajmowali - Halt zmarszczył brwi. - Najważniejszy jest byk. Jeśli uda nam się pognać byka, krowy pobiegną za nim. Horace rozejrzał się po stadku. - A który to byk? Halt uniósł wysoko brwi - wyżej niż zwykle. - Taaak, widać, że wychowałeś się na zamku - wskazał jedno ze zwierząt. - Tutaj masz byka. Horace zerknął na zwierzę i otwarł oczy nieco szerzej. - O, tak. Bez wątpienia - przyznał. - I co mamy z nim zrobić? - Wystraszyć go. Rozzłościć. Rozdrażnić - pouczył Halt. Horace spoglądał z powątpiewaniem. - Nie jestem wcale pewien, czy mam ochotę go rozzłościć. Halt parsknął pogardliwie. - Nie bądź głupi! - obruszył się. - Co on ci może zrobić? [...]- Co on mi może zrobić? Pewnie nic, najwyżej rozszarpie mnie na strzępy - stwierdził, na co Halt machnął pogardliwie ręką. - Tymi maleńkimi różkami? Przecież to ledwie wyrostki na czole. [...] - No, już! - ponaglił go Halt. - Wystarczy, że zwiniesz płaszcz i trzepniesz nim byka po pysku. To na pewno go rozjuszy. - Mówiłem już, że wcale nie pragnę go rozjuszyć - zaprotestował Horace. - Litości! Jesteś wszak sławetnym Rycerzem Dębowego Liścia! Pogromcą niecnego Morgaratha! Zwycięzcą tuzina pojedynków! - wypomniał mu Halt. - Ale w żadnym z nich nie miałem do czynienia z takim przeciwnikiem - przypomniał Horace. Doszedł do wniosku, że spojrzenie byka stanowczo nie przypada mu do gustu. - Czy istniał kiedy taki byk, który zdołałby stawić ci czoło? - perorował Halt. - Trzepnij go płaszczem, a będzie zmykał jak niepyszny. Krowy pognają za nim i sprawa załatwiona." | |
| carolinee14 dodał: 28 VIII 2012, 14:17:50 | głosy: +5 | -0 |
| "- Co trzeba zrobić, żeby wygonić bydło z zagrody? - spytał Horace. - Trzeba je wystraszyć. Przerazić. Jak już się krówki ruszą, wskoczymy na koń i pognamy je na Skottów - objaśnił Halt. Przechadzał się pośród zwierząt, które spoglądały nań bez zaciekawienia. Pchnął jedną z krów. Wrażenie było takie, jakby usiłował przesunąć dom. Zamachał rękami. - Sio! - zawołał. Krowa wypuściła głośno wiatry, lecz poza tym ani drgnęła. - Ale ją przestraszyłeś - zaśmiał się Horace. Halt zerknął na niego spode łba. - Zdejmij płaszcz. Może wpadną w popłoch, kiedy nagle zobaczą takiego drągala - rzekł kwaśno." | |
| carolinee14 dodał: 28 VIII 2012, 14:14:49 | głosy: +7 | -0 |
| "Horace wciągnął w nozdrza miły zapach drzewnego dymu. - Pewnie coś pichcą. Oby - westchnął. - Okrutnie zgłodniałem. - Kto wygaduje coś o żarciu? - wzdrygnął się Will, udając zaskoczenie i rozejrzał się na wszystkie strony. Potem niby to uspokoił się: - Ach, to ty, Horace. Pod tym płaszczem stałeś się właściwie niewidzialny. Horace obdarzył go znużonym spojrzeniem. - Willu, to było nawet śmieszne. Przez pierwsze dziesięć razy. Ale czy naprawdę uważasz, że nadal jesteś zabawny? Ku ubolewaniu Willa, Halt, który nadstawiał ucha, zaśmiał się krótko." | |
| carolinee14 dodał: 28 VIII 2012, 14:14:10 | głosy: +10 | -0 |
| "- Byłem na przejażdżce, trochę surfowałem czekałem na dzwonek, żeby znów cię zobaczyć. - Ale wiesz, że mogłeś po prostu przyjść do szkoły i wtedy nie musiałbyś na nic czekać? - Zapamiętam to sobie – kończy z uśmiechem." | |
| millenka9610 dodał: 28 VIII 2012, 11:13:56 | głosy: +276 | -232 |
| "Wzruszam ramionami, myśląc sobie, że właśnie łamię podstawową zasadę: nigdy nie zapraszaj nieznajomych do domu – nawet jeśli nieznajomy jest (przypuszczalnie) twoim chłopakiem." | |
| millenka9610 dodał: 28 VIII 2012, 11:01:44 | głosy: +113 | -46 |
| "Bo człowiek nie jest tylko zły. Zawsze ma w sobie też ziarenko dobra. Bóg mądrze to przemyślał. Zasadził w człowieku dwa ziarenka: czarne i białe. Ale hoduje je sam człowiek, Bóg już mu nie podpowiada, które trzeba więcej podlewać." | |
| Molka dodał: 28 VIII 2012, 08:05:36 | głosy: +2 | -0 |
| "zastanawiam się czy ci, którzy mówią lepiej kochać i stracić, niż nigdy nie kochać,kiedykolwiek utracili ukochaną osobę." | |
| nita94 dodał: 28 VIII 2012, 01:09:14 | głosy: +3 | -0 |
| "Jezus nie żąda od nas, abyśmy zadawali sobie gwałt, chce żebyśmy byli dla siebie miłosierni." | |
| Rivienna dodał: 27 VIII 2012, 22:51:56 | głosy: +0 | -0 |
| "Kochana Warwaro Andriejówno, zmęczyło mnie wysłuchiwanie jęków o n-naszych ciężkich czasach". Za cara Mikołaja, kiedy czasy były troszeczkę cięższe niż obecne, pani "uczciwi ludzie stali na baczność i nieustannie wychwalali swoje szczęśliwe życie. A skoro wolno już się skarżyć na głupotę i samowolę, to widać czasy są l-lepsze," | |
| Ksawera dodał: 27 VIII 2012, 22:36:50 | głosy: +3 | -0 |