| "Leslie dodała, że w ramach równouprawnienia należy też czasem i chłopcom przyznać prawo do złego humoru, i oznajmiła, że w głębi duszy czuje, iż to naprawdę kochany facet." |
| millenka9610 dodał: 30 VIII 2012, 10:49:26 |
głosy: +93 | -3 |
|
| "Może był sadystą i potrafił się uśmiechać dopiero wtedy, gdy porządnie mi dowalił?" |
| millenka9610 dodał: 30 VIII 2012, 10:45:10 |
głosy: +98 | -4 |
|
| "- Twój błyszczący kamyczek na całego flirtuje tam na górze z twoją kuzynką. I jego przystojny brat również. Co ci chłopcy widzą w tych rudych dziewczynach? Wydaje mi się, że teraz idą razem do kina. Ale tego ci nie powiem, bo znowu zaczniesz ryczeć." |
| millenka9610 dodał: 30 VIII 2012, 10:40:35 |
głosy: +108 | -2 |
|
| "- Będziesz zachwycona, kiedy zobaczysz, co ci uszyłam. Giordano prawie się rozpłakał, gdy pokazałam mu twoje suknie, takie są piękne.
- Wierzę pani - powiedziałam.
Giordano na pewno płakał z tego powodu, że sam nie może włożyć tych sukien." |
| millenka9610 dodał: 30 VIII 2012, 10:36:09 |
głosy: +119 | -3 |
|
| "- To jest niestety niezaprzeczalna prawda, że zdrowy rozsądek cierpi tam, gdzie do gry wkracza miłość." |
| millenka9610 dodał: 30 VIII 2012, 10:34:00 |
głosy: +137 | -8 |
|
| "A w takich czasach jak teraz trzeba nieustannie pamiętać o tym, że nie można ufać właściwie nikomu." |
| millenka9610 dodał: 30 VIII 2012, 10:33:19 |
głosy: +160 | -8 |
|
| "- A więc tak jak to było zaplanowane, w niedzielę po południu wyruszycie na soiree. - Roześmiał się. - Ależ to brzmi: soiree w niedzielę po południu.
Tak, cha, cha, cha, strasznie śmieszne." |
| millenka9610 dodał: 30 VIII 2012, 10:32:09 |
głosy: +131 | -7 |
|
| "Bo talentu nie można udawać." |
| millenka9610 dodał: 30 VIII 2012, 10:28:46 |
głosy: +154 | -56 |
|
| "- Wyznam ci coś, Horace - odezwał się po chwili. - Za młodu, gdy byłeś jeszcze uczniem Szkoły Rycerskiej, trudno było o grzeczniejszego młodzieńca. A teraz? Co się z tobą stało?
Horace uśmiechnął się niewinnie.
- Zapewne działa zgubny wpływ otoczenia. Spędziliśmy wszak niemało czasu ze sobą. Prawda, Halt?
Halt musiał przyznać w duchu, iż przypuszczalnie młody wojownik ma rację." |
| carolinee14 dodał: 29 VIII 2012, 22:50:23 |
głosy: +9 | -0 |
|
| "- Chubb? Kto to taki? - spytał Malcolm.
Halt uśmiechnął się na wspomnienie tamtego dnia.
- Kuchmistrz na Zamku Redmont. Postać jedyna w swoim rodzaju. Przyznasz, Horace?
Horace uśmiechnął się wesoło.
- Mistrz w zadawaniu ciosów drewnianą chochlą. Szybki jak błyskawica, a przy tym nad wyraz celny - stwierdził. - W dodatku wymierza diabelnie bolesne uderzenia - dodał. - Wysunąłem kiedyś propozycję, by zatrudnić go w Szkole Rycerskiej jako nauczyciela.
- Chyba żartujesz? - zdziwił się Malcolm.
Horace udał, że zastanawia się głęboko nad odpowiedzią.
- Wiesz, chyba nie." |
| carolinee14 dodał: 29 VIII 2012, 22:49:26 |
głosy: +8 | -0 |
|