
| "Horace! Gundar powiada, że nadchodzi odpływ. Czy może przypływ. Nie wiem, cokolwiek nadchodzi, ale to oznacza, że pora nam w drogę!Znany z szorstkiego obejścia Halt tym razem przemówił niemal łagodnym głosem.Rzecz w tym, że obserwował swego młodego przyjaciela oraz Shigeru, toteż wyczuł, iż nadeszła właśnie najtrudniejsza chwila każdego pożegnania, gdy powiedziano już wszystko, lecz nikt nie potrafi się zdobyć na ostateczne zerwanie więzi - i odejść. A wówczas trzeba, by ktoś, lub coś, pomogło rozstać się przyjaciołom" | |
| carolinee14 dodał: 02 IX 2012, 16:14:51 | głosy: +4 | -0 |
| "Niełatwo jest się pożegnać, Kurokumo. Lecz ty i ja na zawsze pozostaniemy razem. Spójrz w umysł swój i wniknij w serce, a zawsze mnie tam znajdziesz. Nigdy o tobie nie zapomnę. Nigdy nie zapomnę, że zawdzięczam ci wszystko." | |
| carolinee14 dodał: 02 IX 2012, 16:12:52 | głosy: +4 | -0 |
| "Muszę przyznać, że gorąca woda to cudowny lek. Co mnie nie ugotuje, to mnie wzmocni" | |
| carolinee14 dodał: 02 IX 2012, 16:11:55 | głosy: +2 | -0 |
| "- A ja myślałam, że umrę ze strachu. Jednak, poza tym, nie narzekam. Gdybyś tylko zobaczył tamtego, co z nami zadarł... - urwała, po czym, niby to żartobliwym tonem, poprawiła się: - A, no tak, prawda. Przecież możesz go zobaczyć. Leży sobie tutaj." | |
| carolinee14 dodał: 02 IX 2012, 16:11:12 | głosy: +2 | -0 |
| "- Wiem. Zamknąć bramę za pomocą drugiego rzędu - przytaknął Horace. - Robiłem już takie rzeczy, o czym zresztą chyba wspominałem. - Wybacz - przeprosił go Will. - Nieco później, wieczorem, zajmę się uczeniem ojca, jak robić dzieci. Przyjaciele zaśmiali się zgodnie. Natomiast Shigeru i Selethen wyraźnie nie zrozumieli. - Uczyć? Ojca? Czyjego ojca? Po co? - spytał Shigeru. Arydzki wojownik rozłożył ramiona. - Nie mam pojęcia - zerknął na Halta, lecz zwiadowca machnął ręką. - To długa historia - odparł. - Później wam wyjaśnię." | |
| carolinee14 dodał: 02 IX 2012, 16:10:33 | głosy: +4 | -0 |
| "Halt i Will spojrzeli po sobie. Następnie Will powtórzył gest Horace'a: - Niech piękno ustąpi przed wiekiem sędziwym - zacytował dworskiego poetę z Araluenu. Starszy zwiadowca uniósł z lekka jedną brew. - Chyba raczej: perły przed wieprze - odparował, po czym ruszył w ślady Mikeru." | |
| carolinee14 dodał: 02 IX 2012, 16:09:39 | głosy: +3 | -0 |
| "- Ech, wy, zwiadowcy - zaśmiał się. - Chcecie pociągać za wszystkie sznurki, prawda? Will już miał zaprzeczyć temu żartobliwemu oskarżeniu, ale zawahał się, po czym rozłożył ramiona. - Cóż, może i tak. Chyba masz rację. Ale z drugiej strony, sam przyznasz, że lepiej się spisujemy w walce na dłuższy dystans. Ty zaś jesteś ekspertem w dziedzinie bezpośrednich starć." | |
| carolinee14 dodał: 02 IX 2012, 16:09:06 | głosy: +2 | -0 |
| "- No, dobra. Pamiętaj, zaczynamy od lewej strony. Raz... i dwa. Raz... i dwa... nieźle. Oby tak dalej. Bardzo dobrze... Gładko, powoli. Raz i... Brrr, jasna cholera! Jeżeli znów mnie ochlapiesz, wyrzucę cię za burtę. Więc lepiej uważaj!" | |
| carolinee14 dodał: 02 IX 2012, 16:08:25 | głosy: +1 | -1 |
| "- Lepiej zacznij się do tego przyzwyczajać, Willu. Kiedy wiążesz się z kurierką... - urwał i spojrzał na Evanlyn. - Albo z postrzeloną księżniczką. - Uśmiechnął się do następczyni tronu, żeby dać do zrozumienia, że nie zamierzał jej obrazić. - Nie pierwszy i nie ostatni to raz, kiedy musisz się pogodzić z ich szalonymi pomysłami." | |
| carolinee14 dodał: 02 IX 2012, 16:07:28 | głosy: +3 | -0 |
| "- Będę się o ciebie bał - wyznał Will, patrząc w oczy Alyss. Odpowiedziała mu uśmiechem i objęła jego rękę obiema dłońmi. - Jasne. Właśnie tak się dziać powinno. I ja będę się o ciebie niepokoić, bowiem grożą ci setki krwiożerczych wojowników Arisaki. I tak samo martwiłam się o ciebie, kiedy wyruszyłeś do Hibernii. Czy do Arydii. A także podczas wszystkich innych twoich misji. Oczywiście, że lękałam się o ciebie. Ale przecież nigdy nie próbowałam cię zatrzymać, prawda? - Nie - musiał przyznać Will. - Ale... - Tylko nie mów, że to co innego - ostrzegła go, grożąc palcem. Will zamknął usta. Selethen roześmiał się głośno, wszyscy spojrzeli na niego. - Dobry taktyk wie, kiedy wycofać się ze straconej pozycji, Willu - stwierdził." | |
| carolinee14 dodał: 02 IX 2012, 16:06:07 | głosy: +3 | -0 |