| "Jak sobie życzysz, Ever. Gra się rozpoczęła" |
| carolinee14 dodał: 30 IX 2012, 10:46:39 |
głosy: +10 | -12 |
|
| "Nie możesz zmienić przeszłości. Ona po prostu jest." |
| carolinee14 dodał: 30 IX 2012, 10:45:50 |
głosy: +8 | -12 |
|
| "Francuskie wyrażenie I'heure bleue, czyli błękitna godzina, odnosi się do szczególnego czasu między dniem a nocą. Jest to godzina, w której światło nabiera wyjątkowych właściwości, a zapach kwiatów staje się intensywniejszy." |
| carolinee14 dodał: 30 IX 2012, 10:45:13 |
głosy: +4 | -12 |
|
| "Pewnie teraz powinnam wiedzieć wystarczająco dużo o sracie bliskich, by zdać sobie sprawę, że nie można przestać za kimś tęsknić - można tylko nauczyć się żyć z tą wielką, niekończącą się pustką w sercu." |
| carolinee14 dodał: 30 IX 2012, 10:44:34 |
głosy: +11 | -12 |
|
| "„Każdy ma swoje przeznaczenie; jedyne co musi zrobić, to za nim podążać i je zaakceptować , bez względu na to, dokąd prowadzi." |
| carolinee14 dodał: 30 IX 2012, 10:43:46 |
głosy: +3 | -11 |
|
| "Wiem, że jedyny wybór, jaki teraz mam, to patrzeć w przyszłość - i na tym powinnam się skoncentrować." |
| carolinee14 dodał: 30 IX 2012, 10:42:59 |
głosy: +5 | -11 |
|
| "I dobrze wiem, co to honor, bo ludźmi
honoru są Kikori, których wyszkoliłem do walki z tobą. Twoi senshi również wiedzą, co to
honor, bo potrafili uznać prawdziwego władcę Nihon-Ja. Ale ty, Arisako, honoru nie masz.
Jesteś tylko podłym, tchórzliwym i kłamliwym zdrajcą! Rozpiera cię bezrozumna pycha, lecz
honoru nie ma w tobie ani za grosz!
- Chocho? - wycedził Arisaka, trzęsąc się z gniewu. - Motyl? Ha, przyszpilić motyla!
Skoczył naprzód, by zadać kataną mordercze pchnięcie nieuzbrojonemu
cudzoziemcowi. Lecz wtedy prawe ramię Willa wyskoczyło spod płaszcza niczym sprężyna,
dokonał jednocześnie wypadu prawą nogą. Prawa ręka zatoczyła łuk od dołu, ciskając saksą.
Ciężki nóż mignął jak błyskawica, furknął w powietrzu i wbił się w gardło szarżującego
Arisaki, tuż nad napierśnikiem jego zbroi.
Potężne uderzenie szarpnęło do tyłu głową Arisaki. Uczuł, że miecz wypada z jego
bezwładnych nagle palców, poczuł strumień gorącej krwi spływający po piersi. A potem...
Nie czuł już nic.
Will wyprostował się, Shigeru podszedł do niego i położył dłoń na ramieniu chłopaka.
- Wygląda na to, że pomylił motyla z osą - westchnął cesarz." |
| carolinee14 dodał: 02 IX 2012, 16:33:32 |
głosy: +3 | -0 |
|
| "Teraz
uzmysłowił sobie, że właśnie stał się świadkiem pokazu prawdziwej siły. Na jego oczach
cesarz, dysponujący przecież najwyższą władzą w kraju, a w obecnej chwili także miażdżącą
przewagą liczebną, gotów był zrezygnować z walki i z tronu tylko dlatego, by ocalić
poddanych. Oto przywódca - zrozumiał Sato. Oto człowiek, który zasługuje na to, by mu
służyć. Arisaka sam się zdemaskował jako oszust i człowiek winny świadomego złamania
przysięgi. Sato wysunął zza pasa pochwę z tkwiącym w niej mieczem. Rzucił broń na ziemię, dając tym samym znak, że nie zamierza walczyć.
- Shigeru! - zawołał, unosząc nad głową zaciśniętą pięść." |
| carolinee14 dodał: 02 IX 2012, 16:32:13 |
głosy: +3 | -0 |
|
| "- Mężczyzna, który potrafi gotować - stwierdziła Alyss. - Istny skarb." |
| carolinee14 dodał: 02 IX 2012, 16:25:05 |
głosy: +4 | -0 |
|
| "Horace! Gundar powiada, że nadchodzi odpływ. Czy może przypływ. Nie wiem,
cokolwiek nadchodzi, ale to oznacza, że pora nam w drogę!Znany z szorstkiego obejścia Halt tym razem przemówił niemal łagodnym głosem.Rzecz w tym, że obserwował swego młodego przyjaciela oraz Shigeru, toteż wyczuł, iż nadeszła właśnie najtrudniejsza chwila każdego pożegnania, gdy powiedziano już wszystko, lecz nikt nie potrafi się zdobyć na ostateczne zerwanie więzi - i odejść. A wówczas trzeba, by ktoś, lub coś, pomogło rozstać się przyjaciołom" |
| carolinee14 dodał: 02 IX 2012, 16:14:51 |
głosy: +4 | -0 |
|