
| "W obawie przed śmiercią nagłą cały ten świat zdaje się tylko o tym marzyć, by dano mu ginąć powoli śmiercią naturalną, by mu nie przerywano konania." | |
| Blumka dodał: 16 X 2012, 22:26:44 | głosy: +0 | -0 |
| "Bo prawda nie może być przyzwoita lub nieprzyzwoita, piękna lub brzydka. Prawda jest tylko prawdą i niczym więcej." | |
| mana dodał: 16 X 2012, 19:19:50 | głosy: +0 | -0 |
| "O , smutne to i potworne, Umierać w bliskości, acz nieznanej; Nie znaleźć w mrocznej izbie Twarzy ni postaci w sercu zapisanej!" | |
| anwoz dodał: 16 X 2012, 15:58:16 | głosy: +0 | -0 |
| "Historia obrasta mitami tak samo jak książki pokrywają się pleśnią" | |
| karolina26 dodał: 16 X 2012, 14:55:34 | głosy: +3 | -1 |
| ",,Walcząc z potworami stajesz się jednym z nich , spoglądając w otchłań otchłań spogląda na ciebie''" | |
| karolina26 dodał: 16 X 2012, 14:53:58 | głosy: +1 | -2 |
| "Jakże często utulam nim do snu swą buntowniczą krew; bo nigdy nie widziałeś nic tak nierównego, tak niespokojnego jak to serce." | |
| Arlej dodał: 15 X 2012, 17:03:49 | głosy: +0 | -0 |
| "Zapewne, ponieważ jesteśmy tak stworzeni, że porównujemy wszystko ze sobą i siebie ze wszystkim, więc szczęście i nieszczęście zależy od przedmiotów, z którymi się porównywamy, i przeto nie ma nic niebezpieczniejszego nad samotność." | |
| Arlej dodał: 15 X 2012, 17:01:30 | głosy: +1 | -0 |
| "Jestem absolutnie wściekła na mężczyzn, którzy roszczą sobie prawo do rządzenia kobietami. Moją wściekłością mogłabym zburzyć całe miasto, obedrzeć ze skóry pełnych pogardy kardynałów za Stolicy Apostolskiej i muzłumańskich fundamentalistów, a potem poprzybijać ich skalpy do ściany, chciałabym ułożyć na mojej plaży stos z zadufanych w sobie skurwysynów różnej maści i własnoręcznie podłożyć pod ni m ogień, chciałabym skopać na śmierć wszystkich facetów na całym świecie, którzy biją żony, oskalpować wszystkich alfonsów i powtykać zapalone zapałki pod paznokcie klientów prostytutek." | |
| angelikag89 dodał: 15 X 2012, 10:48:59 | głosy: +0 | -0 |
| "Czego nie powiedziałam wtedy rodzicom- ani nie wyjawiłam teraz Willowi i Simonowi- to tego jak uwielbiałam romanse. Oczywiście częściowo dlatego, że były formą ucieczki, ale życie nie przedstawiało się aż tak rozpaczliwie, żebym musiała się ukrywać w świecie fantazji. Czytanie o dwojgu wspaniałych ludzi, którzy przezwyciężają wszystkie przeszkody, aby być razem, którzy kochają się tak bardzo, że zawsze znajdują sposób, żeby im się udało, działało na mnie inspirująco. Bonusem były sceny miłosne, ale co ważniejsze, te książki zawsze dobrze się kończyły, oferując taką dawkę optymizmu, że nie mogłam się powstrzymać, by zaraz nie zacząć czytać kolejnej. Były przewidywalne, relaksujące, zabawne, można było na nich polegać i, przede wszystkim, opisywały romanse, a nie mogłam zaprzeczyć- nieważne, jaką porcją feminizmu, poprawności politycznej czy kobiecego wyzwolenia mnie potraktowano- że właśnie romansu pragnęłam bardziej niż czegokolwiek innego na świecie. Czułam przymus porównywania każdej randki z Randką Idealną. Nic nie mogłam na to poradzić. Pragnęłam bajki. Co, czego nie trzeba wyjaśniać, nijak się miało do Camerona i większości nowojorskich związków między mężczyznami a kobietami. Ale nie przestałam mieć nadziei. Jeszcze nie." | |
| Alexxx13 dodał: 15 X 2012, 00:45:21 | głosy: +0 | -0 |
| "[...]Ale Bóg wie, że nie pragnę nikogo oprócz ciebie. Nawet nie chcę pragnąć nikogo oprócz ciebie" | |
| julka007 dodał: 14 X 2012, 22:34:44 | głosy: +27 | -12 |