
| "(...) Kiedy będę mogła zacząć żyć dalej? Kiedy zdołam o tym wszystkim zapomnieć? Wiedziałam, ze odpowiedz jest prosta. Nigdy. Nigdy, Niektóre rzeczy się kończą. Ale nie wojna." | |
| kamila dodał: 06 II 2013, 21:45:31 | głosy: +15 | -0 |
| "Nie możesz być szczęśliwa, jeżeli czasami nie bywasz nieszczęśliwa." | |
| carolinee14 dodał: 06 II 2013, 18:34:37 | głosy: +13 | -0 |
| "Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa. Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna. I zawsze im wierzyłam. Do dziś. Teraz wszystko się zmieniło. Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie" | |
| carolinee14 dodał: 06 II 2013, 18:32:56 | głosy: +9 | -0 |
| "Powiem Wam coś . Nie jestem nikim wyjątkowym . Jestem zwyczajną dziewczyną . Mam niecałe metr sześćdziesiąt wzrostu i jestem przeciętna pod każdym względem . Ale znam pewien sekret . Możecie zbudować mury aż do nieba , a mnie i tak uda się nad nimi przefrunąć . Możecie mnie przygwoździć do ziemi tysiącami karabinów , a i tak stawię opór . I jest nas tutaj wielu , więcej niż wam się wydaje . Ludzi , którzy odmówili zejścia na ziemię . Ludzi , którzy kochają w świecie bez murów , kochają aż po nienawiść , aż po bunt , wbrew nadziei i bez lęku . K o c h a m C i ę . Pamiętaj . Tego nam nie odbiorą ." | |
| carolinee14 dodał: 06 II 2013, 18:26:54 | głosy: +14 | -0 |
| "Miłość to jedyne, o co warto walczyć." | |
| annie28 dodał: 06 II 2013, 18:00:20 | głosy: +2 | -14 |
| "Miłość nigdy nie umiera." | |
| annie28 dodał: 06 II 2013, 17:59:50 | głosy: +4 | -13 |
| "Zawsze pojawia się trochę żalu, kiedy musimy zaakceptować fakt, że miłość nas opuściła" | |
| annie28 dodał: 06 II 2013, 17:58:50 | głosy: +3 | -13 |
| "Śmiertelność to najbardziej romantyczna z opowieści. Tylko jedna szansa, by zrobić wszystko, co należy. A później magicznie rusza się dalej." | |
| annie28 dodał: 06 II 2013, 17:57:10 | głosy: +1 | -13 |
| "Jace odłożył na parapet to, co właśnie trzymał i odwrócił się do niej. Pochyliła się ku niemu, a jego dłonie wsunęły się pod jej koszulkę, pieszczotliwie i zaborczo spoczęły na jej krzyżu. Schylił się do pocałunku, z początku delikatnie, ale ta delikatność szybko znikła i po chwili Clary była już przyciśnięta do szyby, a jej dłonie do jego koszulki - Jace - odsunęła się odrobinę. - Jestem pewna, że ludzie na ulicy nas widzą. - Moglibyśmy... - machnął ręką w kierunku łóżka - ... przenieść się tam. Uśmiechnęła się szeroko. - Zabrzmiało to tak, jakby wymyślenie tego zajęło ci tak wiele czasu. Jego głos był stłumiony, gdy mówił wtulony w jej szyję. - Cóż mogę poradzić, przez ciebie mój proces myślowy gwałtownie zwalnia. Teraz już wiem, jak to jest być przeciętną osobą. - I... jak to jest? Rzeczy, które wyczyniał z rękami pod jej koszulką, niesamowicie ją rozpraszały. - Okropnie. Już mam zaległości w mojej standardowej liczbie błyskotliwych komentarzy na dzień." | |
| Alia dodał: 06 II 2013, 17:35:52 | głosy: +24 | -23 |
| "Łowczyni poczuła przypływ ciepłych uczuć. Akceptacja. To było tak, jakby była prawdziwie akceptowana, kochana ..." | |
| Variatella dodał: 06 II 2013, 15:37:10 | głosy: +1 | -0 |