Myślałam, że mam wszystko pod kontrolą.
Facetów, emocje, nawet własne serce. Zwłaszcza własne serce!
Nie jestem typem kobiety, która przeprasza za to, czego pragnie. Mężczyźni pojawiają się i znikają. Intensywni, namiętni, ale zawsze tymczasowi. Kontrola to moja tarcza, seks – ulubiona broń. A mił...
Myślałam, że mam wszystko.
Bezpieczne życie, kochającego narzeczonego, stabilny plan na przyszłość. A potem… jedno spojrzenie, jedno wyznanie, jedna zdrada – i wszystko runęło. Z dnia na dzień zostałam z niczym poza złamanym sercem i listą marzeń, które kiedyś spisałam, by nigdy do nich nie wrócić....