Też ją czytałam jako lekturę obowiązkową, ale to było daaawno temu. W pamięci mi nie bardzo uktwiła, więc pewnie też specjalnie mi się nie podobała...
To napisane z reportażowym pietyzmem opowiadanie zaznajomi czytelnika z młodym eskimoskim chłopcem Anarukiem i jego przygodami. Przede wszystkim jednak posłuży za przewodnik po ciekawym i mało znanym świecie Eskimosów, ukazując realia ich życia, zwyczaje i kulturę, jakże odmienne od naszych.