Również polecam
Byłam do niej sceptycznie nastawiona, ale bardzo szybko przekonałam się do Robinsona. Dodam, że (przynajmniej w moim przypadku) szybko się ją czyta, nie trzeba się "męczyć", jak przy niektórych lekturach
Robinson Crusoe, syn kupca z Hullu, ma objąć po ojcu interes rodzinny. Marzy o podróżach morskich, ale ojciec, który stracił już dwóch synów, nie chce na to pozwolić. Niemniej żądza przygód zwycięża i Robinson jako 18-latek w 1651 r. opuszcza rodzinne miasto i płynie do Londynu. Służąc na kolejnych statkach uczy się sztuki żeglarskiej, prowadzi interesy, potem trafia do niewoli mauretańskiej. Po d...